Marcin Tybura zanotował awans o dwie pozycje w rankingu dywizji ciężkiej. Polak awansował na ósmą lokatę dzięki przegranej Derricka Lewisa z Cortesem-Acostą.
Marcin Tybura stoczył ostatni pojedynek w UFC na początku września 2025 roku kiedy to przegrał przez nokaut z Ante Deliją. Do Polaka dotarły pozytywne wieści po najnowszej aktualizacji rankingu organizacji UFC.
Okazuje się, iż choćby bez walki można zrobić zacny awans wśród topowych ciężkich na świecie i to właśnie udało się Tyburze. Zawodnik klubów ANKOS MMA i Aligatores zaliczył zaskakujący awans o dwie pozycje. Oznacza to, iż Polak ponownie zajmuje ósme miejsce w rankingu.
Wszystko za sprawą przegranej Derricka Lewisa, który na UFC 324 musiał uznać wyższość Waldo Cortesa-Acosty. Amerykanin nie był jedynym zawodnikiem, którego Tybur „przeskoczył” w rankingu. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Tybura wyprzedził również Ante Deliję, z którym przegrał przez nokaut w ostatnim występie.
Marcin Tybura wróci do startów pod koniec marca na gali UFC w Seattle. Doświadczony Polak zmierzy się z rozpędzonym serią czterech zwycięstw przez poddanie Valterem Walkerem.

















