McGregor o walce w Białym Domu. „Moja umowa z UFC jest teraz praktycznie nieważna”

1 godzina temu


Conor McGregor ponownie zabrał głos na temat swojego powrotu do oktagonu UFC. Irlandczyk ujawnił, kiedy zacznie negocjować z największą organizacją MMA na świecie.

W ostatnich tygodniach Conor McGregor nie daje o sobie zapomnieć, zapowiadając wszem wobec, iż niedługo wróci do klatki amerykańskiego giganta. 37-latek – jak w tej chwili większość zawodników – ostrzy sobie zęby na bezprecedensową galę UFC w Białym Domu, która odbędzie się 14 czerwca 2026 roku w Waszyngtonie.

Podczas niedawnego streama Irlandczyka, na którym wraz z synem grał w ROBLOXA, padł temat powrotu do startów. Jak przyznał, cały czas trenuje, aby być gotowym na czerwiec. Co ciekawe, zdradził również, iż jego kontrakt z UFC stracił ważność po tym, jak największa organizacja MMA na świecie związała się z Paramount Plus.

Conor McGregor said he has to negotiate a new contract with the UFC next month

“My contract is essentially void right now.” pic.twitter.com/c7wVzFEkIG

— Happy Punch (@HappyPunch) January 18, 2026

Gwiazdor wyjaśnił, iż jego dotychczasowa umowa z UFC opierała się na procencie od sprzedanych PPV. Jak wiadomo, wraz z wejściem Paramount Plus ten model sprzedaży został porzucony. McGregor dodał, iż negocjacje nowych warunków mają ruszyć w lutym tego roku.

Przypomnijmy, iż nowa era w historii amerykańskiego hegemona rozpocznie się już 24 stycznia, gdy pierwsza gala UFC (konkretnie UFC 324) zostanie wyemitowana w serwisie Paramount Plus. W starciu wieńczącym wspomniane wydarzenie Paddy Pimblett zmierzy się z Justinem Gaethjem.

Kto dla McGregora?

Na ten moment nie wiadomo, z kim potencjalnie mógłby się zmierzyć Conor podczas wydarzenia organizowanego na trawniku najważniejszego budynku w Stanach Zjednoczonych. Z pewnością można wykluczyć Michaela Chandlera, którego wymieniał choćby sam McGregor, ponieważ Dana White, sternik UFC, stwierdził w jednym z ostatnich wywiadów, iż amerykański podmiot nie zamierza wracać do tego zestawienia.

Kilka dni temu o walce z Irlandczykiem zaczął mówić przebywający na emeryturze Jorge Masvidal. Co prawda nie przyznał wprost, iż chodzi o walkę z McGregorem, jednak zapytany o taką możliwość nie zaprzeczył. Ponadto popularny „Gambred” dodał, iż niedługo ogłosi coś, co przypadnie do gustu fanom MMA.

ZOBACZ TAKŻE: „Nie mogę o tym mówić”. Salahdine Parnasse o potencjalnym dołączeniu do UFC

Conor McGregor (22-6) to człowiek, który na zawsze zmienił MMA. To podczas jego rządów konferencje stały się ważnym elementem show, a nie tylko smutną koniecznością, którą trzeba zrealizować, aby promować nadchodzące wydarzenie. Owszem, McGregor nie był pierwszym zawodnikiem, który uprawiał tzw. trash talk, przed Irlandczykiem robił to m.in. Chael Sonnen.

„The Notorious” miał natomiast dużo szczęścia – trafił do UFC w momencie, gdy internet był już powszechnie znaną technologią, a media społecznościowe zaczęły odgrywać coraz większą rolę w życiu ludzi. Szczęściu jednak trzeba pomóc. Charyzma, charakter, charakterystyczny wygląd i ogromne umiejętności – McGregor posiadał to wszystko.

Na koniec warto wspomnieć, iż były mistrz UFC w dwóch kategoriach wagowych ostatnią walkę stoczył ponad pięć lat temu. Irlandczyk przegrał wówczas z Dustinem Poirierem.

Idź do oryginalnego materiału