Kiedy Bronny James został wybrany w Drafcie przez Los Angeles Lakers, wydawać by się mogło, iż była to decyzja podjęta w oparciu o chęć zaspokojenia potrzeb LeBrona. Teraz, kiedy 41-latka nie ma już w Mieście Aniołów, przyszłość młodego obrońcy – zdaniem wielu źródeł – stanęła pod znakiem zapytania.
Bronny James został wybrany w Drafcie 2024 z 55. numerem przez Los Angeles Lakers. Wiele głosów wskazywało wówczas, iż była to decyzja umotywowana chęcią zaspokojenia potrzeb LeBrona Jamesa, który już wtedy każdego lata ponownie negocjował swoją umowę i pozycję w Jeziorowcach.
Młody obrońca nie miał zbyt wielu okazji do występów na parkietach NBA. W swoim debiutanckim sezonie na ligowych parkietach zaliczył co prawda 27 występów, ale tylko w dziewięciu z nich przebywał w grze dłużej niż pięć minut. Jego liczby poprawiły się nieco w drugim sezonie, gdzie w 42 spotkaniach zdobywał średnio 2,9 punktu oraz 1,2 asysty na mecz, nieustannie znaczną część czasu spędzał w G League.
Trudno wyobrazić sobie, by James Jr. miał nagle stać się regularną osobistością w aktywnej rotacji Lakers, ale według informacji Dana Woike z The Athletic jest on lubiany przez swoich partnerów z zespołu i uzyskał ich szacunek swoją etyką pracy przez dwa pierwsze lata w organizacji.
Dziennikarz informuje, iż choć LeBron podjął decyzję o odejściu, to Bronny może w dalszym ciągu reprezentować złoto i purpurę. Z uwagi na moment, w którym starszy z Jamesów przekazał światu swoje zamiary na kolejny sezon, kontrakt Bronny’ego – warty 2,3 miliona dolarów – stał się gwarantowany.
— Choć gra LeBrona i Bronny’ego jako partnerzy z zespołu była jedną ze wspanialszych historii po Drafcie 2024, to założenia, iż duet ojca z synem pozostanie razem od dzisiaj jest fałszywe — sugeruje dziennikarz, który powołuje się na żądające zachowania anonimowości źródła.
Pomimo plotek, które sugerowały jego wymianę bądź zwolnienie, na ten moment wiele wskazuje na to, iż 21-latek będzie walczył o minuty z Collinem Sextonem, Jadenem Hardym oraz debiutantem Cameronem Carrem. Nie wydaje się, by zespół, który pozyska LeBrona, próbował następnie wyciągnąć Bronny’ego z Los Angeles.

1 dzień temu










