
GKS Tychy zimą szykuje się do poważnych ruchów kadrowych. Najpilniejszym zadaniem Łukasza Piszczka będzie wzmocnienie defensywy, a pierwsze nazwisko na liście już wypłynęło. Według informacji Tadeusza Danisza, do drużyny ma trafić Dominik Szala, wypożyczony z Górnika Zabrze.
Dla Piszczka początki w Tychach są wyjątkowo bolesne. Debiut zakończony porażką 1–2 ze Stalą Rzeszów został natychmiast „poprawiony” klęską 1–6 z Miedzią Legnica. GKS zjechał w tabeli na przedostatnie miejsce i wiosną czeka go walka o życie.
W tej sytuacji wzmocnienia są koniecznością, a Szala – młody środkowy obrońca – ma być pierwszym konkretnym ruchem. 19-latek jeszcze niedawno uchodził za jeden z ciekawszych talentów Górnika. W poprzednim sezonie dostawał minuty w Ekstraklasie i wyglądał obiecująco, ale ostatnie miesiące zwolniły jego rozwój. Problemy zdrowotne wyrzuciły go z rytmu, a od września całkowicie wypadł z kadry meczowej zabrzan. W tym czasie zagrał jedynie trzy spotkania – dwa z nich w trzecioligowych rezerwach.
Wypożyczenie do Tych ma postawić go na nogi: regularna gra, wysokie tempo i presja walki o utrzymanie to środowisko, które powinno mu pomóc.
Jeśli GKS chce zacząć punktować, zimowe okno będzie musiało przynieść nie tylko naprawę systemu gry, ale też kilka takich właśnie celnych transferów.

2 godzin temu














