Wyświechtany frazes, ale… to już musi być ten sezon

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Abramczyk Polonia Bydgoszcz od kilku lat nieskutecznie próbuje sforsować bramy PGE Ekstraligi. Z każdym kolejnym rokiem jednak Bydgoszczanie do swojej układanki dokładali jeden bardzo mocny element. Przed sezonem 2024 do klubu powrócił Krzysztof Buczkowski, rok później to samo uczynił Szymon Woźniak, natomiast teraz dołączył jeszcze Wiktor Przyjemski. Wydawało się, iż już ściągnięcie Woźniaka będzie wystarczyło do upragnionego celu jednak Fogo Unia Leszno miała jeszcze mocniejszy skład. Teraz z kolei wydaje się, iż Polonia pozostało znacznie silniejsza, natomiast najgroźniejsi rywale mają słabsze składy niż wspomniana Unia. W czym tkwi siła Polonii? Przejrzyjmy zestawienie formacja po formacji.

Obcokrajowcy

Na ten temat zostało powiedziane i napisane już wszystko, ale z kronikarskiego obowiązku należy nadmienić, iż w Bydgoszczy jest więcej chętnych do jazdy niż miejsc w składzie. jeżeli chodzi o zawodników zagranicznych, w kadrze znajdują się tacy zawodnicy jak Kai Huckenbeck, Aleksandr Łoktajew oraz Tom Brennan. Dwaj pierwsi to zawodnicy już uznani na rynku Metalkas 2. Ekstraligi, rokrocznie plasując się w ścisłej czołówce rankingu indywidualnego. Huckenbeck w minionym sezonie uplasował się na piątej pozycji w tym zestawieniu, natomiast Łoktajew został sklasyfikowany trzy lokaty niżej. Tom Brennan natomiast wykonał spektakularny progres względem sezonu 2024, niemalże dobijając do średniej dwóch punktów na bieg. Śmiało można założyć, iż każdy z tej trójki byłby jednym z liderów każdego z klubów Metalkas 2. Ekstraligi.

Formacja krajowa

Równie imponująco przedstawia się krajowa formacja „Gryfów”, w skład w której wchodzą Szymon Woźniak oraz Krzysztof Buczkowski. Woźniak po wielu latach spędzonych w PGE Ekstralidze zszedł ligę niżej. Miewał co prawda wpadki, jednak ostatecznie ze średnią 2,230 był najskuteczniejszym zawodnikiem Polonii, rzutem na taśmę mijając Huckenbecka. Buczkowski natomiast to król bydgoskiej orbity, który ma jednak swoje problemy w meczach wyjazdowych – choć średnia wyjazdowa 1,902 oczywiście wstydu nie przynosi.

Formacja młodzieżowa

Jeśli znakomicie na papierze wyglądają bydgoscy seniorzy, to co powiedzieć o ich juniorach? Dość powiedzieć, iż Wiktor Przyjemski oraz Maksymilian Pawełczak to aktualni mistrz oraz wicemistrz Polski w kategorii juniorów. Przyjemski w minionym sezonie plasował się w ścisłej czołówce najlepszych zawodników PGE Ekstraligi, gdzie zdobywał średnio grubo ponad dwa punkty na bieg. Ostatnio natomiast na zapleczu startował w 2023 roku i w wieku 18 lat był…najskuteczniejszym żużlowcem rozgrywek. Warto nadmienić, iż Abramczyk Polonia Bydgoszcz nie zakontraktowała żadnego seniora U24 i to właśnie Przyjemski ma pełnić tę rolę. W razie potrzeby jednak będzie mógł nie tylko wskoczyć na pozycję młodzieżowca (6/7-14/15), ale też jako zawodnik spod numeru 8/16 i choćby wówczas będzie mógł po razie zastępować każdego z podstawowych młodzieżowców.

Maksymilian Pawełczak co prawda ma za sobą tylko dwa mecze ligowe, jednak już zdążył zwrócić na siebie uwagę całej żużlowej Polski. 16-latek w debiucie bez kompleksów radził sobie z zawodnikami z cyklu Grand Prix i domowe starcie z Gezet Stalą Gorzów zakończył z dorobkiem dziesięciu punktów i bonusa. Wydaje się więc, iż Pawełczak na własnym torze może być groźny dla absolutnie każdego.

Nie należy też zapominać o Kacprze Andrzejewskim. Wiele wskazuje na to, iż to właśnie on będzie uzupełnieniem składu. 18-latek co prawda odstaje poziomem od wyżej wymienionej dwójki, jednak wielokrotnie w minionym sezonie pokazywał, iż stać go na rywalizację nie tylko z innymi młodzieżowcami, ale może rzucać też rękawice seniorom. W tym roku raczej nie będzie od niego wymagało się zbyt wiele, ma jedynie dorzucać punkty na swoich rówieśnikach.

Jak nie teraz to…nigdy

Podsumowując, Abramczyk Polonia Bydgoszcz dysponuje siłą jakiej nie miał od lat żaden zespół na zapleczu. Można powiedzieć, iż porażką będzie nie tyle brak awansu, co każdy mecz zakończony innym rezultatem niż przekonujące zwycięstwo „Gryfów”. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, iż bydgoscy kibice największe emocje powinni czuć w związku z wyborem składu meczowego oraz obsadą biegów nominowanych. Historia jednak w przypadku Bydgoszczan jest bezlitosna, a nie można rozdawać awansu już przed startem rozgrywek i choć wydaje się, iż nikt ani nic nie powinno im stanąć na drodze do końcowego triumfu, to spokój w Bydgoszczy będzie można poczuć dopiero w połowie września po zakończeniu dwumeczu finałowego.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
Idź do oryginalnego materiału