Nie do wiary, co Niemcy zrobili Polakom. Wielki skandal przed świętem boksu

1 dzień temu
Damian Knyba podczas sobotniej gali w Oberhausen stanie do walki z Agitem Kabayelem. Dla polskiego boksu będzie to nie lada święto. o ile nasz pięściarz wygra, otworzy sobie drogę do starcia z wielkim Ołeksandrem Usykiem. Niestety tuż przed galą rozpętał się niebywały wręcz skandal. Niemieccy organizatorzy wydali szokującą decyzję, która dyskryminuje Polaków. Oburzenia nie kryje m.in. obóz Knyby.
Damian Knyba w najbliższą sobotę 10 stycznia stoczy najważniejszą walkę w dotychczasowej karierze. W starciu z Agitem Kabayelem stawką będzie pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Gala odbędzie się w niemieckim Oberhausen, a więc w ojczyźnie faworyzowanego rywala. Kabayelowi pomagać będą nie tylko ściany... Organizatorzy imprezy zadbali bowiem, by w hali pojawiło się jak na najmniej Polaków.


REKLAMA


Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?


Kilka dni do walki, a tu taka decyzja Niemców. Oto co zrobili Polakom. "Poszło hurtem"
Temat jako pierwszy podniósł dziennikarz portalu ringpolska.pl Michał Koper. Na portalu X ujawnił, iż wydali oni skandaliczną decyzję. - Organizatorzy sobotniej walki o pas WBC Interim wagi ciężkiej pomiędzy Damianem Knybą i Agitem Kabayelem odrzucili wszystkie (z tego co wiem) podania o akredytację dziennikarzy z Polski. Dostaliśmy jedynie informację, iż jeżeli jesteśmy zainteresowani, to możemy sobie uczestniczyć w imprezach promujących galę podczas Fight Week. Przedziwna sytuacja, bo wygląda to na jakiś automat. W przeszłości zdarzały się odmowy dla pojedynczych redakcji, ale tu chyba poszło hurtem wg po prostu klucza "polskiego" - alarmował.


Jak się okazuje, problem tyczy się nie tylko dziennikarzy. Gospodarze postanowili także utrudnić wejście zwykłym polskim kibicom. - Czekam na lekcję pokory dla Niemców, bo za bardzo cwaniakują i są za bardzo pewni siebie. Nie wpuszczają na walkę żadnych polskich mediów, a podobny numer zrobili z biletami, od razu mając zarezerwowane praktycznie wszystkie dla swoich. Przez to dużo Polaków nie mogło kupić wejściówek - wyznał w rozmowie z Interią doradca Knyby, Eryk Rachwał.


Niemcy podrażnili polskiego pięściarza. "Najlepszy scenariusz"
Ten sam portal poinformował, iż sprawa wspomnianych akredytacji zrobiła się dość głośna. Dlatego też organizatorzy zaczęli się tłumaczyć, iż dla dziennikarzy przewidzieli zaledwie 20 miejsc i dla Polaków już ich nie starczyło. Wieści na ten temat dotarły także do samego Knyby. - Ta cała sytuacja bardzo nas wszystkich podrażniła, na czele z Damianem. Tym bardziej jesteśmy głodni tego, by sprawić w Niemczech sensację. W zasadzie zaczął pisać się dla nas najlepszy scenariusz, dodający ekstra motywacji - stwierdził Rachwał.


Zarówno Knyba, jak i Kabayel dotychczas pozostają niepokonani na zawodowych ringach. Polak wygrał 17 walk, a Niemiec - 26. Zwycięzca zgarnie nie tylko mistrzowski pas, ale też zagwarantuje sobie status obowiązkowego pretendenta dla bezdyskusyjnego króla wagi ciężkiej Ołeksandra Usyka.
Idź do oryginalnego materiału