Mateusz Gamrot niedługo wróci do oktagonu, ale już teraz myśli o kolejnych wyzwaniach. Polak ma zaplanowany pojedynek z Estebanem Ribovicsem podczas gali UFC 327, jednak w jednym z ostatnich wywiadów zdradził, z kim najchętniej zmierzyłby się w następnej kolejności. Wśród potencjalnych rywali wymienił Benoît Saint-Denisa oraz Paddy’ego Pimbletta.
Były mistrz KSW konsekwentnie celuje w największe nazwiska kategorii lekkiej. Najpierw musi jednak uporać się z Ribovicsem, który w ostatnich występach pokazał się z bardzo dobrej strony. Sam Gamrot nie ukrywa jednak, iż w jego głowie pojawiają się już kolejne zestawienia, które mogłyby mocno namieszać w czołówce dywizji.
Wszystkie walki UFC obstawisz i obejrzysz na żywo w SUPERBET TV.
Gamrot chce walk z Saint-Denisem i Pimblettem
W programie Oktagon Live Polak przyznał, iż szczególnie interesuje go konfrontacja z Benoît Saint-Denis. Francuz, znany pod przydomkiem „Bóg Wojny”, od dłuższego czasu był łączony z walką z Gamrotem. Sam zawodnik z Polski żartobliwie określił go jednak mianem „Boga Strefy Komfortu”.
– Chciałbym sfinalizować tę historię moją z „Bogiem Strefy Komfortu”. Teraz, wiadomo, pnie się do góry i się mówi o zestawieniu z Armanem, ale chciałbym to sfinalizować, bo dużo się mówiło o naszej walce.
Określenie to nie wzięło się znikąd. Jakiś czas temu Saint-Denis publicznie mówił o chęci walki z Gamrotem, jednak gdy pojawiła się oferta pojedynku na zastępstwo, którą Polak przyjął, do starcia ostatecznie nie doszło.
Drugim nazwiskiem, które pojawia się w planach „Gamera”, jest Paddy Pimblett. Brytyjczyk należy do najbardziej medialnych zawodników w kategorii lekkiej, a jego pojedynki niemal zawsze wywołują ogromne zainteresowanie kibiców.
– Chciałbym tego Paddy’ego w końcu gdzieś tam chapnąć też, może jego zaczepić.
Gamrot podkreślił jednak, iż wszystko zależy od najbliższej walki. jeżeli pokona Ribovicsa na UFC 327, zamierza ruszyć po kolejne duże nazwiska.
– Wszystko zależy od tego, jak potoczy się ten pojedynek, ale myślę, iż te dwa nazwiska są w mojej głowie. Myślę, iż mógłbym do nich startować.
Ewentualna wygrana w kolejnym występie mogłaby więc znacząco przybliżyć Polaka do bardzo głośnych zestawień w jednej z najmocniej obsadzonych kategorii wagowych w całym UFC.
















