Niedziela z NBA, a w dodatku gdy mamy do czynienia z play-offami? Już dzisiaj od godziny 19:00 czasu polskiego rozpoczną się kolejne zmagania w ramach najlepszej koszykarskiej ligi na świecie! Toronto Raptors spróbują wyrównać stan serii w Kanadzie przeciwko Cleveland Cavaliers, a może to duet James Harden-Donovan Mitchell wywiezie zwycięstwo? O 21:00 czeka nas natomiast pojedynek San Antonio Spurs z Portland Trail Blazers, gdzie również wynik rywalizacji to różnica tylko jednej wygranej! Co więcej, właśnie to spotkanie będziecie mogli obejrzeć za darmo w polskiej telewizji bądź w aplikacji czy na stronie internetowej TVP Sport. Zapraszamy do zapowiedzi dzisiejszych spotkań.
[19:00] Toronto Raptors – Cleveland Cavaliers (2:1 w serii dla Cavs)
Toronto Raptors nienajlepiej zaczęli serię z Cleveland Cavaliers w ramach pierwszej rundy tegorocznych play-offów, bo od dwóch porażek na wyjeździe. Ostatnio jednak wygrali w Kanadzie, a teraz będą mieć okazję na wyrównanie wyniku w tej serii. Z kolei Cavs zrobią dosłownie wszystko, żeby wyjść na prowadzenie 3:1 i móc zamknąć rywalizację w pierwszej grze u siebie po powrocie na własną halę.
Jeśli chodzi o Raptors, to wiele będzie zależało od dyspozycji Brandona Ingrama, który nie mógł się dotychczas zbytnio odnaleźć na parkiecie przeciwko Cavaliers. Scottie Barnes i RJ Barrett wzięli ostatnio ciężar spotkania na siebie, rzucając razem aż 66 punktów, ale takie rzeczy rzadko zdarzają się mecz po meczu.
Wciąż nie wiadomo czy gospodarze tego spotkania będą mieli do dyspozycji Immanuela Quickley, który leczy kontuzje ścięgna podkolanowego. Podstawowy rozgrywający ekipy z Toronto trenuje ze swoimi kolegami, ale decyzja o jego udziale w tym meczu zapadnie niedługo przed jego rozpoczęciem.
James Harden śrubuje swój rekord występów w play-offach i będzie chciał odciążyć Donovana Mitchella w ataku. To bardzo doświadczony duet obwodowych i nie przeszkadza im to, iż grają ze sobą w zasadzie od niedawna. Potencjalna wygrana „Kawalerzystów” na wyjeździe będzie na wagę złota.
Raptors mają problemy zdrowotne, w szczególności na pozycji centra. jeżeli nie wróci ich optymalna rotacja, ci mogą mieć spore problemy przy fizycznej koszykówce Cavs. Taki scenariusz to bardzo komfortowa sytuacja dla Evana Mobleya czy Jarretta Allena, którzy będą chcieli wykorzystać tzw. miss matchup.
Darko Rajaković (trener Raptors) powiedział w kontekście swoich podopiecznych, iż oczekiwanie perfekcji od tak młodej grupy nie byłoby sprawiedliwe. Dodatkowo zaznaczył, iż ostatnie zwycięstwo było naprawdę istotne, a Raptors dzięki wykonanej pracy są o niebo lepszym zespołem, niż jeszcze kilka dni temu. Czy aby na pewno tak jest? Wstrzymamy się jeszcze z odpowiedzią.
Kenny Atkinson (trener Cavaliers) zwrócił natomiast uwagę na niedociągnięcia w grze obronnej swojego zespołu w ostatnim, przegranym meczu. Raptors grali wówczas zbyt swobodnie w ofensywie. Oczekuje się teraz, iż obrona gości wymusi na nich oddawanie trudniejszych rzutów, co z kolei przełoży się na mniejszą ilość zdobytych punktów.
Według ekspertów Superbet faworytem będą Cleveland Cavaliers, ale potencjalne zwycięstwo Toronto Raptors również nie będzie jakąś wielką niespodzianką. Spotkanie możecie oglądać od godziny 19:00 na oficjalnej platformie NBA (League Pass).

[21:30] Portland Trail Blazers – San Antonio Spurs (2:1 w serii dla Spurs, transmisja w TVP Sport)
San Antonio Spurs prowadzą 2:1 w serii przeciwko Portland Trail Blazers. To dwie młode ekipy, u których sporo kluczowych zawodników dopiero zbiera swoje pierwsze play-offowe doświadczenie, a mimo to mówimy o dwóch silnych drużynach z efektownym stylem gry.
Blazers występują w roli underdoga, ale udało im się wygrać jedno spotkanie w San Antonio. Deni Avdija w roli lidera notuje w tej rywalizacji średnio 21 punktów i blisko sześć asyst na mecz. Wielkie oczekiwania były w stosunku do Donovana Clingana czy Shaedona Sharpe’a , ale ci póki co zawodzą. Będą mieli presję, żeby odmienić zdanie o sobie.
Z kolei ostatnio pozytywnie dał o sobie znać Scoot Henderson. jeżeli mówimy o młodych, to trzeba też wspomnieć o Dylanie Harperze ze Spurs, który w ostatnim meczu bawił się z obroną Blazers jak z dziećmi! Na tych dwóch zawodników warto mieć oko przy okazji czwartego spotkania.
Pod znakiem zapytania stoi występ Victora Wembanyamy, który zaliczył ostatnio niebezpieczny upadek w wyniku czego pauzował w trzeciej grze. Spurs pokazali, iż umieją zwyciężać również bez niego, ale nikt nie ma wątpliwości, iż jego obecność na parkiecie to game-changer.
Spurs grają zespołową koszykówkę i do tego do bólu skuteczną. Stephon Castle wybiega na parkiet bez kompleksów, a Keldon Johnson (najlepszy rezerwowy tego sezonu) czy Julian Champagnie tylko czekają, żeby „odpalić się” zza łuku. Nie wiadomo czy Deniego Avdiję nie męczy jakiś drobny uraz. Gdy ten mniej atakuje obręcz, gra ofensywna Blazers zaczyna się sypać, a to może być problematyczne…
Eksperci z Superbet stawiają w roli wyraźnego faworyta San Antonio Spurs, mimo iż powrót Wembanyamy wciąż nie jest pewny. Nie ma co ukrywać, iż ambicje tej ekipy są wyższe, niż tylko druga runda play-offów. Transmisja ze spotkania odbędzie się na NBA League Pass oraz w polskiej telewizji TVP Sport za darmo (jeśli nie macie telewizji, wystarczy strona internetowa bądź aplikacja w telefonie).

W nocy z niedzieli na poniedziałek odbędą się jeszcze dwa spotkania:
1:00 Philadelphia 76ers – Boston Celtics
3:30 Houston Rockets – Los Angeles Lakers

Superbet to legalny bukmacher z licencją Ministerstwa Finansów. Gra u nielegalnych bukmacherów wiąże się z konsekwencjami prawnymi. Hazard związany jest z ryzykiem. 18+.

2 godzin temu













