Nawet Niemcy piszą o zapłakanej Polce. "Ma załamanie nerwowe"

2 godzin temu
Skialpinizm to dyscyplina, która zadebiutowała podczas igrzysk olimpijskich. Iwona Januszyk jako pierwsza Polka w historii wzięła udział w tej rywalizacji. Niestety, jej występ we Włoszech zakończył się łzami i wielkim rozczarowaniem, o czym napisali niemieccy dziennikarze ze "Sport Bild".
Pierwszą złotą medalistką w skialpinizmie, a więc narciarstwie wysokogórskim, została Szwajcarka Marianne Fatton, która w pokonanym polu zostawiła reprezentantkę Francji Emily Harrop oraz Hiszpankę Anę Alonso. Polka Iwona Januszyk odpadła już w biegu eliminacyjnym, a jej reakcja po tym niepowodzeniu rozdarła serce wielu komentatorom i kibicom.

REKLAMA







Zobacz wideo Przemysław Babiarz o kłótniach w polskiej ekipie: Tu nie ma afery, tu nie ma afery!



"Sport Bild" o Januszyk: "Walczyła o odzyskanie panowania nad sobą"
Jedyna reprezentantka Polski, która wzięła udział w nowej olimpijskiej konkurencji narciarstwa wysokogórskiego, dość gwałtownie przekonała się, iż jej występ we Włoszech będzie nieudany. Januszyk pojechała na igrzyska jako zawodniczka, która regularnie plasowała się w najlepszej "10" zawodów Pucharu Świata. Nic dziwnego zatem, iż jej rozczarowanie po odpadnięciu w eliminacjach było ogromne.


"Polska skialpinistka Iwona Januszyk przeżyła podczas Igrzysk Olimpijskich najgorszy moment w swojej karierze, po którym nastąpiło emocjonalne załamanie. W strefie mieszanej 25-latka walczyła o odzyskanie panowania nad sobą. 'Nigdy w życiu nie byłam tak rozbita. Nie daję rady' - mówiła przez łzy" - możemy przeczytać na sportowych stronach "Bilda".
Niemieccy dziennikarze zwrócili uwagę, iż za kiepskim startem Januszyk stały wielkie problemy ze sprzętem, który zawiódł podczas trudnych, śniegowych warunków na trasie. "Problemy zaczęły się już na wczesnym etapie: opady śniegu i trudne warunki dały jej się we znaki, a foki pod nartami sprawiały ogromne trudności" - zaznaczają Niemcy.








Ostatecznie Iwona Januszyk w eliminacjach zajęła ostatnie, szóste miejsce i, co oczywiste, nie awansowała do półfinału.
"Płacząc, Januszyk wyznała: 'Jestem zdruzgotana. Bardzo mi przykro, iż przydarzyło mi się to właśnie na Igrzyskach Olimpijskich. Nie mogę uwierzyć, jak wielkiego pecha można mieć, i nie życzyłabym czegoś takiego nikomu, choćby największemu wrogowi. Nie wiem, jak poradzić sobie z faktem, iż poświęciłam tyle dni, które mogłam spędzić z synem, tylko po to, by wszystko stracić i być ostatnią'" - czytamy w "Sport Bildzie".


Przed nami ostatnie dni igrzysk, które potrwają do niedzieli 22 lutego. Dziś 20 lutego m.in. w rywalizacji na 1500 metrów łyżwiarek szybkich zaprezentuje się srebrna medalista z Soczi Natalia Czerwonka (start o 16.30). Pełny harmonogram piątkowych startów Polaków znajdziesz TU.
Idź do oryginalnego materiału