
Czy będzie transfer z UFC do organizacji FAME? Może nie bezpośredni, ale zawodnik, który jeszcze niedawno walczył dla amerykańskiego giganta – Marek Bujło jest gotowy walczyć z freakiem, i to z freakiem uznawanym za jednego z najlepszych w tej branży.
Marek Bujło odpowiedział na sugestię, jaka pojawiła się w sieci i dotyczyła jego potencjalnej walki we freak fightach. 32-letni „Bujdzilla” krótko po ostatniej wiktorii postanowił zabrać głos w sprawie potencjalnej walki dla FAME.
Kim jest Marek Bujło?
Marek Bujło to jeden z mniej rozpoznawalnych, ale ambitnych polskich zawodników MMA, który miał okazję spróbować swoich sił na największej organizacji MMA na świecie. O jego anonimowości najlepiej świadczy fakt, iż przed angażem do UFC, niewielu kibiców interesowały się tym zawodnikiem. choćby dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski zaznaczał w wywiadach, iż nie śledził wcześniejszej kariery Bujło w MMA.
Swoją karierę „Bujdzilla” budował rekord głównie dzięki solidnym umiejętnościom parterowym oraz dużej odporności na ciosy. Stopniowo zdobywał doświadczenie i budował rekord, który z czasem pozwolił mu na podpisanie kontraktu z UFC.
Jego przygoda z amerykańskim gigantem nie należała jednak do długich. Trafił na mocnego rywala Denzela Freemana, którego poziom sportowy znacząco różnił się od tego, z którym mierzył się wcześniej.
Em uma luta morna, Denzel Freeman vence por decisão unânime (30-27, 29-28, 29-28) o polonęs Marek Bujlo #UFCQatar | #UFCBR pic.twitter.com/FOnTkdTm9N
— Central do MMA (@acentraldomma) November 22, 2025Choć pokazywał momenty dobrej dyspozycji i charakter do walki, nie zdołał na stałe zadomowić się w organizacji. Szybko rozwiązano z nim kontrakt.
Po przygodzie w UFC, Bujło znalazł miejsce w organizacji Masurian Fighting Championship, gdzie wystąpił w miniony weekend na gali w Ełku.
Tam w walce wieczoru MFC 1, Bujło mierzył się z Brazylijczykiem Dirleiem Broenstrupem, którego pokonał przed czasem po ciosach w drugiej rundzie:
- ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot na drodze po tytuł UFC. Jego trener nie ma wątpliwości
Marek Bujło gotowy walczyć z freakiem
Bujło w minionym tygodniu był wymieniany przez dziennikarza Kanału Sportowego – Macieja Turskiego jako kandydat do walki we freak fightach z Denisem Labrygą. Początkowo „Bujdzilla” nie odnosił się do tych słów redaktora prowadzącego program Oktagon Live. Teraz jednak się to zmieniło.
Były zawodnik UFC w taki oto sposób odpowiedział na tamte słowa Turskiego:
„Czuję się wywołany do tablicy po tym, jak Maciek Turski kilka dni temu rzucił na antenie Oktagon Live pomysł mojej walki z Denisem Labrygą.
Milczałem, bo priorytetem był dla mnie wczorajszy pojedynek, a więc czas się odnieść teraz, kiedy bitewny kurz już opadł po wygranej. Pochwalam matchmakerską smykałkę Pana redaktora, interesująca propozycja, zaintrygowała mnie.
Arbi Shamaev, podejmuję wyzwanie o każdej porze dnia i nocy, a więc możesz choćby podpisać kontrakt za swojego podopiecznego, bo widocznie tak to u was działa. Nie wnikam, nie moja sprawa. Podobno chcecie za wielką wodę, a więc czas na wyzwania w docelowej formule na dystansie 3 x 5 minut. Dla was choćby zmienię swoje bieżące plany, które w tej chwili miałem mieć przed sobą na resztę bieżącego roku. Pobijmy się i sprawdźmy, ile prawdy jest w waszych przechwałkach, bo powiedzieć można wszystko, ale na końcu to jedynie klatka dostarczy odpowiedzi. Mnie przez cały czas interesują tylko sportowe wyzwania, a to byłoby jedno z nich. Finalnie oczywiście wszystko zależy wyłącznie od organizacji, ale moje stanowisko już znacie.
To jak, zatańczymy?”
napisał Bujło w relacji na Instagramie.

A Wy widzielibyście Marka Bujło w FAME? Czy potencjalna walka z Denisem Labrygą jest dla Was atrakcyjna?

1 dzień temu
















