Gorzowianie mieli zakończyć sezon już wcześniej, ale w Derbach Ziemi Lubuskiej niespodziewanie nie zdołali odrobić sześciopunktowej straty z Zielonej Górze. Przez to muszą rywalizować z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, ale pierwsze spotkanie poszło po ich myśli i zrobili prawdopodobnie pierwszy z czterech kroków do utrzymania.
– Ta wygrana w Częstochowie to jest taki wiatr w skrzydła. Generalnie najlepiej by było to zakończyć już tydzień wcześniej, ale nie dało rady. Każda wygrana dla nas teraz jest niezmiernie ważna i tak naprawdę cel jest jeden – przyznał Paweł Przedpełski w rozmowie z klubowymi mediami.
Pozytywny rezultat
Przedpełskiemu zdecydowanie nie wyszły derby w Gorzowie, gdzie zdobył 4 punkty. Zawodnik liczył na szybką poprawę swoją dyspozycji i tak się stało. W Częstochowie zanotował 9 oczek i pokazywał się z dobrej strony choćby na dystansie, gdy wyprzedzał Madsa Hansena. Tor umożliwiał ściganie, co Przedpełski pochwalił.
– To był zdecydowanie lepszy występ. Jedynie ten pierwszy i ostatni bieg tak nie za bardzo wyszedł, ale środek zawodów całkiem fajnie. Tor dziś w ogóle fajnie przygotowany do jazdy, do ścigania, bezpieczny. Także myślę, iż jak ktoś oglądał te zawody, to miał całkiem fajny fun – mówił Przedpełski.
Druga część rywalizacji o utrzymanie w PGE Ekstralidze odbędzie się już w piątek, 18 września o godzinie 20:30. jeżeli nie wydarzy się kataklizm, to Krono-Plast Włókniarz Częstochowa wtedy pożegna się z najlepszą ligą świata. Gezet Stal Gorzów po zwycięstwie będzie czekać na barażowego rywala, którego poznają dwa dni później po finale Metalkas 2. Ekstraligi.
To nie był jego sezon
Paweł Przedpełski w okresie 2026 wrócił na najwyższy poziom rozgrywkowy po rocznej przygodzie w Rzeszowie. Na zapleczu spisywał się znakomicie i był liderem „Żurawi”. Odbudował się uzyskując średnią biegopunktową 2,217 i od razu zdecydował się znów spróbować sił w elicie.
Wychowanek „Aniołów” podpisał kontrakt w Gezet Stali Gorzów, gdzie jest jedynym krajowym seniorem ścigającym się w spotkaniach ligowych. Powrót jednak nie jest udany, ponieważ zdobywa tylko 1,46 oczek na wyścig, co jest najgorszym wynikiem wśród zawodników powyżej 24 lat.















