Żużel. Emocje trzymały do końca! Najbardziej zacięte rywalizacje w historii Grand Prix!

2 miesięcy temu

1996 Billy Hamill vs Hans Nielsen (113-111 pkt)

1996 rok był drugim sezonem, w którym o tytule Indywidualnego Mistrza Świata decydował cykl turniejów. W tym przypadku było to 6 rund. Przedostatnią z nich, która rozgrywała się duńskim Vojens, faworytem do tytułu był miejscowy Hans Nielsen. Starał się pokrzyżować jednak Billy Hamill. Amerykanin przed ostatnim turniejem tracił do Hansa dziewięć oczek.

Punktacja z tamtego sezonu, powodowała jednak emocje. Najważniejsze był finał, ponieważ za zwycięstwo w nim otrzymywano aż 25 punktów. Ta kwestia spowodowała iż po raz pierwszy w swojej karierze mistrzem został Amerykanin – Billy Hamill. Żużlowiec jeżdżący wtedy w Polsce dla GKM-u Grudziądz wygrał rundę, podczas gdy jego przeciwnik musiał zadowolić się piątą lokatą. Ostatecznie o tytule zadecydowały dwa punkty. Hamill uzbierał ich 113, podczas gdy Nielsen miał na koncie dwa oczka mniej.

Żużel. Jepsen Jensen wraca do Grand Prix! Tak radził sobie wcześniej

2012 Chris Holder vs Nicki Pedersen (160-152 pkt)

Cykl Grand Prix 2012 przeszedł do historii ze względu na jego niezapomniany finał. Podczas ostatniej rundy rozgrywanej na Motorenie w Toruniu, o tytuł walczyło dwóch zawodników. Miejscowy Chris Holder oraz Nicki Pedersen, który wielokrotnie w Toruniu był wykluczony kontrowersyjnych okolicznościach. Podobna sytuacja miała miejsce podczas tamtego wieczoru.

Na pierwszym łuku w półfinale, którym mierzyli się Chris Holder oraz Nicki Pedersen, doszło między nimi do starcia. Wydawało się, iż sędzia mógł podjąć decyzję o wykluczeniu Holdera. Zdecydował się jednak puścić powtórkę w czwórkę. W niej zwyciężył Holder, który został ostatecznie mistrzem świata, a Pedersen przyjechał na trzeciej pozycji. Do dzisiaj te wydarzenia pozostają wielką kontrowersją. Rzecz jasna Nicki Pedersen uważa, iż został oszukany.

Żużel. 10 lat od mistrzostwa Stali! Ostatnie złoto Zmarzlika jako juniora!

2019 Bartosz Zmarzlik vs Leon Madsen vs Emil Sajfutdinow (132-130-126 pkt)

W 2019 roku było trzech kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata. Bartosz Zmarzlik mierzył się z Leonem Madsenem oraz Emilem Sajfutdinowem. Przed ostatnią rundą na Motoarenie był Polak, jednak nie mógł pozwolić sobie na większą wpadkę.

Bardzo trudne warunki postawił Leon Madsen, który zwyciężył we wszystkich wyścigach zdobywając 21 punktów. o ile jednak chciałby zrównać się w takim przypadku ze Zmarzlikiem, Polak musiałby zdobyć 12 punktów. Uzyskał jednak 14 oczek czym zapełnił sobie pierwszy tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Przez fantastyczny występ Madsena srebrny medal stracił Emil Sajfutdinow, który również po cichu miał nadzieję, aby włączyć się do walki o złoto. Tamta rywalizacja przeszła do historii jako jedna z tych, w których brało udział trzech żużlowców.

2021 Artiom Łaguta vs Bartosz Zmarzlik (192-189)

W 2021 roku rywalizacja stała na niewiarygodnym poziomie. Zarówno Artiom Łaguta jak i Bartosz Zmarzlik nie mieli zamiaru odpuścić na krok. Jak zwykle w tamtych latach wszystko rozstrzygało się na Motoarenie w Toruniu. W tamtym sezonie ze względu na pandemię Covid 19, rozegrano więcej rund w Polsce, z czego w Toruniu aż dwie.

Podczas pierwszej z nich wygrał Łaguta, w drugiej triumfował Zmarzlik. Obu panów dzieliły trzy oczka, jednak Rosjanin wytrzymał napięcie i w decydującej rundzie zdobył 14 punktów, zapewniło mu wygraną w całym cyklu. Pod kątem zdobyczy punktowych zawodników na miejscach jeden i dwa był to rekordowy sezon. Artiom ze względu na wiadome zawieszenie w zawodach międzynarodowych, do dziś nie wrócił do cyklu Grand Prix.

Żużel. PZM opublikował kalendarz. Dużo ścigania na koniec marca

2025 Bartosz Zmarzlik vs Brady Kurtz (183-182)

Sezon z którym jesteśmy „na świeżo” dostarczył nieprawdopodobnych emocji, o których przed sezonem marzyło niewielu.

Debiutujący w cyklu Brady Kurtz świetnie spisywał się na początku roku, jednak niewielu spodziewało się, iż od początku tak mocno wystrzeli. Zaczęło się od triumfu Zmarzlika, który jednak później zawiódł podczas Grand Prix w Warszawie. Stratę odrobił w Pradze, gdzie z kolei gorzej zaprezentował się Kurtz.

Później byliśmy świadkami nieprawdopodobnego pościgu. Obie rundy w Manchesterze były prawdziwą ucztą dla fanów speedwaya. Bartek był w nich drugi oraz pierwszy, Brady trzeci oraz drugi. Po zawodach na domowym torze Kurtza wydawało się, iż Zmarzlik ma tytuł w kieszeni.

Później jednak stało się coś niezwykłego. Kapitalnie dysponowany Kurtz wygrał pięć rund z rzędu, czym pobił wszelkie rekordy! Na jego nieszczęście, przeciwnik również nie składał broni. 100 punktów Australijczyka podczas pięciu ostatnich turniejów nie wystarczyło! Zmarzlik wygrał cykl Grand Prix jednym oczkiem, dzięki temu, iż cztery z pięciu wspomnianych turniejów kończył na bardzo wysokiej drugiej pozycji.

Żużel. Potrzebne wsparcie! Walczy z chorobą nowotworową

Ten sezon przeszedł do historii, zapewniając rywalizacją na najwyższym możliwym poziomie. Czekamy na więcej!

Idź do oryginalnego materiału