Klasy nie kupisz. Oto co zrobiły Szwedki na podium igrzysk

2 godzin temu
Żeńska sztafeta reprezentacji Polski w składzie Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz zajęła szóste miejsce w rywalizacji 4x7,5 km, co jest najlepszym wynikiem pań w historii występów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Z kolei skandynawskie media zwróciły uwagę na to, iż jedna z reprezentacji złamała niepisaną zasadę podczas ceremonii medalowej.
Reprezentacja Polski nie jest najbardziej utytułowaną nacją w biathlonie w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Jedyny medal w historii naszego kraju zdobył Tomasz Sikora, zajmując drugie miejsce w biegu masowym podczas zawodów w Turynie w 2006 r. Teraz Biało-Czerwoni opuszczą Italię z historycznym wynikiem. Chodzi o żeńską sztafetę 4x7,5 km (Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz), która zajęła szóste miejsce. Przed Polską znalazła się "tylko" Francja, Szwecja, Norwegia, Niemcy i Czechy.

REKLAMA







Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!





Szwedki złamały zasadę po sztafecie. "Dla mnie to oczywiste"
Szwecja to jedna z czołowych reprezentacji w biathlonie pod względem zdobytych medali. Kadra ze Skandynawii wywalczyła 19 medali, z czego trzy w tym roku w Mediolanie. Mowa o złocie w biegu pościgowym mężczyzn (Martin Ponsiluoma), brązie w sztafecie panów i srebrze w sztafecie pań. Szwedzki dziennik "Expressen" podaje, iż żeńska sztafeta złamała jedną z niepisanych zasad podczas ceremonii medalowej.
Chodzi o okazanie szacunku przy hymnie odgrywanym dla złotych medalistów. Szwedki nie zdjęły w tym momencie czapek. - Omówiłyśmy, jakie zasady obowiązują. Kiedy nie jest to hymn Szwecji, to doszłyśmy do wniosku, iż możemy mieć czapki - przekazała Elvira Oeberg.


- Czy zasada nie jest taka, iż kobiety nie muszą ściągać nakrycia głowy? Widziałam, iż Szwecja tak zrobiła, więc pomyślałam, iż też tak zrobię - dodała Norweżka Marthe Kraekstad Johansen.
Francuzka Camille Bened była zaskoczona zachowaniem Szwedek. - Myślę, iż to jest ważne. Byłam zaskoczona, kiedy zobaczyłam, iż Szwecja nie zdjęła czapek. Ale widziałam, iż inne zawodniczki tego nie robią, więc nie wiem, czy to coś nowego. Ale dla mnie to oczywiste - mówiła złota medalistka w sztafecie.



Szwecja wystąpiła w sztafecie w składzie Linn Gestblom, Anna Magnusson, Elvira Oeberg i Hanna Oeberg, tracąc blisko minutę do mistrzowskiej Francji.
Zobacz też: Polak jechał po finał igrzysk. Nagle doszło do karambolu
Tak Polki komentowały historyczny wynik na ZIO. "To dobra sztafeta"
Polki raczej były zadowolone ze swojej dyspozycji w sztafecie, choć był niesmak przez to, iż aż 12 razy nasze reprezentantki musiały dobierać dodatkowy pocisk.
- Może z biegu jestem zadowolona, natomiast z tego strzelania nie do końca. Może być delikatny niesmak po tych dwóch niecelnych próbach na stójce - tłumaczyła Kamila Żuk. - To jest nasz najlepszy wynik z tego sezonu, dlatego się cieszę. Wiadomo, iż zawsze walczymy o jak najwyższe cele, ale na dziś to dobra sztafeta - podsumowała Joanna Jakieła.
Idź do oryginalnego materiału