Sztafetę w naszej reprezentacji rozpoczęła Anna Mąka, czyli na papierze najsłabsze z naszych ogniw. Spisała się jednak mimo ograniczonych oczekiwań dość przeciętnie. Niezbyt dobrze wyglądało to w strzelaniu. Polka dobierała dodatkowy pocisk czterokrotnie, co było drugim najgorszym wynikiem na pierwszej zmianie ex aequo z Estonią. Więcej razy dobierała tylko Litwinka, ale mieliśmy też karną rundę. Biegać ją musiała Francuzka Camille Bened, która już na starcie postawiła swe rodaczki w trudnej sytuacji. "Trójkolorowe" były tym samym po tej zmianie dopiero na 16. miejscu, tuż za Polkami.
REKLAMA
Zobacz wideo Kulisy powstania toru saneczkowego w Polsce
Była mistrzyni juniorek pokazała klasę
Mąkę na trasie zastąpiła Kamila Żuk. Była mistrzyni świata juniorek imponowała formą na tych igrzyskach. Była m.in. ósma w sprincie. Odrabiać było co, bo Polki traciły ponad 24 sekundy choćby do Top 10. Żuk od początku jednak chciała pokazać, iż poprzednie wyniki nie były przypadkiem. Na pierwszym strzelaniu spisała się świetnie. Trafiła wszystkie pięć celów i to bez dobierania, dzięki czemu ze strzelnicy wybiegła na 13. miejscu, ale do Top 10 traciła już tylko nieco ponad 8 sekund. Zaś do liderującej Niemki 43. Pogrążyły się Szwedki, które prowadziły po pierwszej zmianie, ale Anna Magnusson fatalnie strzelała i musiała biegać karną rundę. Kosztowało ją to spadek na 10. lokatę.
Każde strzelanie wywracało tu wszystko do góry nogami. Na drugim strzelaniu posypała się Niemka (karna runda), a sporo zyskały m.in. Norweżki. Jednak to nie one rozpoczęły trzecią zmianę na czele. Były to sensacyjnie Łotyszki! Co z Polkami? Żuk dwa razy musiała dobierać, ale wiele czasu nie straciła. Co więcej, świetnie biegła. Ze strzelnicy wybiegła na 11. miejscu, a z Joanną Jakiełą zmieniła się jako dziewiąta. Ona też potrafiła tu pokazać klasę. Była 16. w biegu pościgowym.
Strzelać? Można było celniej, ale i tak nie było źle
Do gry w wielkim stylu wróciły Francuzki, które odrobiły tę karną rundę. Oceane Michelon na pierwszym strzelaniu nie pomyliła się ani razu i miała już 28 sekund przewagi na drugą Norweżką. Dla nas jednak było ważniejsze świetne strzelanie Jakieły. Polka wybiegła ze strzelnicy na siódmym miejscu! jeżeli na drugim strzelaniu spisałaby się równie świetnie, byłaby przed ostatnią zmianą choćby szansa na podium. Niestety aż tak dobrze nie było. Dobrała trzy razy i ledwo uniknęła karnej rundy. Strata do trzeciej pozycji wzrosła do ponad 40 sekund. Przy czym kolejna nasza reprezentantka świetnie wyglądała na trasie. Ze strzelnicy Jakieła wybiegła na 9. miejscu. Z Natalią Sidorowicz zmieniła się na 7. miejscu.
Najlepszym wynikiem Polek na igrzyskach w sztafecie było właśnie 7. miejsce z 2018 roku w Pjongczangu. Teraz otwierała się realna szansa, by to poprawić. Sidorowicz musiała jednak przede wszystkim celnie strzelać. Polka zaczęła realizację tego zadania bardzo dobrze! Pierwsze strzelanie było ekspresowe i w pełni skuteczne. Dzięki temu Sidorowicz wyprzedziła dobierającą Szwajcarkę Lenę Haecki-Gross i biegła obok Czeszki Terazy Vinklarkovej, która sama siebie skazała na karną rundę, odpadając z walki o medal.
Historyczny wynik Polek! Sidorowicz rozniosła Finkę
O wszystkim zdecydowało ostatnie strzelanie. Sidorowicz musiała na nim dobierać, przez co Czeszka uciekła i miała przewagę ponad 20 sekund. Polkę natomiast czekała walka o 6. miejsce z Finką Suvi Minkkinen. Trudna walka, bo mowa o brązowej medalistce z biegu pościgowego. Jednak w tej rywalizacji to nie była Minkkinen w najwyższej formie. Sidorowicz wręcz rozniosła ją na trasie i wywalczyła dla Polek 6. miejsce, czyli najlepsze w historii olimpijskich występów żeńskiej sztafety!
Mistrzyniami zostały Francuzki, którym karna runda zupełnie nie przeszkodziła w wygraniu sztafety z przewagą ponad 51 sekund nad Szwedkami. Też z karną rundą, więc kiepskie strzelanie nie było dziś największą przeszkodą. Podium uzupełniły Norweżki, jedyne medalistki bez karnej rundy.
Wyniki sztafety kobiet w biathlonie:
1. Francja (1 karna runda + 6 dobierań)
2. Szwecja (1+7) - 51,3 sek straty
3. Norwegia (0+7) - 1:07,6
4. Niemcy (1+9) - 1:29,1
5. Czechy (1+10) - 2:07,5
6. Polska (0+12) - 2:14,8

2 godzin temu














