Przed nami zmagania o Złoty Kask. To historyczna impreza z wieloletnią tradycją. Zaznaczasz ją w kalendarzu na czerwono?
Dla mnie każda impreza jest tak samo ważna i do każdej podchodzę z pełnym zaangażowaniem. Zawsze staram się przygotować możliwie najlepiej, niezależnie od rangi zawodów. Oczywiście Złoty Kask to wyjątkowy turniej na naszym krajowym podwórku i ma swoją historię, którą każdy zawodnik zna i szanuje. To zawody, które od lat budzą duże emocje i prestiż w środowisku żużlowym. Dlatego naturalnie podchodzę do nich z dużą motywacją. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony i dać kibicom dobre ściganie.
BILETY NA TURNIEJ O ZŁOTY KASK KUPISZ TUTAJ
Jakie są Twoje dotychczasowe wspomnienia z tych turniejów?
Złoty Kask to zawody, które zawsze dostarczają wielu emocji i często mają bardzo różny przebieg. Bywały turnieje, w których od początku wszystko układało się idealnie i mogłem kontrolować sytuację. Zdarzały się też takie, gdzie początek był trudny i trzeba było szukać rozwiązań w trakcie zawodów. Tak było choćby w poprzednim roku, kiedy początek nie był najlepszy, ale końcówka ułożyła się perfekcyjnie i zakończyła się zwycięstwem. To pokazuje, iż w takich zawodach trzeba być gotowym na różne scenariusze. Dzięki temu zawsze mam co wspominać i wyciągać wnioski na przyszłość.
Przyjedziesz do Stolicy Polskiej Piosenki jako ubiegłoroczny triumfator. Celem jest zatem obrona tytułu?
Zwycięstwo zawsze jest moim głównym celem, niezależnie od zawodów, w których startuję. Nie inaczej będzie tym razem, bo zawsze chcę walczyć o najwyższe cele. Przyjeżdżam jako obrońca tytułu, ale wiem, iż każdy turniej pisze swoją własną historię. Rywale są bardzo mocni i każdy będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Ja skupiam się przede wszystkim na swojej jeździe i realizacji założeń. Mam nadzieję, iż kibice stworzą świetną atmosferę i poniosą mnie do dobrego wyniku.
Żużel. Co ze zdrowiem Brady’ego Kurtza? Protasiewicz mówi o meczu z Falubazem – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Świetne wieści z Torunia! najważniejszy junior gotowy na inaugurację! – PoBandzie – Portal Sportowy

Co powiesz o torze w Opolu? Wielu nazywa go bardzo technicznym, ale też gwarantującym interesujące wyścigi.
Zdecydowanie zgadzam się z tym, iż tor w Opolu jest bardzo techniczny. To stosunkowo krótki obiekt, który wymaga od zawodnika dużej precyzji i dobrego dopasowania sprzętu. Jednocześnie jest to tor, który potrafi generować naprawdę interesujące wyścigi i dużo walki na dystansie. Bywały już zawody, gdzie liczba mijanek była naprawdę imponująca. To miejsce, gdzie trzeba być czujnym od startu aż do samej mety. Dla kibiców to na pewno atrakcyjny tor do oglądania żużla.
Wchodzisz w sezon 2026. Wygrałeś chociażby Memoriał w Częstochowie, w wielu turniejach stawałeś na podum. Czujesz się w dobrej formie już od początku sezonu?
Czuję się bardzo dobrze i jestem zadowolony z tego, jak wygląda początek sezonu. Za mną kilka solidnych treningów i pierwsze starty, które pozwoliły złapać odpowiedni rytm. Staramy się na bieżąco analizować każdy występ i wyciągać wnioski. To dla mnie bardzo ważne, żeby rozwijać się krok po kroku i nie zatrzymywać w miejscu. Forma budowana jest stopniowo i najważniejsze, żeby utrzymać ją na dłuższą część sezonu. Mam poczucie, iż idziemy w dobrym kierunku.
Sporo czasu podczas przerwy między sezonami spędziłeś na torach Moto GP. Ten rodzaj sportów motorowych bardzo Cię wciągnął?
To jedna z pasji, którą mogę realizować w okresie zimowym. Z jednej strony jest to dla mnie interesująca forma przygotowań do sezonu żużlowego, bo pozwala pracować nad techniką jazdy i czuciem motocykla. Z drugiej strony to też spełnianie marzeń i możliwość spróbowania czegoś innego. Jazda na torach asfaltowych daje zupełnie inne doświadczenia niż żużel. To pozwala mi też trochę odświeżyć głowę i spojrzeć na sport z innej perspektywy. Na pewno jest to coś, co bardzo mnie wciągnęło.
Niedawno przekazałeś też bardzo ważne wieści o swojej przyszłości. Jakie argumenty sprawiły, iż podpisałeś z Motorem kontrakt aż do końca sezonu 2028?
Przede wszystkim najważniejsze było to, iż wszystko dobrze funkcjonuje i nie było potrzeby niczego zmieniać. Bardzo dobrze rozumiem się z prezesem Jakubem Kępą oraz całym klubem. W Lublinie mam świetne warunki do rozwoju i pracy na najwyższym poziomie. Czuję się tam komfortowo zarówno sportowo, jak i organizacyjnie. jeżeli coś działa i przynosi efekty, nie ma sensu szukać zmian na siłę. Dlatego decyzja o przedłużeniu kontraktu była dla mnie naturalna.
Żużel. Prezes Motoru zdradza kulisy zatrzymania Zmarzlika! To przechyliło szalę! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Fantastycznie wyglądało samo ogłoszenie w mediach społecznościowych. Poczułeś się jak zawodnik MOTO GP albo Formuły 1? Co sądzisz o tym pomyśle?
Bardzo spodobała mi się forma ogłoszenia i uważam, iż wyszło to naprawdę profesjonalnie. Było to coś innego niż standardowe komunikaty i właśnie dlatego przyciągnęło uwagę. Lubię takie niestandardowe podejście, które wyróżnia się na tle innych. Można powiedzieć, iż faktycznie miało to klimat znany z MotoGP czy Formuły 1. Kibice też bardzo pozytywnie to odebrali, co jest dla mnie ważne. Fajnie czasem zrobić coś inaczej i pokazać żużel w nowoczesnej formie.

Niektóre media już wieszczyły Twój transfer do Sparty Wrocław. Wiele klubów złożyło Ci propozycję i miałeś już dość telefonów od innych klubów?
Mówiłem już wcześniej, iż to był raczej transfer medialny niż coś realnego. Niestety takie czasy, iż często pojawiają się informacje, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Zamiast faktów pojawiają się spekulacje i domysły. Ja od początku byłem spokojny o swoją przyszłość i wiedziałem, gdzie chcę jeździć. Skupiam się na swojej pracy i nie przywiązuję większej wagi do takich informacji. Temat jest dla mnie zamknięty, bo jestem w Lublinie i tam czuję się dobrze.
Przed Tobą jest też walka o siódmy tytuł mistrza świata i samodzielne wejście na żużlowy szczyt. Czujesz zatem, iż to może być to sezon inny niż wszystkie?
Każdy sezon jest inny i każdy niesie ze sobą nowe wyzwania. Każdy tytuł smakuje inaczej i dlatego tak bardzo się je docenia. Sześć mistrzostw świata to już duża część historii, którą udało mi się napisać. Oczywiście chciałbym osiągać kolejne cele i walczyć o następne tytuły. Wszystko jednak zależy od wielu czynników – zdrowia, sprzętu i formy w danym momencie. Na razie skupiam się na najbliższych zawodach i nie wybiegam za bardzo w przyszłość.
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA

1 dzień temu















