
Gwiazda organizacji KSW zamyka pewien rozdział swojej kariery. Jest to zdecydowany krok w kwestii przyszłości.
Piotr Kuberski w ostatnich latach wyrósł na zarówno jednego z najbardziej rozpoznawalnych, jak i widowiskowych zawodników wagi średniej w polskim MMA. Podyktowane jest to oczywiście kapitalnymi wynikami – wcześniej w FEN, a w ostatnich latach w KSW, a także tym, iż kibice zawsze mogą spodziewać się emocji, kiedy „Qbear” wchodzi do klatki.
Ostatni etap kariery Kuberskiego to wyraźny skok poziomu sportowego. Pomimo tego, iż reprezentant „Ankosu” ma na karku już 37 lat, to niewątpliwie znajduje się on w swojej szczytowej formie. Regularnie mierzy się z czołówką swojej kategorii wagowej i nie jeden raz już udowodnił, iż potrafi się pierwszorzędnie odnaleźć w walkach o dużą stawkę. Z pewnością najważniejszym momentem jego kariery była walka o pas tymczasowego mistrza wagi do 84 kilogramów. W starciu o ten pas stanął oko w oko z Tomaszem Romanowskim, który również słynie z efektownego stylu walki. Ich pojedynek był walką wieczoru gali KSW 104, która odbyła się 8 marca zeszłego roku w Gorzowie Wielkopolskim.
W tym pojedynku były mistrz FEN-u pokazał nie tylko siłę ciosu, ale też wytrzymałość i opanowanie. Z rundy na rundę przejmował kontrolę, aż w końcu doprowadził do przerwania pojedynku po intensywnej serii uderzeń. „Tommy” został kolejną ofiarą Piotra, który co prawda świętował wielką viktorię oraz pozyskanie tytułu, jednakże wciąż czegoś mu brakowało…
ZOBACZ TAKŻE: Zawodnik tłumaczy dlaczego chce walki z Błachowiczem. Konkretny powód
W swoim kolejnym występie Kuberski stanął do obrony pasa tymczasowego i ponownie zakończył walkę w efektowny sposób. „Qbear” od początku walki wywierał presję, próbując zamknąć przeciwnika na siatce. Reprezentant „Uniq Fight Club” skutecznie jednak wychodził z opresji, kapitalnie pracując na nogach, a także zwodząc głównego bohatera artykułu balansem ciała. W trzeciej rundzie został jednak fantastycznie rozczytany przez Piotra, który tym razem popisał się precyzyjnym, okrężnym kopnięciem na głowę, po którym Radosław Paczuski nie tyle nie był w stanie kontynuować pojedynku, co padł na deski, niczym rażony piorunem.
Tym samym Kuberski zanotował pierwszą obronę tytułu tymczasowego, co niewątpliwie brzmi trochę abstrakcyjnie. Przypomnijmy jednak, iż w tamtym czasie pełnoprawny czempion dywizji, Paweł Pawlak zmagał się z poważnym urazem i z tego właśnie względu „Qbear” toczył boje o pas tymczasowy, aby nie hamować rozwoju dywizji. Mimo wszystko jego celem był oczywiście tytuł należący do „Plastinho”.
Gwiazda KSW zamyka rozdział
Od czasu walki Kuberskiego z Paczuskim mija już pół roku, a w międzyczasie do klatki zdołał już wrócić wspomniany Paweł Pawlak. Mimo tego nie doszło jeszcze do ich konfrontacji mającej na celu unifikację pasów mistrzowskich, co nie jest oczywiście przypadkowe.
Jedną rzeczą jest to, iż Piotrowi nie było po drodze wracać do akcji już w grudniu, gdy to powrócił Pawlak. Drugą jest jednak fakt, iż relacje jego sztabu oraz federacji KSW uległy mocnemu nadszarpnięciu. Rozmowy na temat kolejnej walki „Qbera” w największej polskiej organizacji MMA nie należały do udanych, a w międzyczasie okazało się jeszcze, iż grupa menadżera „Selected”, do której przynależy Piotr, współpracuje z konkurencyjnym dla Konfrontacji Sztuk Walki OKTAGONEM, który oficjalnie rozpoczął ekspansję na polski rynek. Oczywistym jest, iż nie ociepliło to wspomnianej relacji, a wręcz odwrotnie.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrz KSW zdradza kiedy i z kim chce zawalczyć. Bartosiński w hitowej walce?
W ostatnim czasie krążyły jakieś pogłoski odnośnie tego, iż w końcu doszło do jakiegoś porozumienia, a z czasem choćby sieć obiegło wspólne zdjęcie tymczasowego mistrz KSW, Macieja Kawulskiego i Wojsława Rysiewskiego, które pochodziło z rozmów zakończonych sukcesem. Teraz za to zawodnik poinformował o końcu swojej współpracy z grupą „Selected”:
Kochani, chciałabym poinformować, iż zakończyłem współpracę z grupą Selected Athletes Managament. Była to dla mnie bardzo ważna i osobista decyzja. Dziękuję całej ekipie Selected za wspólny czas, zaufanie i wszystkie doświadczenia, które wiele mnie nauczyły. Mojej decyzji ani dziś ani w przyszłości nie będę komentował.
– napisał Piotr Kuberski na Instagramie.
Przypomnijmy, iż Kuberski nie zagościł tam długo. Wcześniej, przez lata współpracował z Arturem Gwoździem, czyli „Artnox Fight Sport”, jednakże nieoczekiwanie panowie się rozstali w czerwcu zeszłego roku. Dzisiejsze ogłoszenie z pewnością wzbudzi mieszane odczucia, jednakże niewątpliwie jest to zdecydowany krok w wykonaniu Piotra.

2 godzin temu
















