Kto odejdzie z Polonii Bydgoszcz? Prezes rozwiał wątpliwości

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Bydgoszczanie przystępują do sezonu 2026 z wyraźną nadwyżką w formacji seniorskiej. Choć w środowisku żużlowym od tygodni spekuluje się, kto padnie ofiarą „bogactwa” i zostanie wypożyczony do innego klubu, sternik Polonii w rozmowie z portalem Metropolia Bydgoska studzi te nastroje.

Jerzy Kanclerz otwarcie przyznaje, iż sytuacja, w której w kadrze znajduje się więcej gotowych do jazdy seniorów niż miejsc w meczowym zestawieniu, jest dla niego jako prezesa scenariuszem idealnym.

Są dwie strony medalu. Taki scenariusz nie jest najlepszy względem upodobań zawodników, z kolei z perspektywy klubu wydaje się bardzo atrakcyjny i komfortowy – mówi.

Prezes doskonale pamięta, jak bolesne są braki kadrowe w kluczowych momentach. Kontuzje to w żużlu codzienność, a rynek transferowy w trakcie sezonu jest zwykle mocno przebrany. Mimo iż zawodnicy, tacy jak leczący uraz Tom Brennan, mogą czuć niepokój o swoje miejsce, sternik klubu skłania się ku zachowaniu obecnego składu.

Przyznam szczerze, iż najchętniej bym nikogo nie oddawał i dziś skłaniałbym się ku temu, by zakończyć sezon w takim samym zestawieniu, jak teraz – ucina spekulacje Kanclerz.

Jednocześnie prezes Abramczyk Polonii Bydgoszcz zostawia sobie furtkę bezpieczeństwa. Podkreśla, iż styczeń to zbyt wczesny termin na składanie wiążących deklaracji. Dynamika przygotowań, ewentualne zdarzenia losowe oraz dyspozycja na treningach mogą jeszcze wiele zmienić.

Szeroka kadra to jednak potężny ból głowy dla trenera Dariusza Śledzia. Szkoleniowiec będzie musiał zarządzać emocjami w parkingu, wiedząc, iż co tydzień jeden z klasowych seniorów trafi na trybuny. Eksperci najczęściej w roli „odstawionego” widzą kogoś z dwójki Krzysztof Buczkowski – Tom Brennan, choć na ten moment nikt nie chce głośno o tym decydować.

Jerzy Kanclerz
Tom Brennan
Idź do oryginalnego materiału