Polska tenisistka czekała na to pięć lat. Od razu awans do finału

2 godzin temu
Niemal pięć lat - tyle minęło od ostatniego wygranego meczu Katarzyny Piter w rywalizacji singlowej. Polka zdecydowała się jednak wrócić do gry i po niemal czteroletniej przerwie podjęła wyzwanie w kwalifikacjach turnieju WTA 500 w Abu Zabi. Poradziła sobie perfekcyjnie, bo już w dwóch setach pokonała Emily Webley-Smith (6:4, 6:3), przełamując koszmarną passę i wchodząc do finału.
W sobotni poranek oczy całego tenisowego świata zwrócone były na Australian Open. Tam rozegrano finał kobiecych zmagań. Tytuł zgarnęła Jelena Rybakina, pokonując w trzech setach Arynę Sabalenkę. Z pewnością pojedynek ten śledziło wielu polskich kibiców, gdyż miał szczególne znaczenie dla Igi Świątek w kontekście rankingu WTA. Dlatego też wielu z nich mogło przegapić fakt, iż w tym samym czasie Katarzyna Piter przełamała fatalną passę, która trwała niemal pięć lat.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Katarzyna Piter z historycznym zwycięstwem!
Polka najczęściej rywalizuje w deblu. I tam odnosi spore sukcesy. W tym roku wygrała już jeden turniej - w Hobart. Teraz zdecydowała się spróbować w singlu. W sobotę zagrała w pierwszej rundzie kwalifikacji do WTA 500 w Abu Zabi. To jej pierwszy taki mecz od... 9 stycznia 2022 i spotkania w Adelajdzie.


Jak sobie poradziła? W pierwszym secie przeciwko 1445. w rankingu Emily Webley-Smith miała małe problemy przy własnym serwisie, ale ani razu nie dała się przełamać. Podobne kłopoty miała też rywalka. Brytyjce nerwów na wodzy utrzymać się nie udało. Pękła w decydującym, 10. gemie. Wówczas Piter ją przełamała, wygrywając cały set 6:4.
Zobacz też: Sabalenka wypuściła wielką przewagę! Niebywały zwrot w finale AO.
Drugą partię Polaka zaczęła jednak koszmarnie, bo na start straciła podanie. Nie poddała się jednak i gwałtownie odzyskała rezon. W czwartym gemie doprowadziła do przełamania powrotnego, a dwa gemy później ponownie wywalczyła break point i go wykorzystała. Ostatecznie triumfowała 6:3 i w całym meczu 2-0.



Wielkie wyzwanie, ale i wielka nagroda przed Piter
I to dla niej historyczne osiągnięcie. Nie dość, iż awansowała do finału kwalifikacji, to jest to jej pierwsze zwycięstwo w singlu od...20 czerwca 2021 roku i triumfu w pierwszej rundzie kwalifikacji w Bad Homburg. Minęło więc niemal dokładnie pięć lat.
Teraz przed nią wielkie wyzwanie, bo starcie z 87. w rankingu Simoną Waltert, rozstawioną w kwalifikacjach z numerem piątym. jeżeli uda jej się wygrać, wówczas po raz pierwszy od niemal pięciu lat zagra w głównej drabince turnieju singlowego rangi WTA.
Idź do oryginalnego materiału