Gigantyczny skandal w Willingen! Reprezentacja zawiadomiła policję

2 godzin temu
W niemieckim Willingen zakończyły się ostatnie zawody Pucharu Świata przed zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie. Nie wszystkie kadry skupiły się wyłącznie na sporcie. Norwegowie w nocy z soboty na niedzielę zostali okradzeni.
Niedzielna rywalizacja na skoczni Muhlenkopfschanze (HS147) miała niezwykle loteryjny charakter. W tych trudnych warunkach najlepiej z Polaków zaprezentował się Piotr Żyła. Z wielką przewagą wygrał lider Pucharu Świata Domen Prevc. Rywalizację sportową przyćmiło nieco to, co wydarzyło się w norweskiej szatni przed niedzielnymi zawodami.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Menadżer kadry Norwegii przyznaje. "Brakuje dużo sprzętu"
W niedzielnym konkursie w Willingen najlepszy z Norwegów był Marius Lindvik, który zajął 4. miejsce. Kristoffer Eriksen Sundal był 6., a Halvor Egner Granerud uplasował się na 13. miejscu. Zwłaszcza tego ostatniego mogło rozproszyć to, co stało się w szatni Norwegów między 23:30 a północą przed niedzielną rywalizacją. Okazuje się, iż wtedy właśnie doszło do włamania.


- Brakuje dużo sprzętu. Nie zabrali nart i butów do skoków. Brakowało jednak kasków, kurtek, czapek, rękawiczek i okularów - powiedział dziennikarzowi "Dagbladet" menadżer Norwegów, Jan-Erik Aalbu.
- Nikogo nie podejrzewamy. Po prostu uważamy, iż to dziwne, iż włamali się do norweskiej szatni - zaznaczył Aalbu. - Rozmawiałem z policją. Pokazali mi nagranie. Widzimy tam ludzi wchodzących do szatni. Potem wychodzą z szatni w kaskach Johanna André Forfanga i Halvora Egnera Graneruda na głowach - dodał. Czy Norwegowie podejrzewają sabotaż?



- Nic o tym nie wiem. Skontaktowaliśmy się z FIS i policją. Zapytano nas, czy rozpoznajemy kogoś na zdjęciach, ale nie mogliśmy, bo są marnej jakości - powiedział Jan-Erik Aalbu.
W dniach 7-16 lutego odbędą się turnieje olimpijskie na skoczni w Predazzo. 7 lutego dojdzie do finału kobiet na skoczni normalnej. Dwa dni później 9 lutego na tym samym obiekcie o złoto olimpijskie powalczą mężczyźni.
Idź do oryginalnego materiału