Speedway Grand Prix sprowadza się do ostatniej rundy. Niespodziewanie to Robert Lambert wykorzystał trudne, deszczowe warunki do objęcia roli lidera cyklu. Bartosz Zmarzlik znajduje się za nim z punktem straty, a nieco więcej dystansu do nadrobienia ma Brady Kurtz. Toruń tym samym zadecyduje o obrazie światowego czempionatu na sezon 2026. Dla Lamberta to życiowa szansa, aby dołączyć do grona takich zawodników jak Tommy Price, Peter Craven, Peter Collins, Gary Havelock, Mark Loram czy Tai Woffinden. Właściciel PRES Grupa Deweloperska Toruń Przemysław Termiński otrzymał zapytanie od Krzysztofa Cegielskiego odnośnie treningów dla Zmarzlika w Magazynie PGE Ekstraligi. Działacz odpowiedział jednoznacznie:
– Pozwolę sobie uchylić się od tej odpowiedzi. (…) Nie wiem, czy to byłoby dobre dla Pana Zmarzlika czy Pana Lamberta. Natomiast zwracam uwagę, iż tor na Mistrzostwa Świata przygotowuje organizator. Treningi nie są wiele w stanie powiedzieć – wyjaśnił Przemysław Termiński.
Speedway Grand Prix wyraźnie oddaje władze Philowi Morrisowi, który odpowiada za tor podczas mistrzowskiego weekendu. Przede wszystkim Morris zyskał w tym roku sympatie po rundzie we Wrocławiu, gdzie pomimo ulewy oraz innych trudności, zawody odjechano w terminie. Oczywiście po ostatniej rundzie w Vojens to Morris znalazł się na piedestale, a niektóre osoby choćby zarzuciły, iż Walijczyk celowo doprowadził do takiej sytuacji.
Bartosz Zmarzlik odpowiedział ze spokojem na słowa Przemysława Termińskiego. Jak przyznał obecny Mistrz Świata, on nie boi się dodatkowych startów i gdyby pojawiła się okazja, z pewnością potrenowałby na Motoarenie im. Mariana Rose.
– Ja byłem w wielu sytuacjach. o ile byłaby możliwość to czemu nie. Lubię trenować, lubię jeździć, nigdy jazdy nie odmawiam. Tyle – wyjaśnił krótko, ale jakże stanowczo Bartosz Zmarzlik.
Robert Lambert prowadzi w klasyfikacji generalnej Speedway Grand Prix, mając na swoim koncie 141 punktów. Bartosz Zmarzlik po Vojens ma stratę jednego punktu do Brytyjczyka, notując wynik na poziomie 140 punktów. 139 natomiast posiada Brady Kurtz. Tym samym możemy być pewni, iż w Toruniu zobaczymy walkę na noże pomiędzy zawodnikami, aby otrzymać złoty medal cyklu IMŚ.















