Carlos Sainz nie jest zadowolony z początku sezonu w wykonaniu Williamsa i wzywa swoją ekipę do gruntownej pracy u podstaw by gwałtownie naprawić sytuację.
Williams, po odpuszczeniu testów w Barcelonie w Bahrajnie próbował przykryć swoje problemy agresywnym programem, jednak gdy sezon Formuły 1 wystartował, prawdziwe tempo Williamsa zostało obnażone.
Do tego doszły problemy z niezawodnością, które dawały się we znaki obu zawodnikom. W kategoriach niespodzianki można było traktować zatem punkty Carlosa Sainza w Grand Prix Chin. Oczywiście w sporej mierze wynikały one z problemów innych kierowców.
“Sczerze mówiąc, zrobiliśmy w tym wyścigu wszystko poprawnie i koniec końców skończyliśmy w czołowej dziewiątce. Gdybyście mnie zapytali przed wyścigiem, powiedziałbym, iż taka pozycja jest niemożliwa” – powiedział Sainz po wyścigu.
Ogólnie jednak Hiszpan nie jest zadowolony z bolidu, którym dysponuje.
“Wiemy, iż jesteśmy zbyt wolni. Jesteśmy zbyt wolni w stosunku do tego, gdzie chcielibyśmy być i zbyt wolni w stosunku do rywali. Po części przyczyną jest waga – wiemy, iż musimy zdjąć kilogramy z auta. Ale jeszcze inną kwestią – bardzo istotną kwestią – jest poziom siły docisku, który musimy poprawić” – mówi Carlos Sainz.
“Nie mamy też najbardziej niezawodnego samochodu. Alex nie był w stanie wystartować w Chinach, opuściliśmy wiele treningów, mając tak wiele problemów. Szczerze mówiąc, musimy się poprawić ponieważ mamy zbyt wiele problemów w zbyt wielu obszarach. Jako zespół musimy naprawdę harować. Mam nadzieję, iż te dwa punkty, które zdobyłem w Szanghaju będą dodatkową motywacją dla wszystkich by wrócić do fabryki i dokopać się do źródła naszych problemów bo nie jesteśmy tam gdzie chcemy i powinniśmy być” – dodaje Hiszpan.
Sainz przyznaje, iż niektóre z ważnych sesji, Williams przez cały czas traktuje jak testy swojego auta, próbując odzyskać czas stracony podczas przedsezonowych testów.
“Przejechałem cały wyścig w Melbourne z uszkodzonym przednim skrzydłem, nie mogąc ocenić balansu samochodu. W Chinach wszystko pracowało tak, jak się spodziewaliśmy i mam nadzieję, iż dla zespołu to była pierwsza realna szansa oceniania samochodu w warunkach wyścigowych i dania feedbacku. Mam nadzieję, iż to będzie również oznaczać, iż będziemy mogli skupić się na poprawianiu ustawień i wszystkich innych rzeczy związanych z osiągami. Musimy jednak zdjąć wagę z auta” – mówi kierowca.
Tym, co póki co wychodzi w Williamsie są starty do wyścigów.
“Starty były dobre od samego początku. W Melbourne miałem mega start, w sprincie i wyścigu w Chinach też. Więc przynajmniej w tym aspekcie możemy dać z siebie wszystko, bo wiemy, iż kierowca może zrobić tu różnicę. To najlepszy aspekt początku tego sezonu” – mówi Sainz.
Na podstawie: planetf1.com

2 godzin temu













