“Yuki działał na niego jak czerwona płachta na byka”

23 godzin temu



Helmut Marko zdradza kolejny powodów, dla którego Yuki Tsunoda tak długo nie trafiał do Red Bulla. Jest on związany z Adrianem Neweyem.

Po czterech latach jazdy w ekipy RB, Yuki Tsunoda wreszcie doczekał się swojej szansy w Red Bullu. Potrzeba było jednak do tego fatalnych występów Liama Lawsona i (według Helmuta Marko) odejścia Adriana Neweya.

“Przez długi czas Yuki miał wizerunek kierowcy nierównego i popełniającego głupie błędy tu i tam. Tak stało się w ubiegłym roku w Meksyku, gdy zaczynał się dla nas okres decyzji na temat składu na 2025 rok” – wyjaśnia Helmut Marko dla Kleine Zeitung.

“Z Lawsonem było dokładnie odwrotnie na początku. Wszedł i od razu notował dobre wyniki, niezależnie od tego, jak duża była presja” – dodaje doradca Red Bulla.

Przyznaje on, iż zatrudnienie Lawsona ostatecznie okazało się błędną decyzją, ale co ciekawe, Austriak znalazł winnego tak długiego zwlekania z zatrudnieniem Tsunody.

Kierowcy Red Bulla przejechali showrun ulicami Tokyo.#F1 #F1pl #VaF1 #Elevenf1 #JapaneseGP #GPJaponii pic.twitter.com/p8lvcoKJVh

— powrotroberta.pl (@powrotroberta) April 2, 2025

“Ogólnie wiele może zależeć od jednego incydentu” – mówi Marko i przywołuje przykład Grand Prix Wielkiej Brytanii 2022. “Gdy Tsunoda wjechał w samochód Gasliego i części uszkodziły podłogę auta Maxa Verstappena, Adrian Newey był wściekły. To kosztowało Maxa zwycięstwo w wyścigu”.

“Od tego momentu Yuki działał na Adriana jak czerwona płachta na byka. Teraz jednak Neweya nie ma, a Yiki ciężko pracował nad sobą” – dodaje Marko.

Odejścia Adriana Neweya z Red Bulla zostało ogłoszone 1 maja, a od połowy roku nie pracował on już z zespołem w Formule 1.



Idź do oryginalnego materiału