Igrzyska w Mediolanie zapiszą się w historii polskiego sportu. Po raz pierwszy nasza kadra wystawiła kobiecą reprezentację w bobslejach. Obie jej członkinie to byłe lekkoatletki. Klaudia Adamek była uznaną sprinterką, zdobywała medale na młodzieżowych imprezach. Pojechała choćby na igrzyska olimpijskie w Tokio, gdzie z polską sztafetą zajęła 10. miejsce z czasem 43,09 w rywalizacji na dystansie 4x100 m.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem
Zamieniła bieżnię na lodowy tor. To pierwsza taka Polka w historii
Adamek w pewnym momencie postanowiła jednak zmienić dyscyplinę. I zamieniła lekkoatletykę na bobsleje. - Chyba potrzebowałam nowych bodźców, po prostu. Potrzebowałam nowego wyzwania. Po sukcesach na bieżni przyszedł moment może nie zwątpienia, ale takiego wyhamowania. Przeniosłam się do Bydgoszczy, bo myślałam, iż to mi pomoże. Niestety, zamiast się rozwijać i biegać coraz szybciej, zaczęłam biegać coraz wolniej. Ja jestem towarzyska, gaduła adekwatnie, dużo się uśmiecham, a tam byłam sama, co trochę mnie przytłoczyło, może i przerosło. W każdym razie wróciłam w rodzinne strony, znowu jeżdżę rowerem nad jezioro, znowu jest fajnie - mówiła w rozmowie z Eurosportem, gdzie zapewniała, iż na bieżnię planuje wrócić - ale dopiero po tegorocznych igrzyskach.
Adamek przeszła dzisiaj do historii. Dzięki występowi w bobslejach, jest pierwszym polskim olimpijczykiem, który wystąpił na letnich i zimowych igrzyskach. - Jak każdy sportowiec marzyłam o igrzyskach, ale w życiu nie pomyślałam, iż przejdę do historii, tym bardziej nie mogę w to uwierzyć. Wiadomo, iż w bobslejach bardzo chciałam tę nominację zdobyć, bo ja jestem taka, iż jak się czegoś podejmuję, to nie ma zmiłuj, celuję w najwyższe cele. Dwa lata temu choćby nie wiedziałam, iż bobsleje to sport olimpijski - mówiła w rozmowie z TVN24+ tuż przed startem tegorocznej imprezy.
Na piątek wieczorem zaplanowano pierwszy i drugi ślizg dwójek kobiet. Reprezentantki Polski były 18. na liście startowej. Gdy startowały, to liderkami były Amerykanki - Jasmine Jones i Kaillie Humphries - które miały czas 56.92 s.
A jak poszło polskiemu duetowi? Klaudia Adamek i Linda Weiszewski w pierwszym ślizgu poradziły sobie całkiem dobrze. Czas 57.74 s dał im - początkowo - 14. miejsce. Ostatecznie Polki zakończyły pierwszy ślizg na 15. miejscu - co jest dobrym wynikiem jak na możliwości polskiego bobsleja. Liderkami pozostały Amerykanki.
Rywalizacja dwójek kobiet wciąż trwa. Początek drugiego ślizgu zaplanowano na 19:50. Artykuł będzie aktualizowany.

2 godzin temu








![Pogoda dla Torunia [21.02.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2021/04/POGODA-DLA-TORUNIA-12.jpg)

