Żużel. Brzytwa Sieraka: A Baron przestrzegał. O Dudku i tym kto warczy (FELIETON))

23 godzin temu

Po ubiegłorocznych sukcesach, wynikających głównie z „trafienia” w silniki, Piotr Baron przestrzegał. Twierdził mianowicie, iż obawia się, czy w kolejnym sezonie Patryk Dudek będzie dysponował równie szybkimi furmankami. Po pierwszych harcach wygląda na to, iż wiedział co mówi. Najkrócej mówiąc Duzzers prędkością nie imponował. Potwierdza się zatem kolejny raz i ta prawda, iż współcześnie to tunerzy i ich motocykle, głównie silniki, budzą największe obawy. Dostaniesz pod tyłek, wszystko jedno trafiony przypadkiem, czy z premedytacją silnik – brylujesz. Dadzą ci seryjny, z salonu, ale wersja podstawowa – nie istniejesz. Ot uroki współczesności. Mawiają światlejsi w temacie, iż kiedyś w 70% o powodzeniu decydował zawodnik. Jego umiejętności, charakter, motywacja. Dziś to motocykl ma główne znaczenie, w takim samym rozmiarze. Coś w tym jest…

Żużel. Koniec kariery zawodnika PRES Toruń. Zostaje przy żużlu w innej roli! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Unia zbiła Spartę bez Kurtza! Byki pokazały moc! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy

W Gorzowie powitali Jacka Holdera. Jak męża opatrznościowego. No i trzeba przyznać, iż kangur odpłaca dobrą dyspozycją na początku sezonu, acz… . Pamiętajmy. To „tylko” próbne harce. Co ciekawe. Duża część ścigantów „narzeka” na „nowe” opony, bo te pono mają być znacznie wolniejszymi. Co prawda motocykl zyskuje sterowność, ale kosztem prędkości. PZM decyzji prawdopodobnie nie zmieni, zatem zawodnicy (ci z czołówki) zmuszeni będą ścigać się na dwóch zestawach sprzętu. Jak zazwyczaj, nasi decydenci wybiegli przed orkiestrę. Tym razem jednakowoż we adekwatnym kierunku, biorąc pod wzgląd aspekt bezpieczeństwa. Tyle tylko, iż „bezdętkowce” to jeno ułamek procenta w kwestii możliwości poprawy rzeczonego, zaś decyzja pozostała (niestety) niekompatybilną z żużlowym „światem”, iż tak beztrosko zażartuję. Skoro umyślono co by u nas startować wyłącznie na klasycznym zestawie, zatem z dętką, należało lobbować, negocjować i… wyperswadować koleżkom Castagny dopuszczenie niebezpiecznego elementu w imprezach pod egidą FIM.

Żużel. Z kogo powinien zrezygnować Śledź? Zaskakujące wyniki! – PoBandzie – Portal Sportowy

Czego by jednak nie pisać, Holder w Gorzowie z… rekordem toru na „wolniejszych” oponach z dętkami. I to w inauguracyjnej odsłonie, kiedy tor jeszcze pono twardy. Rekordy na urodziny, bądź „powitanie” to trochę jak za króla Ćwieczka, tym bardziej, iż w pierwszej serii, gdy tor jeszcze się nie odsypał. Zawżdy bywało, iż w uznaniu zasług, albo to na urodziny ściganta w prezencie, panowie chronometrażyści puszczali stopery (dwóch ich było a każdy dzierżył po dwa, dla uwiarygodnienia wyniku) na mrugnięcie, nie zaś zwolnienie taśmy. Zawsze dawało to delikatne „opóźnienie”, by ów rekord padł. Ale żeby dzisiaj, w dobie cyferek i cyfrowych pomiarów wszystkiego? To może te dętkowe opony wcale nie takie wolne? A może Jack trafił furę? Przekonamy się w lidze.

Po sparingach można także z dużym przekonaniem obstawiać problemy Włókniarzy. Szczególnie w starciach z tuzami. Częstochowa ma skład mocno „przymusowy” i to się potwierdza, ale… życie bywa bogatsze od wyobraźni. Nie sprawdzały się dream team`y za górę pieniędzy, a potrafił zaczarować Kopciuszek. W tym kontekście z Gorzowem też może być różnie. Będzie wynik dopóki będą wypłacalni? Kto wie. Na tę chwilę jakiś zagubiony wydaje się Anders Thomsen, choć to kawał grajka i daleki jestem od posądzania Hamleta o tego rodzaju wyszukany kamuflaż, acz co by nie było przyczyną, powinien się pozbierać. Nie przekonuje takoż kilku grajków, a to z TOP-u, albo będących na dobrej drodze, jak się wydawało, by na ów TOP wrócić. O Patryku Dudku wspomniałem. Są też na tej liście Sieraka Piotr Pawlicki, Dominik Kubera, czy Mateusz Cierniak – a to tylko niektórzy, pośród wywołujących mocniejsze, zatrwożone bicie serca u swoich kibiców. Powtórzę jednak – to dopiero testy i próbne galopy. Sezon pokaże co i kto jest wart.

A propos Stali jeszcze słówko. Uraczyli nas gorzowianie bezpłatną transmisją na żywo, z Memoriału Edwarda Jancarza. Niestety. Dobrymi chęciami to piekło wybrukowali. Nie wiem jak się to rozwinęło, ale po pierwszej serii wcisnąłem „Mute”, a po drugiej zrezygnowałem. Audio – falujący dźwięk w pakiecie z „falującymi” sprawozdawcami. To gdzie ten Pawlicki teraz? Dokładnie. Kto słuchał, ten kojarzy. Video – wybiórczo widzialne, ważnymi fragmentami nie pozwalało nad sobą zapanować. Być może z czasem się rozkręciło, acz po 8 odsłonach postanowiłem odpuścić. Chwała zatem za pomysł, ale to wykonanie… Wołało o pomstę do nieba.

Przemysław Sierakowski

Idź do oryginalnego materiału