Kultowa runda wróci do kalendarza WRC?

rallypl.com 2 godzin temu

Kibice rajdowi z Ameryki Południowej mogą przygotowywać się na wielki powrót. Po kilku latach nieobecności Rajd Argentyny ma realną szansę ponownie stać się częścią cyklu WRC. Ostatni raz najlepsi kierowcy świata rywalizowali na tamtejszych szutrach w 2019 roku. Zgodnie z najnowszymi informacjami, realizowane są intensywne przygotowania, aby runda ta wróciła do kalendarza w 2027 roku.

Prowincja Córdoba przygotowuje trasy

Zamiar przywrócenia tej kultowej imprezy wiąże się z koniecznością przeprowadzenia rajdu kandydackiego jeszcze w tym sezonie. Choć oficjalne komunikaty ze strony organizatorów nie zostały opublikowane, źródła zbliżone do środowiska rajdowego potwierdzają, iż prace w terenie już trwają. Specjaliści sprawdzają stan dróg i planują logistykę wydarzenia – poinformował portal dirtfish.com

– Już niedługo. Wiemy, iż nadchodzi wydarzenie kandydackie, prace ruszają. Widzieliśmy urzędników na drogach i sprawdzających teren – niektórzy lokalni mieszkańcy mówią o tym, co widzą. Jak można zrozumieć, jest dużo ekscytacji – jako kraj tęskniliśmy za WRC. – powiedział informator z argentyńskich mediów.

Sercem rajdu ma pozostać prowincja Córdoba, która gości to wydarzenie od 1985 roku. To właśnie z tego regionu ma pochodzić finansowanie niezbędne do zabezpieczenia przyszłości imprezy w kalendarzu światowego czempionatu.

M-Sport

Wyzwania związane z nawierzchnią i historią

Głównym problemem dla organizatorów jest zmiana charakteru niektórych odcinków specjalnych. Wiele dróg, które dawniej były szutrowe, zostało w ostatnich latach wyasfaltowanych. Zmusza to do poszukiwania nowych rozwiązań, które pozwolą zachować niepowtarzalny charakter argentyńskich tras.

Tutaj nie wiemy zbyt wiele. Wiemy, iż niektóre drogi nie są już takie same, zostały utwardzone i nie dają tego samego szutru. Ale czy to może być Rajd Argentyny bez Ascochinga na północy? Albo klasyków takich jak El Cóndor i Mina Clavero w stronę gór – to legendy tych rajdów i mamy nadzieję, iż będą taką samą częścią przyszłości WRC, jak są jego historią. – powiedział informator z argentyńskich mediów.

Niezależnie od zmian w infrastrukturze, entuzjazm lokalnej społeczności pozostaje na wysokim poziomie. Rajd ten zawsze słynął z tysięcy kibiców koczujących przy trasach w górach Traslasierra. Powrót legendarnych oesów, takich jak El Cóndor, jest priorytetem dla osób zaangażowanych w projekt.

Nowy układ sił w Ameryce Południowej

Kalendarz na 2027 rok może wyglądać zupełnie inaczej niż obecny. Do gry wchodzą nowe lokalizacje, w tym zapowiedziana runda w Stanach Zjednoczonych oraz potwierdzony rajd w Szkocji. W Ameryce Południowej sytuacja jest dynamiczna. Paragwaj ma zapewnioną umowę do końca 2027 roku, natomiast kontrakt z Chile kończy się w bieżącym sezonie.

Mimo optymizmu płynącego z Argentyny, promotor WRC zachowuje dystans. Simon Larkin studzi emocje, zaznaczając brak formalnych zobowiązań.

Promotor WRC nie ma żadnej umowy na wydarzenie WRC ani wydarzenie kandydackie w Argentynie. – powiedział Simon Larkin.

Brak oficjalnego porozumienia nie wstrzymuje jednak działań w Córdobie. Historia uczy, iż powrót do tak ważnych lokalizacji często zaczyna się od nieformalnych prac i silnego wsparcia regionalnego. jeżeli tegoroczny rajd kandydacki przebiegnie bez zakłóceń, droga do sezonu 2027 stanie przed Argentyną otworem.


Źródło: dirtfish.com

Idź do oryginalnego materiału