Presja ma sens! Tor Poznań wznowi działalność, ale co dalej?

rallypl.com 2 godzin temu

Sprawa Toru Poznań przyciąga w tej chwili uwagę środowiska wyścigowego w całym kraju. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał 31 marca 2026 roku decyzję, która nakazała wstrzymanie użytkowania instalacji tego obiektu. Skutkiem tego jedyne w Polsce miejsce umożliwiające organizację zawodów międzynarodowych zostało wyłączone z eksploatacji. Zamknięcie bram toru trwało jednak krótko, ponieważ już po dwóch dniach GIOŚ wstrzymał wykonanie własnego postanowienia.

Obiekt może funkcjonować do czasu, aż sprawę ostatecznie rozstrzygnie sąd. Przy uwzględnieniu wniosku Automobilklubu Wielkopolski wzięto pod uwagę ryzyko wystąpienia poważnych strat finansowych oraz realne zagrożenie utraty homologacji FIA. Ważnym powodem był także wpływ tej decyzji na bezpieczeństwo oraz konieczność odwołania zaplanowanych wydarzeń sportowych. Choć środowisko motorsportowe odczuło ulgę, sytuacja pozostaje jedynie rozwiązaniem tymczasowym, a dawne problemy nie zostały w pełni wyeliminowane.

Przyczyny konfliktu lokalnego i urbanizacja

Napięcia wokół toru wynikają z jego położenia. Obiekt znajduje się w granicach administracyjnych Poznania, jednak bezpośrednio graniczy z miejscowością Przeźmierowo. Tor Poznań rozpoczął działalność w 1977 roku i zbliża się do swojego pięćdziesięciolecia. W czasie jego budowy okoliczne tereny były niemal całkowicie niezabudowane. Zabudowa mieszkaniowa pojawiła się znacznie później. Inwestorzy i nowi mieszkańcy korzystali z niższych cen gruntów, które wynikały z bezpośredniego sąsiedztwa toru oraz lotniska.

Spór koncentruje się na małym obszarze, obejmującym głównie dwie ulice: Krańcową oraz Magazynową. Rozbieżne polityki przestrzenne sąsiednich gmin utrudniają wypracowanie porozumienia, które satysfakcjonowałoby obie strony.

Rygorystyczne normy hałasu a status zabudowy

Pomiary wykonane już w 2003 roku wykazały przekroczenia dopuszczalnych norm dźwięku. Doprowadziło to do nałożenia ograniczeń administracyjnych, a obecne regulacje obowiązują od 2009 roku. Standardowy limit hałasu wynosi 55 decybeli, jednak dla ulicy Krańcowej i Magazynowej wyznaczono rygorystyczny poziom 50 decybeli. Wynika to z faktu, iż obszary te sklasyfikowano jako zabudowę mieszkaniową.

Zarządca obiektu wielokrotnie podejmował próby zmiany tej kwalifikacji na teren mieszkaniowo-usługowy. Taka zmiana pozwoliłaby na podniesienie limitów emisji dźwięku. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale do tej pory nie doszło do przełomu w tej materii.

Działania modernizacyjne i techniczne sposoby ochrony

Automobilklub Wielkopolski wdrożył szereg rozwiązań mających na celu ograniczenie uciążliwości obiektu. Wprowadzono surowe regulaminy wewnętrzne, ograniczono czas trwania wybranych wydarzeń oraz zainstalowano ekrany dźwiękochłonne. Tor został również wyposażony w nowoczesny system stałego pomiaru hałasu.

Grzegorz Kozera

Dzięki tym inwestycjom udało się obniżyć poziom emitowanego dźwięku o ponad 4 decybele. Niestety, mimo tej poprawy, parametry wciąż nie pozwalają na pełne spełnienie norm obowiązujących na spornych odcinkach ulic. W 2023 roku postawiono zarządcy ultimatum: dostosowanie się do przepisów lub całkowite zaprzestanie działalności.

Brak rozwiązań prawnych w nowej ustawie o sporcie

Szansą na systemowe rozwiązanie problemu była nowelizacja ustawy o sporcie z jesieni 2025 roku. Dokument ten wprowadził zapisy wyłączające niektóre obiekty sportowe spod ogólnych norm hałasu. Przepisy nie objęły jednak infrastruktury przeznaczonej do sportów motorowych. Sejm odrzucił poprawkę Senatu w tej sprawie, co sprawiło, iż zarządcy torów wyścigowych pozostali bez odpowiednich narzędzi prawnych.

Nagłe zamknięcie obiektu w 2026 roku wywołało natychmiastową reakcję mediów i opinii publicznej. Ministerstwo Sportu i Turystyki podjęło dialog z Polskim Związkiem Motorowym oraz przedstawicielami automobilklubu. Wsparcie zadeklarował także prezydent Jacek Jaśkowiak. Mimo początkowego sceptycyzmu wobec toru, władze miasta Poznania opowiadają się w tej chwili za jego dalszym funkcjonowaniem.

Sytuacja obiektu pozostaje niepewna. Wznowienie aktywności to tylko odroczenie momentu, w którym mogą wrócić negatywne decyzje administracyjne. Bez konkretnych zmian w prawie lub nowej infrastruktury, ryzyko ponownego zamknięcia toru jest przez cały czas wysokie.


Źródło: swiatwyscigow.pl

Idź do oryginalnego materiału