Burza wokół dmuchanych band. Będą kolejne protesty?!

speedwaynews.pl 19 godzin temu

W ostatnich dniach niezwykle dużo możemy usłyszeć w temacie dmuchanych band w żużlu. Cała rozmowa rozpoczęła się od koszmarnego w skutkach upadku Taia Woffindena, ale wychodzi na to, iż czeka nas mała rewolucja w temacie bezpieczeństwa zawodników. Każdy z obiektów w naszym kraju przejdzie dodatkową kontrolę, która będzie miała na celu sprawdzenia czy dmuchana banda jest wkopana na odpowiednią głębokość. Zgodnie z zaleceniami Leszka Demskiego ma to być co najmniej 10 centymetrów.

We wtorek swoje zastrzeżenia do sposobu zamontowania dmuchanej bandy w Rybniku mieli zawodnicy Fogo Unii Leszno. Przedstawiciele „Byków” postawili na swoim i mimo obecności sporej grupy kibiców na trybunach zdecydowali, iż nie wyjadą na tor przy ulicy Gliwickiej 72. Dlatego też na chwilę przed planowaną godziną rozpoczęcia spotkania spakowali się do busów i odjechali. W tym samym czasie swój trening rozpoczął INNPRO ROW Rybnik i kibice mogli, chociaż w jakimś stopniu zaspokoić głód żużla.

Dzień później zawodnicy Moonfin Malesa Ostrowa Wielkopolskiego mieli rywalizować w Grudziądzu. Wersja Kamila Brzozowskiego mówiła, iż do sparingu nie dojdzie z powodu problemów kadrowych ostrowian, ale nowe światło na tę sprawę rzucił Norbert Krakowiak. W jednym z wywiadów otwarcie powiedział bowiem, iż chodzi o sprawę dmuchanej bandy i tego, iż nie chcą ryzykować utratą zdrowia przed startem sezonu.

Swoje pretensje do montażu „dmuchańców” w Bydgoszczy miał też Piotr Pawlicki. Ostatecznie jednak Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie zbojkotował zawodów, ale Mariusz Staszewski nie miał możliwości skorzystania z usług krajowego zawodnika. Ten poprosił go bowiem o zwolnienie z jazdy tego dnia. Wobec kolejnego osłabienia (Włókniarz nie miał także do dyspozycji Jasona Doyle’a, Wiktora Lamparta i Phillipa Hellstrom-Bangsa) nie dziwi zatem końcowy wynik, który był zdecydowanie na korzyść drużyny z zaplecza PGE Ekstraligi.

Czas pokaże jakie będą kolejne ruchy. W kuluarach można usłyszeć jednak, iż w sprawie bezpieczeństwa nie będzie taryfy ulgowej, a w razie potrzeby sędziowie będą „gwizdać” walkowery. Wobec tego od środy trwa ogólnopolska mobilizacja, która ma na celu wkopanie band na 10 centrymetrów. Jeszcze we wtorek trwały prace w Rybniku, zaś dzień później rozpoczęły się także m.in. w Lesznie i Rzeszowie.

Naprawa dmuchanej bandy
Piotr Pawlicki
Idź do oryginalnego materiału