Egzamin na licencję żużlową to nie tylko okazja zdania żużlowego prawa jazdy dla najmłodszych adeptów speedwaya, ale też konieczny wymóg dla zawodników, którzy zdecydowali się na powrót do ścigania. Licencja bowiem traci ważność, jeżeli dany żużlowiec w ciągu roku kalendarzowego nie pojechał w żadnych zawodach.
Jednym z takich zawodników jest Kacper Szopa. Niespełna 20-letni żużlowiec był niewidziany w jakiejkolwiek rywalizacji przez cały ubiegły sezon, natomiast w 2024 roku odjechał kilka imprez zagranicznych.
Szopa jest wychowankiem Cellfast Wilków Krosno, w których barwach w lidze zadebiutował w 2022 roku. Jego licznik spotkań na Podkarpaciu jednak zbytnio się nie rozpędził, bowiem zatrzymał się na zaledwie dwóch występach na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi. W łącznie czterech wyścigach nie zdobył ani jednego punktu. Rok później natomiast udał się na wypożyczenie szczebel niżej do Piły, gdzie również nie przebił się do pierwszego składu. Ostatecznie Szopa w trzech meczach pojechał siedem biegów, zdobywając łącznie dwa punkty z bonusem.
Przed startem sezonu 2024 natomiast doszło do małej afery na linii Szopa – Cellfast Wilki Krosno. Na jednym z treningów młodzieżowiec zaliczył upadek, wskutek czego złamał obojczyk oraz uszkodził sprzęt, twierdząc przy tym, iż nie otrzymał żadnej pomocy od klubu. W odpowiedzi mogliśmy przeczytać, iż Szopa był związany z Wilkami jedynie kontraktem warszawskim. Od tego czasu 20-latka nie oglądaliśmy już w rozgrywkach ligowych.
Szopa urodził się w 2006 roku, więc ma przed sobą dwa lata startów w kategorii młodzieżowej. Na ten moment jednak nie znalazł żadnego zatrudnienia. We wpisie w mediach społecznościowych zawodnik podziękował klubowi z Rzeszowa za możliwość treningów oraz Speedway Kraków za pomoc formalną przy zgłoszeniu do egzaminu.
Kacper Szopa












