Formuła 1 odnotowała znaczący spadek zysków w drugim kwartale 2026 roku w porównaniu z tym samym okresem w poprzednim roku. Głównie za sprawą sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Pierwszy kwartał 2026 roku wypadł świetnie dla Formuły 1. Nastąpił w nim wzrost dochodów o aż 53%. W ubiegłym roku pierwsze trzy miesiące przyniosły Formule 1 403 miliony dolarów, a teraz aż 617 milionów. Seria była na plusie o ile chodzi o zysk operacyjny – zarobiła 107 milionów dolarów, podczas gdy w ubiegłym roku zaliczyła 28 milionów dolarów straty.
Drugi kwartał był jednak znacznie trudniejszy. W kwietniu odwołano dwa wyścigi na Bliskim Wschodzie – w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, a to spowodowało znacznie mniejsze wpływy z opłat licencyjnych oraz praw marketingowych.
Pierwsze półrocze F1 zamyka z dochodem $1,381 miliarda, co oznacza 15% spadek w porównaniu z pierwszymi sześcioma miesiącami 2025 roku. Zysk operacyjny wyniósł $180 mln i jest to 30% spadek w porównaniu z poprzednim rokiem.
Warto zaznaczyć, iż kalendarze tego i poprzedniego sezonu były ułożone tak, iż w 2025 w pierwszych 6 miesiącach mieliśmy o 1 wyścig więcej.
Część tych mniejszych zysków zostanie prawdopodobnie zrekompensowana w drugiej połowie roku – za sprawą 1 wyścigu więcej i rozegrania dodatkowej rundy w Malezji, za Grand Prix Bahrajnu. Pytaniem pozostaje, czy uda się rozegrać wyścigi w Abu Zabi i Katarze, które stanowią spore zastrzyki finansowe dla budżetu F1.
“Ten sezon pokazał to, co najlepsze w naszym sporcie z konkurencyjnym ściganiem i fascynującymi historiami, które przyciągają i angażują kibiców oraz budują zasięgi. Nasz sport pokazuje swoją adaptywność i kreatywność, na przykład za sprawą wyścigu o GP Bahrajnu w Malezji – mówi Stefano Domenicali, szef Formuły 1.
“Nasze partnerstwa z Apple kreują pozytywne zaangażowanie, a liczba obejrzanych godzin wyścigów rok do roku wzrosła o 13%. Budujemy rozpęd naszego biznesu, na przykład poprzez przedłużenie umowy z GP Las Vegas o 10 lat czy partnerstwa z ServusTV czy Pirelli. Pozostajemy skupieni na fundamentach naszego sportu wspólnie z zespołami i FIA i chcemy dostarczać najlepsze możliwe doświadczenia dla fanów na całym świecie – zarówno na torze jak i poza nim” – dodaje Włoch.
Na podstawie: racingnews365.com

2 godzin temu














