Sobotnie Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi przyniosły bardzo gorące wydarzenia w końcówce. Do pewnego spięcia doszło między dwoma zawodnikami startującymi w biegu dziewietnastym. Po całym zajściu spore pretensje do swojego rywala miał Leon Madsen. Duńczyk w mocnych słowach odniósł się do całego zajścia.
Najpierw na pierwszym okrążeniu doszło do groźnej sytuacji. Na przeciwległej prostej Leon Madsen próbował wcisnąć się między Jacka Holdera i Piotra Pawlickiego. Ta sztuka mu się udała, jednak w wyniku ataku bieg został przerwany. Sędzia zawodów uznał bowiem, iż Madsen przeszkodził w płynnej jeździe Pawlickiemu. Polak po całym zdarzeniu wyraźnie gestykulował swoje pretensje. Wykluczony z powtórki został zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra. Tak na gorąco wypowiadał się po całym zajściu. Nie zabrakło odniesienia się do rywala.
– Wszedłem w lukę między nimi. Jack wynosił się szerzej. Piotr był za mną. No proszę cię. Zostałem wykluczony za coś takiego? Niemożliwe. Ale ja nie wepchnąłem go w bandę, przez cały czas był na motocyklu. On ledwie dotknął bandę. Ale to typowy Piotr – mówił na antenie Canal+ Sport Madsen.
Gorąco było również, kiedy obaj panowie zjechali do parku maszyn. Widać było, iż Pawlicki miał pewne pretensje do Madsena. Duńczyk nie uznawał swojej jazdy za przesadnie niebezpiecznej. Zaakceptował on decyzję sędziego zawodów, jednak był wyraźnie zdenerowany zachowaniem swojego rywala.
– Tak, okej, rozumiem to i akcpetuję decyzję, ale dla mnie nie było to nic niebezpiecznego i celowego. Kiedy wróciłem do parku maszyn i zostałem „zaatakowany” przez Piotra i jego mechanika w parku maszyn, mogę zagwarantować, iż jeżeli zostałem zaatakowany za taki atak, to on poczeka i zobaczy, ponieważ następnym razem nie będę dla niego tak łagodny na torze – opowiedział Leon Madsen.
Wykluczenie w dziewietnastym biegu zakończyło udział duńskiego żużlowca w IMME. Na torze w Łodzi Leon Madsen zapisał na swoim koncie 6 punktów. 37-latek mógł mówić o sporym pechu, gdyż do miejsca premiowanego dalszym udziałem w zawodach zabrakło naprawdę niewiele.
Leon Madsen















