Izu Ugonoh chce walki z Roberto Soldiciem. W grze gigantyczna stawka

14 godzin temu


Hitowy pojedynek we freak fightach? Izu Ugonoh chce wielkiej walki z Roberto Soldiciem z naprawdę wielką stawką.

Izu Ugonoh zgłosił ostatnio gotowość do wielkiej walki w FAME MMA. Były pięściarz i finalista turnieju wagi ciężkiej podczas FAME 29 zdradził, iż bardzo chętnie zmierzyłby się z Roberto Soldiciem. Co więcej, Ugonoh widzi to starcie jako oficjalny eliminator do walki o mistrzowski pas kategorii ciężkiej z Makhmudem Muradovem.

Zdaniem Ugonoha Soldić, mimo ogromnego nazwiska i statusu legendarnego, podwójnego byłego mistrza KSW, wciąż nie został odpowiednio sprawdzony w realiach FAME. Chorwat ma na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo dla organizacji, dlatego według Izu powinien najpierw przejść przez mocnego rywala, zanim dostanie szansę walki o pas z „Machem”, który w organizacji hybrydowej świętował triumf już 5 razy. Co więcej, reprezentant WCA Fight Team uważa się za idealny test dla „Robocopa” – może zweryfikować, czy rzeczywiście jest gotowy na mistrzowskie starcie z Muradovem.

Jest to niewątpliwie jasny sygnał, iż Ugonoh nie zamierza odpuścić w wyścigu o największe pojedynki w FAME. Były pięściarz podkreśla, iż chciałby ponownie zmierzyć się z byłym zawodnikiem UFC, ale tym razem w zupełnie innych okolicznościach. W jego opinii poprzednie starcie odbyło się po niezwykle wyczerpującym turnieju i właśnie dlatego rewanż miałby jeszcze większy sens sportowy. Potencjalna walka z Soldiciem zaś mogłaby otworzyć drogę właśnie do takowego rewanżu.

Bardzo bym chciał zawalczyć z Soldiciem. Wiem, iż do Soldicia przymierzany był mój rywal, czyli Don Diego. Wydaje mi się, iż przez to, iż na chwilę obecną Soldić wygrał w FAME tylko jedną walkę – z Adamkiem, a iż Muradov odniósł 5 zwycięstw w organizacji FAME, to ja bym chciał serdecznie przywitać Soldicia i być takim sprawdzianem, żeby zobaczyć, czy on w ogóle się nadaje do tej walki z Muradovem. Ta walka byłaby prawem do walki o pas wagi ciężkiej z Muradovem, bo ja bym się chciał Muradovowi zrewanżować i zawalczyć z nim, mając tylko jedną walkę w ciągu wieczoru. Najpierw chciałbym zawalczyć z Soldiciem, a później z Muradovem.

– powiedział Izu Ugonoh w relacji na kanale FAME MMA.

ZOBACZ TAKŻE: Burza przy Helwanim trwa. Kolejny zawodnik UFC skierował do niego mocne słowa

Ugonoh w FAME

Ugonoh na początku tego roku wrócił do walk po długiej przerwie i pokazał, iż potrafi odnaleźć się w świecie freak fightów i rywalizacji na wysokim poziomie. Podczas FAME 29 wystąpił w turnieju wagi ciężkiej, w którym od początku był wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do końcowego triumfu. Mimo wszystko w roli jeszcze większego faworyta postrzegano choćby „Don Diego”, z którym Izu zmierzył się już w ćwierćfinale.

Mistrz walk na gołe pięści miał po swojej stronie szybkość, odporność i świetne przygotowanie fizyczne. Ugonoh zrobił jednak na przekór przewidywaniom ekspertów i bardzo pewnie wygrał ten pojedynek. Kluczem do zwycięstwa były jego: fizyczyność, gabaryty i doświadczenie. Dzięki temu zwycięstwo zameldował się w półfinale i z miejsca stał się głównym faworytem tuż obok wspomnianego już Muradova.

Po Kubiszynie Izu skrzyżował rękawice z Alberto Simao. Było to starcie mistrza z uczniem, w którym nie było niespodzianki. Raper co prawda spróbował zagrozić Ugonohowi, ale nie był w stanie jakkolwiek mu zagrozić. Ich starcie zakończyło się jeszcze w trakcie pierwszej rundy.

ZOBACZ TAKŻE: Cain Velasquez wraca do świata MMA. Zobaczymy go w nowej roli

W decydującym pojedynku główny bohater artykuły trafił właśnie na Muradova. Mimo ambitnej postawy i ogromnego zaangażowania Ugonoh nie zdołał zatrzymać byłego zawodnika UFC, który wykorzystał swoje doświadczenie i pewnie wygrał finał. Dla Izu była to cenna lekcja, ale jednocześnie walka, która pozostawiła niedosyt. Nic więc dziwnego, iż dziś otwarcie mówi o chęci rewanżu i powrocie do mistrzowskiej rywalizacji.

Wielki Soldić

Tymczasem sam Soldić dopiero buduje swoją historię w FAME. Przypomnijmy, iż Chorwat zadebiutował tam podczas gali FAME 27: Kingdom w Gliwicach, gdzie stanął naprzeciw Tomasza Adamka. Było to jedno z najgłośniejszych zestawień ostatnich lat – kibice dostali starcie byłego mistrza KSW z legendą polskiego boksu.

Debiut Soldicia wzbudził gigantyczne zainteresowanie, a sama walka miała ogromny ciężar medialny. Zgodnie z przewidywaniami zawodnik ONE FC wyszedł z tego starcia zwycięsko, pewnie pokonując „Górala” przed czasem. Po tym starciu rozgorzała dyskusja na temat jego kolejnego rywala i jak wspominał sam Izu, najczęściej mówiło się o Don Diego.

ZOBACZ TAKŻE: Nate Diaz atakuje mistrza UFC. Wypomina mu uciekanie przed nim

Wracając do potencjalnej rywalizacji Ugonoh vs. Soldić, to taki eliminator mógłby nie tylko wyłonić pretendenta do pasa, ale również dać kibicom jedną z najmocniejszych sportowo walk, jakie kiedykolwiek zorganizowano w FAME. Na tę chwilę znamy jednak perspektywy organizacji czy samego Roberto co do tego wyzwania.

Idź do oryginalnego materiału