Jednym z najgłośniejszych żartów była informacja dotycząca Piotra Protasiewicza. Według wpisu miał on wrócić na tor w barwach Betard Sparty Wrocław i pełnić rolę jeżdżącego trenera. Całość była napisana bardzo przekonująco, a także pojawiła się choćby wypowiedź zawodnika, który mówił o dobrej formie i gotowości do zdobywania punktów w PGE Ekstralidze. Dla wielu kibiców była to informacja, która naprawdę mogła brzmieć realnie, zwłaszcza iż „PePe” to legenda polskiego żużla. Ostatecznie okazało się jednak, iż to tylko primaaprilisowy żart, choć trzeba przyznać bardzo udany.
Kreatywnością popisał się także klub Rebud KPR Ostrovia, który ogłosił, iż ich zawodnik piłki manualnej Robert Kamyszek rozpoczyna karierę… żużlowca. W poście nie brakowało porównań do takich gwiazd jak Bartosz Zmarzlik czy Tomasz Gollob, co tylko podkręcało absurd i humor całej sytuacji.
Do zabawy dołączył również Tobiasz Musielak, który poinformował, iż przez przegrany zakład będzie startował na motocyklach Grzegorza Zengoty. Tego typu „wyznanie” gwałtownie przyciągnęło uwagę kibiców i wywołało sporo śmiechu w komentarzach.
Nie zabrakło też bardziej „technologicznych” żartów. Jakub Krawczyk zapowiedział wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań, które miały umożliwić kontakt z parkiem maszyn podczas jazdy dzięki specjalnym słuchawkom w kasku. Brzmiało to jak coś z przyszłości, ale właśnie o to chodziło. Im bardziej wiarygodnie, tym lepiej.
– Team #JK110 wchodzi na nowy poziom technologii. Ostatnio pokazywaliśmy Wam kaski na ten rok, ale nie zdradziliśmy wszystkiego. w okresie 2026 wprowadzamy innowacyjne rozwiązanie w żużlu. Podczas jazdy jestem w stałym kontakcie z parkiem maszyn. Jak to działa? W kaskach mam wbudowane specjalne słuchawki, które świetnie wygłuszają hałas. Dzięki temu mogę na bieżąco słuchać wskazówek od mechaników i całego sztabu – dokładnie wtedy, kiedy dzieje się akcja na torze. Testowaliśmy to już w niedzielę na Speed Masters Memoriał Rifa Saitgariejewa i powiem Wam jedno… robi robotę. Kilka drobnych podpowiedzi w trakcie biegu i od razu czuć różnicę – napisano w mediach społecznościowych.
Z tego dnia skorzystał również Tai Woffinden. W jego przypadku chodziło o „wkręcenie” bliskiej osoby w rzekome rozbicie samochodu, które miało mu się przydarzyć.

Na koniec warto wspomnieć o wpisie HLIB Racing Team, gdzie ogłoszono sensacyjną zmianę w składzie Stal Gorzów. Informacja o zastąpieniu Marcela Szymko wywołała spore poruszenie, zanim kibice zorientowali się, iż data publikacji mówi sama za siebie.
Prima Aprilis po raz kolejny pokazał, iż żużlowe środowisko ma spory dystans do siebie i potrafi bawić się razem z kibicami. Takie akcje nie tylko wywołują uśmiech, ale też budują relację między zawodnikami, klubami i fanami. Trzeba jednak przyznać, iż niektóre z tych żartów były tak dobrze przygotowane, iż naprawdę łatwo było się nabrać.
Czytaj także:
Żużel. Kariera która zakończyła się zbyt szybko. Dzień urodzin Krystiana Rempały
Żużel. Przebudzenie Falubazu! Znakomity mecz Ratajczaka (RELACJA)
Żużel. Zaskakujący koniec kariery zawodnika Pres Toruń! Zostanie w parku maszyn, ale w innej roli!

16 godzin temu
















