Nie jest to najbardziej produktywne lato w obozie Denver Nuggets. Drużyna z Nikolą Jokiciem na pokładzie nie wykonała żadnych znaczących ruchów. Postanowili za to powstrzymać swojego skrzydłowego, Spencera Jonesa, przed odejściem do Oklahoma City Thunder. Choć wysokośc umowy Jonesa na to nie wskazuje, Nuggets za tę drobną decyzję zapłacą majątek!
Jak informuje Shams Charania z ESPN, Spencer Jones zostanie na kolejne dwa lata w Denver Nuggets. Skrzydłowy był tego lata zastrzeżonym wolnym agentem. Oklahoma City Thunder przedstawili zawodnikowi ofertę wartą 12 mln dolarów za dwa kolejne lata. Nuggets z kolei skorzystali z prawa do wyrównania oferty i zostawiają gracza u siebie.
Spencer Jones dla niedzielnego fana NBA może nie być zawodnikiem przesadnie rozpoznawalnym. W minionym sezonie 25-letni skrzydłowy zyskał jednak duże minuty w rotacji Denver Nuggets, połowę sezonu spędzając w wyjściowej piątce. Jego średnie na 22 minuty spędzane na parkiecie bardzo skromne 5,5 punktu i 3,3 zbiórki – Jones jednak dawał dużo jakości defensywnej swoją grą.
Czy defensywna prezencja Jonesa jest warta 6 mln dolarów za sezon? W obecnych rynkowych realiach trzeba powiedzieć, iż zdecydowanie tak. Koszty, jakie poniosą Nuggets w związku z tą umową są jednak znacznie wyższe.
Denver Nuggets, podpisując umowę z Jonesem, podnoszą koszt swojego podatku od luksusu z 36 mln dolarów do aż 68 mln dolarów, niemal podwajając należność. W praktyce więc, zachowanie Spencera Jonesa kosztuje Nuggets aż 38 mln dolarów rocznie. Co więcej, klub tym podpisem wpędził się powyżej drugiego apronu. Przekroczenie tej granicy nie tylko podnosi kwotę podatku, ale też nakłada na klub cały szereg ograniczeń na rynku. Zasady działania drugiego apronu wyjaśnialiśmy, kiedy wchodził w życie:
W dużym skrócie: Nuggets odbierają sobie prawo do wyjątku mid-level i opcji “sign and trade”, ograniczają prawo do transferowania pierwszorundowych picków; ograniczają możliwość pozyskiwania w wymianach wysokich kontraktów, czy pozyskiwania zawodników z rynku buy-outów… Dużo tego.
Wszystko to w imię pozostawienia w składzie solidnego, rezerwowego skrzydłowego.
To niestety nie koniec kłopotów Nuggets. Zastrzeżonym wolnym agentem wciąż pozostaje jeszcze ważniejszy chyba zawodnik Nuggets, czyli Peyton Watson. Drużyna z Kolorado, która już płaci za zespół krocie i wpędziła się powyżej drugiego apronu, może mieć problem z wyrównaniem oferty za podkoszowego. Według doniesień Bobby’ego Marksa z ESPN, ofertę dla Peytona Watsona złożyć chcą Atlanta Hawks, Milwaukee Bucks i Los Angeles Clippers.
Oklahoma City Thunder sprowadzili na Denver Nuggets poważne, finansowe tarapaty.

10 godzin temu











