Gala za nami, ale emocje wcale nie opadły. Tym razem iskrzyło nie w klatce, a na linii zawodnik – dziennikarze.
Po FAME 31 dużo mówiło się o pojedynku Denisa Załęckiego z „Don Diego”. Starcie, które miało być jedną z największych bitew wieczoru, ostatecznie nie spełniło oczekiwań. Tempo było zachowawcze, a momentami całość bardziej przypominała sparing niż walkę o wysoką stawkę.
Załęcki grzmi po FAME 31. Ostra wymiana w Freak Show
Na taki obraz pojedynku zwrócili uwagę prowadzący program Freak Show – Hubert Mściwujewski oraz Maciej Turski. Ich komentarze nie spodobały się jednak „Bad Boyowi”, który postanowił odnieść się do nich na żywo, łącząc się telefonicznie ze studiem.
Załęcki nie ukrywał zdenerwowania i jasno zaznaczył, iż rozumie krytykę, ale nie akceptuje sugestii o „ustawionym sparingu”:
– Wystarczyło powiedzieć: walka była nudna, nie pokazałeś się i to bym zrozumiał, bo też tak uważam. Ale po co gadać, iż to był sparing za kilkaset tysięcy złotych?! Ty masz problem, iż zarobiłem grube pieniądze czy co?
Chwilę później jeszcze mocniej podkreślił swoje stanowisko:
– Gdybyś powiedział, iż walka była nudna, iż ci się nie podobała, to bym zrozumiał, ale ty rzuciłeś, iż my sparowaliśmy sobie za kilkaset tysięcy złotych, jakbyś pozazdrościł tych pieniędzy. To są twoje pieniądze czy Boxdela, Pasternaka i Rozpary?
W odpowiedzi Mściwujewski tłumaczył, iż liczył na zupełnie inny scenariusz – agresywny styl, z którego znany jest Załęcki. Dopiero w trakcie rozmowy wyszło na jaw, iż zawodnik miał swoje powody, by nie iść na pełną wymianę. Jak sam przyznał, zmagał się z urazem kolana, który ograniczał jego możliwości i mógł się pogłębić przy bardziej ryzykownych akcjach.
Dyskusja gwałtownie zrobiła się gorąca. Mściwujewski reagował emocjonalnie, nie stroniąc od ostrzejszych słów, natomiast Turski próbował trzymać rozmowę w ryzach. Już na starcie dał jednak jasno do zrozumienia, iż nie da się zdominować:
– Na huki mnie nie weźmiesz.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:
– Na huki to ja cię wezmę na żywo chłopie – odbił Załęcki.
Choć momentami było naprawdę ostro, całość zakończyła się bez większej eskalacji. Strony wyjaśniły swoje stanowiska, ale patrząc na charakter „Bad Boya” – niewykluczone, iż to jeszcze nie koniec tej historii.

58 minut temu















