NBA: W koszykówce też oszukują z paszportami?

8 godzin temu

Przez lata takie historie kojarzono przede wszystkim z piłką nożną. Młodzi zawodnicy z Afryki, którzy trafiali do Europy, niejednokrotnie wzbudzali kontrowersje dotyczące swojego wieku — w oficjalnych dokumentach pojawiały się daty urodzenia sugerujące, iż są młodsi, niż wcześniej sądzono. Mało kto spodziewał się jednak, iż podobne pytania mogą pojawić się również w świecie NBA. Tym razem dotyczą zawodnika, który przez lata uchodził za wzór profesjonalizmu.

Ersan İlyasova, bo o nim mowa, zapisał się w historii koszykówki jako niezwykle pożyteczny i skuteczny zawodnik. Wybrany w drugiej rundzie draftu NBA w 2005 roku, przez ponad dekadę pełnił rolę solidnego „zadaniowca”, znanego z doskonałego rzutu z dystansu i umiejętności rozciągania gry.

W trakcie swojej trwającej od 2006 (z przerwą na występy w G League i słynnej Barcelonie) do 2021 roku kariery w najlepszej koszykarskiej lidze świata reprezentował barwy wielu klubów, jednak najbardziej kojarzony jest z Milwaukee Bucks. Dość powiedzieć, iż 19 lutego 2012 roku, gdy w meczu z New Jersey Nets zanotował 29 punktów i 25 zbiórek, stał się dopiero trzecim graczem w historii organizacji (za Kareemem Abdul-Jabbarem i Swenem Naterem), który tego dokonał. To był jednak jego peak – później zaliczał już raczej krótsze lub dłuższe epizody w takich zespołach, jak Detroit Pistons, Philadelphia 76ers, Atlanta Hawks czy Utah Jazz, gdzie po raz ostatni widziano go na parkiecie.

Jego sukcesy nie ograniczają się jedynie do parkietów amerykańskich. Przed podbojem NBA, İlyasova seryjnie zdobywał trofea w Europie: w 2005 roku wywalczył Puchar Turcji, rok później został uznany MVP mistrzostw Europy FIBA do lat 20, a w 2009 roku świętował mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii. Jak zauważali wówczas komentatorzy, środkowy był „profesjonalistą” w każdym calu, a jego boiskowa inteligencja pozwalała mu utrzymać się w lidze znacznie dłużej niż wielu jego rówieśnikom. Inna sprawa, iż każdy kij ma dwa końce.

Fundamentem teorii o fałszywej tożsamości jest wydarzenie z 2002 roku. Według oficjalnych zapisów, 19 września tego roku niejaki Semsettin Bulut zgłosił w tureckim urzędzie narodziny swojego 15-letniego syna, twierdząc, iż wcześniej „zapomniał” go zarejestrować. Sytuacja ta zbiegła się w czasie ze zniknięciem Arsena Ilyasova, 18-letniego wówczas utalentowanego koszykarza z Uzbekistanu, który miesiąc wcześniej przekroczył granicę z Turcją i ślad po nim zaginął.

Co najciekawsze, oficjalna biografia zawodnika wymienia jako jego rodziców Envera (lub Anvara) i Iraliye İlyasova, Tatarów pochodzących z Krymu. Tymczasem człowiek, który prawnie zarejestrował go jako syna był nauczycielem z Eskisehir i według źródeł nie jest choćby biologicznym ojcem koszykarza. Ponadto nie ma żadnych dowodów na to, by osoby o imionach Enver i Iraliye kiedykolwiek mieszkały w Turcji.

An NBA player successfully concealed his true identity, knocking three years off his age and managing to fool the league for more than a decade.

Ersan İlyasova spent more than a decade in the NBA, but one of basketball’s most enduring theories claims he wasn’t actually who he… pic.twitter.com/WGutEiJ7Xc

— Historic Vids (@historyinmemes) July 26, 2026

Odrębny problem stanowią także personalia matki Ersana: „Iraliye” nie występuje w dokumentacjach jako imię własne w Turcji, Uzbekistanie czy Rosji. W języku uzbeckim słowo to oznacza „rozwódkę”, a w tureckim „list przewozowy” (dokument towarzyszący przesyłce towarów lub pasażerów), co może budzić podejrzenia o celowe posłużenie się metaforą przy tworzeniu nowej tożsamości. Nie mówiąc o tym, iż nazwisko „İlyasova” zawiera rosyjską końcówkę żeńską „-ova”, co jest nietypowe dla tureckiego systemu nazewnictwa i może sugerować pochodzenie z obszaru byłego Związku Radzieckiego. To wszystko jednak tylko hipotezy.

Federacja Koszykówki Uzbekistanu natychmiast zareagowała, składając oficjalny protest do FIBA. Ich argumentacja była jednoznaczna: İlyasova to w rzeczywistości Ilyasov, który nielegalnie zmienił tożsamość i wiek, aby móc występować w kategoriach młodzieżowych jako zawodnik o trzy lata młodszy. Przedstawiciele uzbeckiej federacji wprost komunikowali organom śledczym: – Znamy tego dzieciaka. To jest nasz Arsen.

Mimo tych oskarżeń, dochodzenie zakończyło się zwycięstwem strony tureckiej, głównie z powodu… nagłego braku dowodów. Dokumentacja dotycząca wjazdu Arsena do Turcji miała rzekomo „wyparować” zaledwie dwa tygodnie po rozpoczęciu śledztwa. Co ciekawe, sam zawodnik w jednym z wywiadów przyznał, iż dorastał w Tadżykistanie, a do Uzbekistanu przeniósł się dopiero w wieku 13 lat, co sprawiło, iż wokół jego oficjalnej biografii pojawiło się jeszcze więcej znaków zapytania.

Historia İlyasovy, choć najbardziej spektakularna pod kątem zmiany samej tożsamości, nie jest odosobnionym przypadkiem problemów z weryfikacją metryk zawodników pochodzących z regionów o – nazwijmy to – mniej restrykcyjnej administracji. jeżeli podejrzenia wobec tureckiego gracza są słuszne, niewykluczone, iż mamy tu do czynienia z „dłuższą tradycją”, a doskonałym jej przykładem może być legenda ligi, Manute Bol. Jego były trener z Cleveland State, Kevin Mackey, otwarcie przyznał po latach, iż data urodzenia ojca Bol Bola (16 października 1962 r.) została przez niego po prostu wymyślona, by umożliwić zawodnikowi grę w USA.

Każde sportowe drzwi stoją otworem, kiedy masz 19 lat. Każde sportowe drzwi zamykają się, gdy masz 35 lat. [Bol] nie miał pojęcia, ile ma lat, a chłopak, który przyjechał razem z nim, również tego nie wiedział. Nikt nie znał jego prawdziwego wieku. Kiedy grał w NBA, mógł być już po 40-ce a choćby po 50-ce – wyznał zmarły w 2025 roku były skaut Indiana Pacers. To jednak nieco inny przypadek, niż ten Ilyasovy.

Współcześnie podobne kontrowersje budzi Mohamed Dabone, nastoletni fenomen z Burkina Faso grający w barwach FC Barcelona. Mimo iż jego wiek został zweryfikowany na podstawie paszportu (urodzony w 2011 r.), jego niezwykłe warunki fizyczne i dojrzałość gry sprawiają, iż internetowi detektywi wciąż kwestionują te dane. Jak jednak zauważył skaut, Rafael Barlowe: – Choć wiek Mohameda Dabone’a od dłuższego czasu budzi sporo kontrowersji i niewielu wierzy, iż faktycznie przyszedł na świat w 2011 roku, jego talent oraz predyspozycje fizyczne są niepodważalne.

Niezaprzeczalny jest również fakt, iż zagadki tożsamości takie jak ta Ersana İlyasovy rzadko znajdują ostateczne rozwiązanie. Często dowody „znikają” wraz z upływem czasu, a jedyną rzeczą, która pozostaje bezdyskusyjna, jest sportowy ślad pozostawiony na boisku. Czy był on 15-letnim debiutantem, czy 18-letnim „uciekinierem”, szukającym lepszego życia – dla fanów z Milwaukee zawsze pozostanie po prostu „Profesjonalistą”.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału