Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi to jeden z najlepiej obsadzonych turniejów w całym roku. Wygrana w prestiżowym gronie potrafi dodać wiatru w żagle przed rozpoczęciem ligowe do ścigania.
Od 2021 roku IMME nosi imię Zenona Plecha. Historia turnieju sięga 2014 roku, kiedy to w Tarnowie odbyły się pierwsze zawody tego typu. Wtedy zwyciężył Emil Sajfutdinow, a podium uzupełnili Darcy Ward oraz Martin Vaculik. Prawdziwa sensacja miała miejsce dwa lata później, kiedy to w Gdańsku wygrał Krystian Pieszczek. Dla zawodnika to z pewnością ogromne wyróżnienie, znaleźć się w gronie kapitalnych nazwisk, które były górą w silnie obsadzonych, prestiżowych turniejach. Dla żużlowców to pierwszy sprawdzian w takiej stawce przed ligą. Zawodnicy różnie podchodzą do testów przed sezonem, jednak najczęściej ci którzy wygrywali w IMME, notowali później udane sezony:
Sezon 2021 – Jason Doyle
Dla Australijczyka sezon 2021, pod kątem średniej biegopunktowej w PGE Ekstralidze był jednym z najbardziej udanych w historii jego występów w najlepszej ze świata. Sezon rozpoczął od wygranej w IMME, przed Januszem Kołodziejem oraz Bartoszem Zmarzlikiem, a następnie stał się liderem Unii Leszno. Dla Doyle’a był to pierwszy sezon z bykiem na piersi. Leszczynianie nie wspominają tamtego okresu najlepiej, bowiem po czterech latach dominacji musieli ustąpić tronu i zadowolić się dopiero czwartą pozycją. Dla Jasona był to natomiast jeden z najlepszych momentów w karierze. Wykręcił niemal identyczną średnią, jak podczas swojej przygody w Falubazie Zielona Góra w okresie 2016, kiedy to był o krok od Indywidualnego Mistrzostwa Świata. Podczas IMME udowodnił swoją wartość i dał sygnał reszcie stawki, iż będzie się mocno liczył w tej kampanii.
Żużel. Z kogo powinien zrezygnować Śledź? Zaskakujące wyniki!
Sezony (2022-2024) – Bartosz Zmarzlik
Dla Bartka Zmarzlika trzy lata dominacji przypadają na okres 2022-2024. Tamte sezony za każdym razem rozpoczynał od triumfu w IMME. Zawody dwukrotnie rozgrywane były w Toruniu, a w 2024 roku zostały przeniesione do Łodzi. W każdym z nich Zmarzlik nie znalazł swojego pogromcy. Na sezon 2023 przeniósł się do Motoru Lublin, z którym sięgnął po dwa Drużynowe Mistrzostwa Polski. Nie schodził z tronu także w Grand Prix, na który powrócił po rocznej przerwie z roku 2021, kiedy to pokonał go Artiom Łaguta. Przetarcie z najlepszymi jeszcze przed rozpoczęciem sezonu ligowego, na pewno potwierdziło genialną dyspozycję Polaka.
Żużel. Bloedorn upadł i nie dokończył meczu w Anglii! Baron mówi, co z Niemcem
Żużel. Kapitan Wilków pokazuje moc przed sezonem! Musielak o awansie mówi wprost
Sezon 2025 – Michael Jepsen Jensen
Gdy MJJ został zakontraktowany przez GKM Grudziądz w połowie sezonu 2024 ze względu na kontuzję Jasona Doyle’a, mało kto wiązał z tym transferem większe nadzieje. Duńczyk miał być jedynie krótkoterminowym zastępstwem, które miało pomóc w walce o utrzymanie. „Liglad” nieoczekiwanie stał się natomiast liderem drużyny! Fani przecierali oczy ze zdumienia patrząc na formę byłego żużlowca PSŻ Poznań. Po kapitalnej kampanii 2024, większość myślała, iż to był tylko jednorazowy wystrzał. Nic bardziej mylnego!
Już na początku sezonu 2025 Michael Jepsen Jensen udowodnił, iż fantastyczne występy z poprzedniego roku nie były przypadkiem. Wygrał IMME pokonując największe gwiazdy Ekstraligi, w tym będących na podium Artioma Łagute oraz Dominika Kuberę. Cały sezon był dla niego znakomity. Rozpoczął od nieprawdopodobnego występu w Częstochowie, ostatecznie doprowadził GKM do play-offów, a na koniec awansował także do cyklu Grand Prix. Zwycięstwo w tak zacnym gronie z pewnością pomogło Duńczykowi pod każdym aspektem. Jepsen Jensen skończył sezon jako piąty najskuteczniejszy żużlowiec całej Ekstraligi z imponującą średnią biegopunktową 2,204.
Żużel. Pokrzyżuje plany Zmarzlika i Kurtza? „Sprzętowo jest przygotowany”
Sezon 2026 – Brady Kurtz
W tym roku zwyciężył Brady Kurtz. Australijczyk doskonale zna łódzki owal. W sezonach 2020-2022 ścigał się dla Orła. Specyficzna formuła zapożyczona z zawodów Grand Prix spowodowała, iż Kurtz czekał na swoich przeciwników w finale. W tym okazał się najlepszy, prezentując genialną prędkość. w okresie 2026 jest jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w cyklu Grand Prix. Również w Polsce jego zespół Sparta Wrocław ma wszystkie narzędzia do tego, aby powrócić na szczyt i zostać Drużynowym Mistrzem Polski. Jak będzie finalnie? To pokaże nam sezon, który rozpoczyna się już lada moment. Z pewnością jednak Brady Kurtz na starcie roku 2026, wygląda na szybkiego oraz głodnego sukcesów, co udowodnił podczas ostatniego turnieju IMME.

2 dni temu














