Szef Mercedesa, Toto Wolff mówi, iż wszyscy powinni traktować Andreę Kimiego Antonellego jak nieoszlifowany diament, który będzie jeszcze popełniał błędy.
Andrea Kimi Antonelli jest dość zaskakującym liderem klasyfikacji generalnej kierowców F1 w okresie 2026. Młody Włoch wygrał trzy ostatnie wyścigi i wydaje się bardzo mocno zgłaszać swoją kandydaturę do mistrzostwa świata.
Zadowolony z tego jest oczywiście Toto Wolff, szef ekipy. Austriak jednak przestrzega fanów Kimiego by nie popadali w hurra-optymizm.
“Kimi robi niesamowitę robotę na starcie tego sezonu. To dopiero jego drugi sezon w F1, a on wygrał trzy wyścigi z rzędu. Zasługuje na pełne uznanie, które otrzymuje. Jednocześnie musimy zachować proporcje. Formuła 1 jest oparta na konsekwencji, a nie indywidualnych momentach sukcesu. Kimi potrzebuje przestrzeni do rozwoju i pisania swojej własnej historii w Formule 1, bez zbytniej presji” – mówi Toto Wolff, szef Mercedesa.
O ile w pierwszych wyścigach sezonu Andrea Kimi Antonelli miał nieco więcej szczęścia niż George Russell, o tyle w Miami zdominował on swojego partnera zespołowego. Wolff wie jednak, iż błędy i pech przydarzą się również Antonellemu i ważna będzie wtedy reakcja zespołu.
“To mnie trochę przeraża. Kimi jest młody, charyzmatyczny. Jest małą wielką gwiazdą. Ale po świetnym starcie, może zaliczyć gorsze momenty. Ja wtedy nie będę publicznie zadawał pytań co się dzieje, zastanawiał się, czy myliliśmy się co do niego” – mówi Wolff.
“To będzie część całego procesu rozwoju. My jako zespół jesteśmy na to gotowi, ale reakcja publiczności, zwłaszcza we Włoszech, trochę nas przeraża. Wszyscy chcemy, by Kimi stał się jednym z najlepszych w Formule 1, ale to dopiero początek. Musimy traktować go jak nieoszlifowany diament. Media, fani i choćby my jako zespół musimy podjąć ten wysiłek” – dodaje szef Mercedesa.
Na podstawie: racingnews365.com

4 godzin temu













