Dla zawodnika Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski był to pierwszy w karierze start w zawodach Speedway Grand Prix. Dotychczas był rezerwowym podczas rundy w Vojens przed dwoma laty, ale nie otrzymał szansy wyjazdu na tor. W tym sezonie Jakobsen zajął drugie miejsce w finale Indywidualnych Mistrzostw Danii, a to otworzyło mu drogę do otrzymania „dzikiej karty” na rundę Grand Prix w Vojens. Jak przyznawał już kilkukrotnie, spełnił swoje marzenie.
– Marzyłem o tym, żeby znaleźć się w tym miejscu. Dobrze się bawiłem na torze. Było trochę stresująco przez te opady deszczu, mnóstwo wody i brak przyczepności. Po prostu starałem się naciskać na torze. Pokazałem kilka niezłych biegów, popełniłem parę błędów, ale w dzisiejszych warunkach nikomu nie było łatwo – skomentował.
W jego pierwszym starcie doszło do niebezpiecznej sytuacji. W pierwszej odsłonie upadł i został wykluczony Anders Thomsen. Natomiast w powtórce Jakobsen i Andrzej Lebiediew walczyli o pierwsze miejsce. Na prowadzenie wyszedł Lebiediew, ale na drugim łuku mocno go postawiło i wpadł w niego Jakobsen. Duńczyk przyznaje, iż nie mógł wiele zrobić w tej sytuacji.
– Próbował wyprzedzić mnie po zewnętrznej na prostej i wjechać przed mój motocykl, a potem całkowicie zablokował koło. Nie miałem dokąd uciekać – mogłem tylko odpuścić gaz i położyć motocykl, żeby w niego nie wjechać, ale niestety i tak w niego uderzyłem. Tak, naprawdę nie miałem innego wyjścia – stwierdził.
Pojedzie w Grand Prix?
Frederik Jakobsen ma sporą szansę na udział w przyszłorocznej edycji Speedway Grand Prix. Co prawda zajął on siódme miejsce w Grand Prix Challenge, ale dwóch zawodników z tego turnieju jest już adekwatnie pewnych utrzymania w Grand Prix i wywalczyło awans poprzez GPC. W takiej sytuacji przechodzi na kolejnych zawodników. Kacper Woryna zajmie w tej chwili siódme miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu. jeżeli utrzyma on swoją pozycję, to do spowoduje to, iż Frederik Jakobsen będzie stałym uczestnikiem w kolejnym sezonie. Jakobsen uważa, iż jest gotowy na taki ruch.
– Z pewnością bardzo się rozwinąłem jako zawodnik przez ostatnie, dwa lata, więc myślę, iż jestem gotowy. Pokazałem dzisiaj trochę dobrej jazdy. Oczywiście nie mam wpływu na to, jaki będzie ostateczny wynik po zawodach w Toruniu – to już nie zależy ode mnie. Po prostu czekam i zobaczę, co się wydarzy. Powinienem starać się nauczyć jak najwięcej i zebrać tak dużo doświadczenia, jak to możliwe. Zobaczę, co będzie po Toruniu – zakończył.
Ostatnia runda cyklu Grand Prix odbędzie się 26 września w Toruniu. Nasz portal przeprowadzi relację na żywo z tej imprezy.
Frederik Jakobsen














