Donovan Mitchell poprowadził Cleveland Cavaliers do pierwszego od 2018 r. finału Konferencji Wschodniej. W decydującym starciu z Detroit Pistons rzucił 26 punktów i był najjaśniejszą postacią swojej ekipy. Dalsza gra, przynajmniej na chwilę, odkłada w czasie trudne rozmowy pomiędzy Mitchellem i klubem w sprawie nowej umowy. Władze Cavs chciałyby to załatwić już teraz, ale czy zawodnik ma podobne plany?
Już za chwilę Donovan Mitchell zagra w pierwszych finałach konferencji w karierze. Ta sztuka nie udała się mu wcześniej w Utah Jazz, a w Ohio dokonał tego dopiero po kilku sezonach. W siódmym starciu Cleveland Cavaliers pewnie pokonali Detroit Pistons różnicą 31 punktów. Kluczową rolę w tym triumfie odegrał Mitchell, który tylko w trzeciej kwarcie zanotował 15 punktów. Zrobił to w chwili, gdy goście na dobre odjechali już z wynikiem. Wcześniej popisał się m.in. trafieniem z połowy boiska na zakończenie pierwszej ćwiartki.
Awans do kolejnej fazy play-offów przynajmniej na chwile odkłada w czasie trudne rozmowy władz Cavaliers z Mitchellem w sprawie nowej umowy. Zawodnik nie musi robić nic. Za kolejny sezon zarobi 50 mln dol., a na następne zapisaną ma w kontrakcie opcję zawodnika wartą 54 mln dol. Brian Windhorst z ESPN zauważa, iż taka sytuacja może wprowadzać „niepokój” wśród zarządzających klubem. Cavs chcieliby w lipcu zastąpić opcję Mitchella, nowym, czteroletnim kontraktem wartym 272 mln dol.
Mitchell nie musi jednak się nigdzie spieszyć. Po zakończeniu następnego sezonu, z racji ukończenia 10. sezonu na zawodowych parkietach, będzie mógł podpisać 5-letnią umowę wartą 350 mln dol. W kontrakcie mogłaby się także pojawić klauzula no trade, dzięki której Mitchell mógłby zawetować każdą wymianę ze swoim udziałem. Windhorst zauważa, iż takie rozwiązanie dawałoby Mitchellowi znacznie więcej w gwarantowanych pieniądzach, a dodatkowy sezon wszedłby w życie, gdy Mitchell miałby na karku już 35 lat.
Z drugiej strony za rok Cavaliers nie muszą być tak skore do dawania Mitchellowi tak dużych pieniędzy, biorąc pod uwagę długość obowiązywania kontraktu. Władze mogą powątpiewać, czy z Mitchellem będą w stanie wejść na jeszcze wyższy poziom i zdobyć mistrzostwo. Jednak na ten moment zawodnicy i władze Cavs skupiają się na tym, co tu i teraz. W nocy z wtorku na środę zmierzą się na wyjeździe z New York Knicks w pierwszym meczu finału Konferencji Wschodniej. Transmisja o godz. 2.00 w TVP Sport.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

13 godzin temu












