Cel Legii Warszawa blisko głośnego transferu. Chcą zapłacić 2,5 mln euro

2 godzin temu

Ioannis Pittas od wielu miesięcy orbituje wokół Legii Warszawa niczym niewygasła gwiazda w klubowym układzie transferowym. Temat wraca do mediów regularnie, a jego nazwisko wciąż przewija się w rozmowach o napastniku, który mógłby wreszcie wprowadzić stołeczny zespół na wyższy poziom. Choć jeszcze zimą Legia była z Cypryjczykiem po słowie, ostatecznie postawiła na Iłłę Szkuryna, a sam Pittas przyjął ofertę CSKA Sofia i ruszył na Bałkany.

Z perspektywy czasu trudno nie zauważyć, iż wszedł tam z hukiem. Szesnaście goli, pięć asyst, regularna gra, wysoka intensywność i kontrakt istotny aż do 2028 roku – to wszystko sprawia, iż CSKA nie ma żadnego powodu, by sprzedawać go tanio. A jednak lokalne media coraz mocniej podgrzewają atmosferę wokół zimowego okna. Według bułgarów Legia znów spogląda w stronę wychowanka Apollonu Limassol, choć tym razem konkurencja będzie znacznie trudniejsza.

Telegraph.bg informuje, iż po Pittasa poważnie zgłasza się PFK Soczi. Klub z rosyjskiej Premier Ligi, który desperacko walczy o uniknięcie spadku, ma być gotów położyć na stół choćby 2,5 miliona euro – kwotę, z którą Legii będzie bardzo ciężko rywalizować w obecnych realiach finansowych. Rosjanie szykują zimową ofensywę transferową, a reprezentant Cypru jest jednym z głównych celów operacji ratunkowej.

Jeżeli Soczi faktycznie dopnie swego i złoży oficjalną ofertę, CSKA Sofia może znaleźć się w sytuacji, w której presja finansowa okaże się silniejsza niż sportowa stabilność. W Bułgarii liczą, iż cena wywoławcza podskoczy jeszcze przed otwarciem okna, a każda kolejna bramka Pittasa tylko tę prognozę wzmacnia.

Legia natomiast – choć zainteresowana – może jedynie czekać, czy negocjacje faktycznie wjadą na ostatnią prostą. Na razie wszystko wskazuje na to, iż stołeczny klub zderzy się z konkurentem, którego portfel stawia w uprzywilejowanej pozycji zanim jeszcze padnie pierwszy telefon.

Idź do oryginalnego materiału