28 września 2025 roku - to wtedy po raz ostatni Legia Warszawa zwyciężyła w ekstraklasie. Wówczas pokonała 1:0 Pogoń Szczecin po golu Milety Rajovicia. W niedzielny wieczór ten zawodnik się nie popisał. Zmarnował rzut karny z 44. minuty, uderzając w bramkarza i to dwukrotnie. Ostatecznie pierwszego zwycięstwa od ponad czterech miesięcy odnieść się nie udało. Korona Kielce wygrała 2:1.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy Legia utrzyma się w Ekstraklasie? Kosecki: Prędzej zdobędzie mistrzostwo
Wojciech Kowalczyk mówi wprost o Legii. "Papieru toaletowego w stolicy brakuje"
- Nie możemy odmówić tej drużynie charakteru w tych trudnych warunkach. Przebiegliśmy prawie 120 km więc takie zaangażowanie jest, ale musimy dodać więcej elementów piłkarskich i taktycznych, by spełnić oczekiwania kibiców - podkreślał Marek Papszun na pomeczowej konferencji prasowej. Był zawiedziony porażką, ale zapowiedział jeszcze większą mobilizację. A co na temat gry zespołu miał do powiedzenia Wojciech Kowalczyk?
- Po pierwsze, nie ma poprawy, po drugie nie jesteś w stanie choćby u siebie na Łazienkowskiej zremisować meczu z teoretycznie dużo słabszym rywalem. (...) Tamci przyjeżdżają i mówią: "Chwilę, zaraz, to my sprawdzimy waszą czujność pod koniec spotkania". Zmienił się sztab, trener, a ty w końcówce przy Łazienkowskiej jesteś w stanie zawalić sprawę - mówił rozczarowany Kowalczyk w programie na kanale WeszloTV na YouTube. Nawiązał m.in. do decydującego trafienia. To padło w 90. minucie, a jego autorem był Mariusz Stępiński, powracający po latach do ekstraklasy.
A to nie był koniec. Kowalczyk ocenił postawę piłkarzy Papszuna jeszcze bardziej dosadnie. - Legia to wiemy doskonale, jak przychodzi 85. minuta na zegarze i jest wynik taki na styku, to papieru toaletowego w stolicy brakuje, w kiblach na Łazienkowskiej też - mówił.
Eksperci również przejechali się po Legii. Rajović oberwał najbardziej
Nie tylko Kowalczyk ostro wypowiadał się w sprawie Legii po kompromitacji z Koroną Kielce. Podobnie uczynili eksperci na X. Mocno przejechali się szczególnie po Milecie Rajoviciu. "Naprawdę w tej drużynie nie było nikogo innego, kto mógłby podejść do tego rzutu karnego niż Mileta Rajović?", "Nie dało się gorzej rozpocząć roku niż robi to Legia. Kto dał karnemu Rajovicowi?" - zastanawiali się.
Zobacz też: Przełom u reprezentanta Polski! Znakomite wieści dla Urbana.
Legia zajmuje w tej chwili 17. miejsce w tabeli, ale już w poniedziałek może spaść na ostatnią lokatę. Tego dnia mecz rozegra Bruk-Bet Termalica Nieciecza, który ma tyle samo punktów, co piłkarze Papszuna, ale gorszy bilans bramek. Nie ulega wątpliwości, iż stołeczny klub jest w bardzo trudnej sytuacji. Trener nie składa jednak broni i zapowiada pracę nad poprawą i przełamaniem. Czy to w końcu nadejdzie? Czy Legia wygra w rundzie wiosennej mecz?

2 godzin temu
![Szaleństwo. Strzelił takiego gola w ostatniej minucie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697fd4aceed3f6_58093457.jpg)











![Tłumy Zielonogórzan na oficjalnym otwarciu Kina Newa [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/02/2c13d9854b499e45e4f520c5d893ba93_xl.jpg)

