Żelazna ręka Donalda Trumpa? Gala UFC w Biały Domu prawdopodobnie bez Rosjan

2 godzin temu


Wygląda na to, iż nie zobaczymy rosyjskich zawodników podczas wydarzenia UFC w Białym Domu.

Nie jest tajemnicą, iż hucznie zapowiadana gala UFC, która odbędzie się na terenie Białego Domu w dniu 80. urodzin Donalda Trumpa, stanowi łakomy kąsek dla zawodników. W końcu druga taka okazja, aby wystąpić na tak dużym przedsięwzięciu, prawdopodobnie już nigdy się nie powtórzy. Gdy Trump potwierdził galę w najważniejszym budynku w USA, większość czołowych gwiazd UFC, w tym również Rosjanie, wyraziła chęć wystąpienia na tym wyjątkowym wydarzeniu.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż na gali w Białym Domu żadnych Rosjan nie uświadczymy. Merab Dwaliszwili na kanale Setanta Sports przekazał bowiem, iż otrzymał informacje od UFC, iż jego trzecia walka z Petrem Yanem nie odbędzie się w Waszyngtonie. Powód? Narodowość aktualnego mistrza w kategorii do 61 kilogramów.

UFC poinformowało mnie, iż będę następny w kolejce do walki o pas. Powiedzieli, iż dojdzie do trylogii z Petrem. Przekazali też, iż nasza walka nie odbędzie się w czerwcu w urodziny Donalda Trumpa, bo Petr jest z Rosji i to niemożliwe. Nie pozwolą mu walczyć w Białym Domu.

Merab Dvalishvili revealed that the UFC told him a trilogy fight between him and Petr Yan will not happen at the White House because Petr Yan is from Russia.

"UFC told me our fight will not happen at the White House on Trump's birthday in June, because he is Russian, and… pic.twitter.com/UV3XJVPQ0M

— MMA Pros Pick (@MMA_PROS_PICK_) January 18, 2026

Jeżeli słowa Gruzina się potwierdzą, to decyzja UFC nie powinna nikogo dziwić. Rosja od 2022 roku prowadzi pełnoskalową inwazję na Ukrainę, każdego dnia zabijając naszych wschodnich sąsiadów. Trudno sobie zatem wyobrazić, iż Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, mógłby gościć zawodników z Rosji na trawniku Białego Domu.

Na ten moment Dana White, szef amerykańskiego giganta, nie zabrał głosu w tej sprawie. Co w sumie nie jest dużym zaskoczeniem, ponieważ 56-latek rzadko mówi o szczegółach dotyczących jednej z największych gal w historii Ultimate Fighting Championship. Wiadomo jedynie, iż ustalanie karty walk, negocjacje oraz dopinanie kwestii technicznych rozpoczną się w lutym. Pewnie dopiero wtedy zaczną wypływać wieści dotyczące potencjalnych zestawień.

Polityka a sport

Mieszanie polityki ze sportem to od zawsze temat, który dzieli kibiców. Jedni uważają, iż sportowcy nie są odpowiedzialni za to, co wyczynia ich władza, drudzy zaś twierdzą, iż w niektórych przypadkach zbiorowa odpowiedzialność jest wskazana. Natomiast pojawiają się również głosy, iż takich atletów można dopuścić do międzynarodowych imprez pod warunkiem, iż publicznie potępiają działania swojego rządu.

Problem w tym, iż krytykowanie totalitarnego państwa, szczególnie gdy jest się osobą rozpoznawalną, praktycznie zawsze wiąże się z prześladowaniem politycznym. Dlatego większość sportowców świadomie wybiera milczenie, unikając „wrażliwych” tematów. To rozwiązanie, które nie naraża ich na lincz ze strony rządzących, jednak dla części osób może być postrzegane jako ciche przyzwolenie dla władz.

ZOBACZ TAKŻE: KSW nie zorganizuje głośnej walki pań. Wojsław Rysiewski potwierdza

A co Wy sądzicie na ten temat? Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze.

Idź do oryginalnego materiału