Osiem zawodniczek, dwa biegi, cztery wyraźne kandydatki do medali - tak wyglądał finał rywalizacji na 400 metrów kobiet w halowych mistrzostwach świata w Toruniu. Jedną z nich była Natalia Bukowiecka, która na lekkoatletycznym mundialu pod dachem nigdy dotąd nie zdobyła indywidualnego medalu. A teraz na nią patrzyła cała Polska, pokładała nadzieję w podopiecznej trenera Marka Rożeja. A ona pobiegła w pierwszej serii. I po wbiegnięciu na metę niczego nie była pewna.