
To z nim boi się walczyć Salahdine Parnasse. Podwójny mistrz federacji nie chce się potknąć przed angażem w UFC.
Ostatni występ Salahdine’a Parnasse’a tylko potwierdził, iż mówimy o zawodniku światowego formatu, który spokojnie odnalazłby się w każdej czołowej organizacji MMA. Prawie tygodnie temu, podczas gali KSW 114 w Radomiu Francuz stanął do kolejnej obrony pasa wagi lekkiej, a jego rywalem był niezwykle doświadczony Marcin Held, czyli grappler z bogatym dorobkiem i ogromnym obyciem w klatce największych organizacji na świecie, w tym między innymi UFC.
Starcie to zapowiadało się jako techniczna batalia, w której najważniejsze miały być detale. Już od pierwszych minut było widać, iż mistrz jest doskonale przygotowany taktycznie. Parnasse walczył cierpliwie, nie rzucał się na efektowne akcje, tylko konsekwentnie budował swoją przewagę, która widoczna była od pierwszych sekund. Dobrze pracował na nogach, zmieniał pozycje i kontrolował dystans, nie pozwalając Heldowi na komfortowe wejścia w zapasy. Każda wymiana w stójce była przemyślana – krótkie, celne kombinacje i szybki odskok sprawiały, iż pretendent musiał gonić wynik, co było niezmiernie ciężkim wyzwaniem.
ZOBACZ TAKŻE: Rywal Gamrota przeżył koszmar. Trzy operacje w 14 miesięcy
W drugiej rundzie tempo znacząco wzrosło. Parnasse coraz trafiał coraz celniej, a jego uderzenia zaczęły wyraźnie robić wrażenie na spłoszonym Polaku, który nie potrafił dobrać się do skóry swojego rywala. W pewnym momencie Francuz wyczuł idealny moment – przyspieszył serię ciosów, którymi rozbił defensywę Helda. Gdy mistrz poczuł, iż rywal jest naruszony, nie odpuścił i zasypał go kolejnymi celnymi ciosami, zmuszając sędziego do przerwania pojedynku. Tym samym walka zakończyła się przed czasem, a pas pozostał w rękach Parnasse’a, który ponownie wygrał w 2. rundzie przez TKO, tak jak w swoich trzech ostatnich pojedynkach.
To zwycięstwo nie było tylko kolejną obroną tytułu. Było pokazem dojrzałości, spokoju i mistrzowskiej kontroli nad przebiegiem walki. Parnasse po raz kolejny udowodnił, iż coraz trudniej znaleźć w KSW kogoś, kto realnie mógłby zagrozić jego panowaniu w wadze lekkiej.
To z nim boi się walczyć Parnasse
W polskiej organizacji jest jednak jeszcze jeden zawodnik, któremu bardzo zależy na rywalizacji z reprezentantem „Atch Academy”. Motywacją nie jest jednak odebranie pasa mistrzowskiego kategorii lekkiej, a sięgnięcie po pełnoprawny tytuł dywizji koguciej. Chodzi oczywiście o Patryka Kaczmarczyka, czyli tymczasowego mistrza federacji, który wierzy, iż to właśnie on zdetronizuje fenomenalnego Francuza.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrz mocno o braku Rutkowskiego w KSW: Jestem tym trochę zażenowany
Okazuje się, iż podwójny mistrz Konfrontacji Sztuk Walki jest chętny na bój z Patrykiem, jednakże podobno preferowałby on starcie w… boksie. To samo tyczy się potencjalnego rewanżu z Adrianem Bartosińskim, o czym – jak informuje Adrian Szymański – opowiedział w wywiadzie dla „Jab Life”:
W wywiadzie dla „Jab Life” Salahdine Parnasse ujawnił, iż chciałby zawalczyć w maju. Chętnie zmierzy się z Kaczmarczykiem, Bartosem lub z Mamedem w boksie. Jego sztab wolałby uniknąć Bartosińskiego ze względu na wysokie ryzyko „czerwonego okienka” na Tapology przy ostatniej walce w kontrakcie. Parnasse unikał tematu UFC, mówił iż szanuje KSW i obowiązujący kontrakt. Pod koniec rozmowy prowadzący powiedział, iż wizja walki w maju, a potem we wrześniu mu pasuje, na co Salah odpowiedział „obie opcje bardzo mi odpowiadają”. Dla przypomnienia co roku we wrześniu UFC organizuje galę w Paryżu.
– napisał Adrian Szymański za pośrednictwem platformy „X”.
W wywiadzie dla @jablife_mma Salahdine Parnasse ujawnił, iż chciałby zawalczyć w maju. Chętnie zmierzy się z Kaczmarczykiem, Bartosem lub z Mamedem w boksie. Jego sztab wolałby uniknąć Bartosińskiego ze względu na wysokie ryzyko „czerwonego okienka” na Tapology przy ostatniej…
— Adrian Szymański (@adrians_mma) January 28, 2026Wszystko sprowadza się do tego, iż Francuz najprawdopodobniej jest zainteresowany angażem w organizacji UFC. Co prawda nie tak dawno Wojsław Rysiewski, czyli Dyrektor Sportowy federacji informował, iż są to jedynie biznesowe zagrywki w związku ze zbliżającymi się negocjacjami, natomiast wygląda to już naprawdę poważnie.

2 godzin temu







![Grabowski podsumował szpile w GROMDĘ i Don Diego: Jak ktoś może, to będzie uderzał [WIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/01/Grabowski-podsumowal-szpile-w-GROMDE-i-Don-Diego-Jak-ktos-moze-to-bedzie-uderzal-WIDEO.jpg)







