Żużel. We Włókniarzu tworzy się monolit! Prezes mówi o ogromnym atucie

2 tygodni temu

Miniony okres zimowy w Polsce był wyjątkowo mroźny i śnieżysty. Tym samym pojawiały się obawy o pierwsze jazdy treningowe. Zima jednakże ustała w stosunkowo krótkim czasie, a w powietrzu czuć było wiosenną, pogodną aurę. Nic zatem nie stanęło na przeszkodzie, aby żużlowe obiekty w kraju nad Wisłą przygotować do treningów – także w Częstochowie. To właśnie w „Świętym Mieście”, po raz pierwszy w bieżącym miesiącu, można było usłyszeć warkot żużlowych motocykli. Zadowolenia z tego faktu nie ukrywał Jakub Michalski. Sternik podkreślił znaczącą rolę trenera drużyny Mariusza Staszewskiego i osób funkcyjnych w kontekście odpowiedniego przygotowania częstochowskiej nawierzchni.

Żużel. Kurtz o rozmowach z Rusko i „PePe” w Sparcie. „Chcę jeszcze więcej” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Trener Śląska założył się z prezesem! Świętochłowice zdążą – Anglicy zacierają ręce – PoBandzie – Portal Sportowy

– Muszę przyznać, iż sam byłem bardzo interesujący tych emocji, które będą mi towarzyszyć przy pierwszym wyjeździe zawodników na tor i nie mogłem się tego momentu doczekać. Na szczęście wszystko od początku towarzyszyło nam w bardzo pozytywnej atmosferze. Wszyscy w klubie długo czekaliśmy na ten moment, bo wiadomo, iż pierwszy trening na własnym torze zawsze jest ważnym sygnałem, iż sezon naprawdę się rozpoczyna. Dużą rolę odegrała również pogoda. Zima w Częstochowie tym razem dość gwałtownie odpuściła, dzięki czemu mogliśmy sprawnie przygotować tor do jazdy. Co więcej, ponownie potwierdziliśmy coś, co w ostatnich latach staje się już pewną tradycją – jako pierwszy klub w Polsce wyjechaliśmy na tor i rozpoczęliśmy treningi. W tym miejscu należą się duże słowa uznania dla trenera oraz pracowników klubu, którzy świetnie przygotowali tor do zimy. Dzięki temu proces jego przygotowania do pierwszych jazd mógł przebiec szybciej i bardzo sprawnie. Cieszymy się, iż sezon treningowy na naszym obiekcie już się rozpoczął i iż możemy wreszcie pracować na torze przy Olsztyńskiej – powiedział nam prezes Włókniarza.

Żużel. Falubaz i PRES Toruń pokazali składy! Tak pojadą w lidze? – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Falubaz zrobił „transfer”! Znany komentator spikerem! – PoBandzie – Portal Sportowy

Okres treningów na „Krono-Plast Arenie” w Częstochowie nabiera coraz szybkiego tempa, a zawodnicy „biało-zielonego” zespołu w planach mają już starty spod taśmy. – Na wcześniejszym etapie każdemu z zawodników zależało przede wszystkim na tym, aby po prostu wyjechać na tor i sprawdzić pierwsze ustawienia sprzętowe przed nowym sezonem. To zawsze jest istotny moment, bo po zimowej przerwie można zweryfikować różne rozwiązania i zobaczyć, jak wszystko funkcjonuje w praktyce na torze. W tym tygodniu planujemy już rozpocząć jazdy spod taśmy, które pozwolą zawodnikom wejść w jeszcze bardziej meczowy rytm – dodał działacz.

W związku z tym, iż częstochowianie jako pierwsi wyjechali na tor w tym roku, zaczęto powszechnie dyskutować, „czy nie pomoże im to wejść w jak najlepszym stylu w rozgrywki PGE Ekstraligi”. Nie jest bowiem tajemnicą, iż skład „Lwów” na papierze nie powala na kolana, a jeszcze w czasie zimy skazywani byli na pożarcie i absolutny spadek z elity. – Ja odpowiem na to w prosty sposób – cieszymy się, iż udało nam się tak gwałtownie wyjechać na tor. Zawodnicy są z tego powodu zadowoleni, bo każdy z nich chce jak najszybciej wrócić do jazdy i rozpocząć przygotowania w warunkach torowych. Przed nami kolejne treningi, następnie Memoriał w Częstochowie czy też sparingi. Wierzę i jestem przekonany, iż wszystkie te elementy, zebrane w jedną całość, pozwolą nam dobrze przygotować się do sezonu. Mam nadzieję, iż dzięki temu wejdziemy w rozgrywki ligowe w sposób płynny i z odpowiednim rytmem sportowym – powiedział nasz rozmówca.

Istotny wpływ na sportową drużynę wywiera panująca w niej atmosfera. Dawniej ten element wydawał się być piętą achillesową Włókniarza. Jednakże wyglądało na to, iż zaczął on ulegać poprawie już w zeszłym sezonie. Wówczas „Biało-Zieloni” zajęli co prawda szóste miejsce na koniec zmagań, ale szczęśliwie zachowali ligowy byt i gdyby nie kontuzje czołowych jeźdźców, być może awansowaliby do rundy play-off. Można było odnieść wrażenie, iż zawodnicy, startujący w częstochowskim teamie, w końcu współdziałają ze sobą, jak jeden kolektyw.

Prezes Michalski stwierdził, iż w obozie pod wodzą szkoleniowca Staszewskiego aktualnie panuje bardzo pozytywne nastrój i klimat. Ponadto zdradził, co może być najmocniejszą stroną zespołu spod znaku lwa. – Od samego początku podkreślam, iż atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Naprawdę serce rośnie, kiedy patrzy się na to, jak zawodnicy ze sobą współpracują, jak wzajemnie sobie pomagają i jak solidnie przygotowują się razem do sezonu. Życzę całemu środowisku Włókniarza, aby ta dobra atmosfera przełożyła się na pozytywny wynik drużyny w całym sezonie. Uważam, iż może to być nasza ogromna siła. Nie chcemy być zespołem opartym na pojedynczych jednostkach – chcemy być przede wszystkim prawdziwą drużyną, monolitem, w którym każdy pracuje dla wspólnego celu. Wierzę, iż właśnie taka postawa będzie najlepszą odpowiedzią na wszystkie bardziej negatywne komentarze, które pojawiają się w przestrzeni publicznej i które już teraz próbują wskazywać nas jako drużynę skazywaną na spadek. Jestem przekonany, iż drużyna i ten monolit, który się tworzy, będą naszą największą siłą – zakończył.

NORBERT GIŻYŃSKI

Idź do oryginalnego materiału