Dan Hooker ujawnił, iż Arman Tsarukyan złamał mu nos uderzeniem głową podczas face offu przed walką.
Dan Hooker powróci do octagonu w najbliższą sobotę. Popularny zawodnik wystąpi w drugiej walce wieczoru gali UFC 325 w Sydney. Nowozelandczyk zmierzy się z Benoitem Saint Denisem. Tradycyjnie przed galą UFC jej uczestnicy udzielają wielu wywiadów.
Nie inaczej było w przypadku Hangmana, który także zadbał o to by wypromować zestawienie w mediach. Podczas jednego z wywiadów Hooker wrócił do przegranego starcia z Armanem Tsarukyanem.
Dan Hooker ujawnił iż Arman Tsarukyan złamał mu nos
Dan Hooker w rozmowie z Arielem Helwanim przyznał, iż Arman Tsarukyan złamał mu nos podczas face offu przed walką.
– Zdenerwowało mnie to, iż ta pieprzona pipka uderzyła mnie głową i złamała mi pie**olony nos na ważeniu. Oczywiście chciałem się odegrać, ale nie mogłem, musiałem być spokojny. Miałem wielokrotnie w przeszłości złamany nos, więc nie przeszkadzało mi to fizycznie, ale mentalnie byłem zły na tą sytuację. Dorwał mnie na ważeniu, zaskoczył mnie, chwała mu za to.
Dan Hooker zwrócił również uwagę na to, iż mimo uszkodzenia został dopuszczony do startu, przyznając zarazem, iż choćby gdyby nie chciano tego zrobić to sam nie wycofałby się z pojedynku.
Teraz wiadomo już dlaczego Dana White mimo wygranej Tsarukyana przez cały czas był zły i nie dał mu title shota. Szef organizacji UFC musiał być świadom, iż uderzenie Armana na ceremonii ważenia było nie tyle niebezpieczne co przyniosło bardzo negatywny skutek w postaci kontuzji Hookera.

















