INNPRO ROW Rybnik: Wiktor Lampart

Zazwyczaj każda drużyna, która spada z ligi wyżej ma zamiar awansować z powrotem. W przypadku INNPRO ROW-u Rybnik to będzie niezwykle ciężkie zadanie. “Rekiny” nie są najsilniejszą drużyną na papierze. O wiele mocniej wyglądają drużyny z Bydgoszczy, Krosna czy Ostrowa.
Jednakże, jeżeli rybnicka drużyna faktycznie chce powalczyć o awans, to Wiktor Lampart musi wejść na wyższy poziom. ROW ma doświadczonych liderów w postaci byłego uczestnika Grand Prix – Jana Kvěcha, a także Jakuba Jamroga. Patryk Wojdyło, z którym Lampart jeździł w parze juniorskiej w Rzeszowie na początku swojej kariery, jest solidnym zawodnikiem jak na realia zaplecza PGE Ekstraligi. Natomiast reszta składu rybnickiego ROW-u nie budzi grozy wśród rywali “Rekinów” w walce o awans.
Żużel. Jest skład Polonii na Wilki! Śledź pokazał ustawienie – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Zaskakujące wyznanie Kołodzieja! Chodzi o jego dalsze występy – PoBandzie – Portal Sportowy
Dlatego bardzo dużo zależy od Wiktora Lamparta. Będzie to jego pierwszy rok jako pełnoprawny senior po burzliwym okresie zawodnika do lat 24. Na tej pozycji nie szło mu zbyt dobrze w PGE Ekstralidze i z każdym sezonem robił regres pod względem średniej biegopunktowej. Nie pomogła choćby zmiana otoczenia z Torunia na Częstochowę.
Lecz środowisko żużlowe widziało potencjał Lamparta w czasach juniorskich. Był topowym juniorem w Polsce oraz na świecie. W 2021 roku został brązowym medalistą mistrzostw świata juniorów. Na pewno w Rybniku wierzą, iż zejście Lamparta ligę niżej pomoże mu się odbudować i stanie się liderem drużyny.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz: Wiktor Przyjemski
Żużel. Nie ma tematu Kowolika w Rybniku?! Zawodnik komentuje! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Pedersen mówi o przejściu z Torunia do Grudziądza. „Mieli wątpliwości” – PoBandzie – Portal Sportowy

Prawdopodobnie najważniejszy transfer tego sezonu Metalkas 2. Ekstraligi. Bydgoscy działacze, sponsorzy oraz kibice wierzą, iż to wychowanek okaże się brakującym elementem w walce o upragniony awans.
I nie ma się co dziwić. W końcu skład “Gryfów” pozostał bez zmian. Jedyną różnicą będzie pozycja U24, ponieważ Tom Brennan w tym roku będzie startować już jako pełnoprawny senior i rywalizować o miejsce w składzie z Krzysztofem Buczkowskim. Natomiast zawodnikiem do lat 24 zostanie właśnie Przyjemski. Mimo, iż mógłby startować jako junior, ponieważ w maju będzie obchodził dopiero 21. urodziny.
Natomiast już w sparingach Przyjemski startuje pod numerami seniorskimi a parę młodzieżową tworzą Maksymilian Pawełczak i Kacper Andrzejewski. I jest to jak najbardziej dobra decyzja nowego trenera Polonii – Dariusza Śledzia.
Wiktor Przyjemski to żużlowiec, który do PGE Ekstraligi przychodził jako zawodnik z najwyższą średnią biegopunktową na zapleczu w wieku zaledwie 18 lat! Wśród najlepszych przez dwa sezony zdobył złoty i srebrny medal DMP, osiągając dwukrotnie średnią powyżej 2 pkt/bieg. Był najlepszym juniorem ligi, a także został mistrzem i wicemistrzem świata do lat 21.
Zatem Wiktor Przyjemski z pewnością będzie najważniejszym elementem drużyny z Bydgoszczy. Wiadomo, iż jest bardzo przywiązany do swojego macierzystego klubu i dla niego awans Polonii będzie jednym z najważniejszych celów na ten sezon.
Cellfast Wilki Krosno: Marcus Birkemose
Gdańsk, KLŻ, Wybrzeże Gdańsk- Trans MF Landshut DevilsJeśli któraś z drużyn ma zniszczyć wizję awansu ekipie z Bydgoszczy, powinna być to drużyna Cellfast Wilków Krosno. Już w 2022 roku sprawili sensację, wygrywając dwumecz o awans z Falubazem Zielona Góra 91:89 i wówczas to marzenia zielonogórskich kibiców zostały rozszarpane przez krośnieńską “Watahę”.
Nie tylko ze względu na “doświadczenie” w niespodziewanych awansach powinniśmy upatrywać szans Wilków. W tym sezonie skład Krośnian na papierze wygląda niesamowicie obiecująco. Dokonano aż 4 zmian w składzie. Przede wszystkim Jason Doyle – mistrz świata z 2017 roku, zawodnik, który z powodzeniem ścigał się w cyklu GP i PGE Ekstralidze. O czym świadczy chociażby zdobycie 20 punktów w poprzednim sezonie w meczu ligowym we Wrocławiu. I to podobno po tym meczu Doyle zdecydował się przejść do drużyny z Podkarpacia na kolejny sezon.
Także świetni na zapleczu od paru sezonów Luke Becker i Tobiasz Musielak. Robert Chmiel z sezonu na sezon robi progres i wraz z młodym Radosławem Kowalskim będą solidnie wspierać trójkę liderów.
Wydaje się, iż największa różnica między tymi drużynami znajduje się na pozycji U24. Na papierze wspomniany wcześniej Przyjemski powinien zrobić ogromną różnicę w stosunku do Marcusa Birkemose. Pozycja U24 może okazać się choćby najważniejszym aspektem w rywalizacji tych ekip o awans do najlepszej ligi świata.
22-letni Duńczyk stanie przed ogromną szansą. W poprzednim sezonie wrócił po dwuletnim zawieszeniu nałożonym przez duńską federację w 2022 roku. Decyzja była spowodowana pozytywnym wynikiem testu na obecność substancji psychoaktywnych. Przed przerwą w startach uznawany był za ogromny talent i z pewnością chce udowodnić, iż dalej drzemie w nim spory potencjał. Może kontrowersyjnie, ale to on powinien być kluczem do sukcesu „Watahy”. W Krośnie wszyscy liczą na to, iż Birkemose zostanie odkryciem sezonu. Sam prezes wspominał o tym, iż wierzy w zawodnika i chciałby, by to on stał się największą niespodzianką. jeżeli Duńczyk zawiedzie, to może okazać się, iż Polonia będzie poza zasięgiem Krośnian i będą musieli cieszyć się co najwyżej z meczu barażowego.
Texom Stal Rzeszów: Rasmus Jensen
Rasmus Jensen i Marek Mróz / fot: Foto Forysiak / zuzel.falubaz.com.plDrużyna “Żurawi” wydaje się być ligowym średniakiem. Powinna pokonywać drużyny z dołu tabeli, ale z ekipami celującymi w awans, raczej powinni powalczyć tylko domowym torze. Natomiast w Stali jest kilku zawodników, którzy przyszli do Rzeszowa udowodnić swoją wartość.
Jednym z nich jest Rasmus Jensen. Duńczyk wraca na drugi poziom rozgrywkowy po dwóch sezonach w PGE Ekstralidze. W debiutanckim sezonie spełnił oczekiwania i ze średnią 1,763 punktu na bieg zajął 24. miejsce w klasyfikacji zawodników. Drugi sezon był o wiele gorszy. W dwóch pierwszych meczach zdobył zaledwie… 2 punkty. Sam żużlowiec wie, iż zawiódł zielonogórskich kibiców w 2025 roku i przyznał w jednym z wywiadu, iż wraz z Leonem Madsenem byli głównymi winowajcami braku awansu Falubazu do fazy play-off.
Natomiast Rasmus Jensen w Metalkas 2. Ekstralidze spisywał się świetnie. W 2022 roku był 5. zawodnikiem rozgrywek pod względem średniej biegopunktowej. Rok później zajął 3. miejsce a Falubaz wygrał wszystkie mecze. Rasmus Jensen w każdym z nich zanotował conajmniej jedną trójkę! W Rzeszowie prawdopodobnie liczą, iż w tym sezonie podtrzyma tę statystykę i wróci na dobre tory. Gdyby tak się stało, Texom Stal byłaby raczej pewna utrzymania w lidze. Może choćby mogłaby powalczyć o coś więcej?
Hunters PSŻ Poznań: Niels Kristian Iversen
Grand Prix WarszawaNajlepszy zawodnik Krajowej Ligi Żużlowej przyszedł do poznańskiej drużyny, by pokazać, iż dalej może ścigać się ze świetnymi zawodnikami i nie myśli o zakończeniu kariery. “Skorpiony” były blisko fazy play-off w poprzednim sezonie. W tym roku chcą tam zawitać i namieszać w walce o awans.
Doświadczony Duńczyk powinien to zadanie ułatwić. W składzie jest już świetny Ryan Douglas i to z nim popularny “PUK” powinien stworzyć parę liderów PSŻ-u. Nowy nabytek drużyny – Dimitri Berge chce wrócić na odpowiedni poziom po gorszym sezonie 2025. Także Bartosz Smektała będzie chciał nawiązać do wybitnych w jego wykonaniu czasów juniorskich w barwach leszczyńskiej Unii. Skoro mowa o leszczyńskich juniorach, to do Poznania trafił najlepszy junior poprzedniego sezonu na zapleczu PGE Ekstraligi – Antoni Mencel. To będzie jego ostatni sezon jako zawodnika do lat 21. Zatem będzie chciał pokazać się z jeszcze lepszej strony.
Wracając do Iversena, to może być jego ostatnia szansa na pokazanie się na polskich stadionach w przypadku, gdyby zawiódł. Dlatego Duńczyk, gdy już wróci po kontuzji będzie walczył o każdy punkt, aby nikt nie chciał go odesłać na sportową emeryturę. Bez Iversena w dobrej dyspozycji PSŻ nie powinien być w stanie wywalczyć miejsca w upragnionej górnej czwórce.
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski: Tai Woffinden
fot. media społecznościowe Sheffield TigersBędąc przy zawodnikach, o których sportowej emeryturze mówi się całkiem sporo, ciężko nie wspomnieć o trzykrotnym mistrzu świata. Tai Woffinden w poprzednim sezonie pierwszy raz od 2012 roku zmienił klub i miał reprezentować barwy Texom Stali Rzeszów. Miał, ponieważ w przedsezonowym sparingu przeciwko Cellfast Wilkom Krosno uległ wypadkowi, który zakończył jego sezon, zanim ten w ogóle się rozpoczął.
Większość kibiców zakładała, iż Brytyjczyk zostanie na kolejny sezon w Rzeszowie. Tak się jednak nie stało, co było sporą niespodzianką i Woffinden trafił do Ostrowa Wielkopolskiego. Sporym zaskoczeniem było też zaproszenie mistrza świata do Grand Prix przez promotorów cyklu. Natomiast Woffinden odrzucił zaproszenie. Dostał także zakaz udziału w sparingach przedsezonowych. Oznacza to tylko jedno.
W Ostrowie Wielkopolskim liczą, iż Tai Woffinden wróci w pełni sił i stanie się jednym z najlepszych zawodników na zapleczu najlepszej ligi świata. Po rozczarowującym sezonie 2025, gdzie Ostrowianie mieli kłopoty przez plagę kontuzji najważniejszych zawodników, cel jest jeden. Wrócić do walki o awans. Moonfin Magnus ma spore szanse podłączyć się do walki o awans z Polonią i Wilkami.
Z Rybnika powrócili Gleb Czugunow i Chris Holder. W barwach ostrowskiej drużyny spisali się na tyle dobrze, iż INNPRO ROW Rybnik wziął ich do zespołu w ramach zmagań w PGE Ekstralidze. Czugunow zajął 3. a Holder 5. miejsce w klasyfikacji zawodników pod względem średniej w roku 2024. Teraz staną przed kolejną okazją, by pokazać swoją klasę. Na pozcyję U24 wrócił wychowanek drużyny – Jakub Krawczyk. Powinien być jednym z najlepszych zawodników na tej pozycji w lidze. Do tego bardzo młoda i świetna para juniorska – Paweł Sitek i Filip Seniuk.
Jeśli trzykrotny mistrz świata pokaże, iż przez cały czas może być topowym zawodnikiem świata, to drużyna z Ostrowa może okazać się czarnym koniem Metalkas 2. Ekstraligi.
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź: Villads Nagel
fot. Taylor LanningŁódzka drużyna raczej znowu będzie do końca rozgrywek walczyć o utrzymanie. Na papierze skład nie wydaje się być najsilniejszy. Kadra seniorska nie imponuje a juniorzy choć z doświadczeniem ekstraligowym, to nie pokazali zbyt wiele w najlepszej lidze świata.
Ratunkiem dla Orła może być młody Duńczyk – Villads Nagel. Zawodnik, o którego angaż walczyły choćby drużyny z PGE Ekstraligi. Ostatecznie z gorzowskiej Stali został wypożyczony do Łodzi. W poprzednim sezonie 18-latek występował w pilskiej Polonii na najniższym poziomie rozgrywkowym. Tam znacznie przyczynił się do zaskakującego awansu Pilan. Był 8. zawodnikiem pod względem średniej biegopunktowej z wynikiem 2,129 pkt/bieg.
Do Łodzi powrócili Marcin Nowak i Oliver Berntzon. Oni powinni stanowić o sile Orła. Ostatni rok w roli juniora ma przed sobą Krzysztof Lewandowski i chce udowodnić, iż potrafi ścigać się na żużlu. Asem z rękawa może okazać się Zach Cook, który nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w polskiej lidze. Jednakże, rok temu odjechał w barwach Betard Sparty Wrocław jeden mecz i pokazał się z bardzo dobrej strony (6+2 w czterech startach) na mokrym częstochowskim torze. Natomiast dalej jest jedną z największych niewiadomych tego sezonu.
Dlatego w Łodzi z pewnością liczą na to, iż to utalentowany Duńczyk będzie pozytywnie zaskakiwać w każdym meczu i rozwijać się tak, jak w poprzednim sezonie jego rodak – Mikkel Andersen, pomoże drużynie utrzymać się na zapleczu PGE Ekstraligi.
Polonia Piła: Wiktor Jasiński
Wiktor Jasiński i Jakub Żurek. fot. Sebastian DaukszewiczRok temu Villads Nagel był dla Pilan bohaterem, w tym może stać się ich pogromcą. Ponieważ wydaje się, iż to właśnie między Polonią Piła a H. Skrzydlewską Orłem Łódź będzie walka o byt na zapleczu PGE Ekstraligi na sezon 2027. Nie da się ukryć, iż w Pile z pewnością żałują, iż nie udało się zatrzymać młodego utalentowanego Duńczyka. Co więcej trafił do ich największego rywala w walce o utrzymanie – Orła Łódź.
Większość skazuje Polonię na spadek, ale czy słusznie? Pilanie zbudowali młody, ambitny zespół, który na pewno będzie walczyć w każdym meczu, jakby miał być ostatnim.
Mają wielu utalentowanych młodzieżowców, a para Musielak – Teska w poprzednim sezonie pokazała się dość solidnie w poznańskich barwach. Już w pierwszym meczu sezonu zremisowanym w Rzeszowie 45:45 zdobyli łącznie 11 punktów i dwa bonusy. W obwodzie jest też młody i zdolny Emil Maroszek wypożyczony z bydgoskiej imienniczki.
W Zespole jest też trzech młodych i solidnych Duńczyków: doświadczony w Metalkas 2. Ekstralidze Matias Nielsen, drugi zawodnik pod względem średniej w KLŻ – Benjamin Basso oraz 20-letni William Drejer. Do tego doświadczony krajowy senior w postaci Adriana Cyfera i Polonia prezentuje się naprawdę obiecująco.
Natomiast zawodnikiem jeszcze nie wspomnianym do tej pory jest kapitan oraz trener młodzieży – Wiktor Jasiński. Wychowanek gorzowskiej Stali odrodził się w klubie z Wielkopolski. Był 4. zawodnikiem rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej w poprzednim sezonie ze średnią biegopunktową na poziomie 2,230. Jasińskiemu w głównej mierze zawdzięcza się awans do Metalkas 2. Ekstraligi. I w Pile będą chcieli zawdzięczać mu również utrzymanie. Sam zawodnik czuje się w tym zespole świetnie i jest gotowy poprowadzić drużynę beniaminka rozgrywek do utrzymania w lidze.

1 dzień temu













