Wyniki NBA: Znakomity Brunson! Po niesamowitej końcówce Knicks wygrywają pierwszy mecz finału NBA!

2 tygodni temu

Finały NBA rozpoczynamy z przytupem. Największe gwiazdy obu zespołów miały spore problemy ze skutecznością, ale w kluczowym momencie to Jalen Brunson zachował więcej zimnej krwi i stanął na wysokości zadania. Knicks pokonali Spurs w ich własnej hali i to oni obejmują prowadzenie w tej serii.

Buty i ubrania AIR JORDAN i NIKE za połowę ceny! 4000 produktów w nowej promocji!

San Antonio Spurs – New York Knicks 95:105 (0-1)

Statystyki

  • Do samego końca pod znakiem zapytania stał występ Mitchella Robinsona, który w poprzednim tygodniu przeszedł operację złamanego małego palca i prawej dłoni. Ostatecznie środkowy pojawił się na parkiecie Game 1 i w końcowym rozrachunku spędził na nim 13 minut.
  • Autorem pierwszych punktów w tegorocznych finałach NBA był Jalen Brunson, który już po kilkunastu sekundach trafił swoją pierwszą trójkę tej nocy. San Antonio Spurs momentalnie odpowiedzieli poprzez punkty Victora Wembanyamy, ale po pięciu z rzędu oczkach OG’ego Anunoby’ego oraz wsparciu Josha Harta to przyjezdni utrzymywali się na prowadzeniu (4:10).
  • W kolejnych chwilach swoje dołożył jeszcze Karl-Anthony Towns, ale przy wyniku 7:14 w szeregi New York Knicks zaczęły wkradać się błędy, a ich ofensywa przestała funkcjonować prawidłowo. Wszystko to przełożyło się na skuteczność NYK, która w pierwszej kwarcie wynosiła zaledwie 33,3% z gry i 27,3% zza łuku.
  • Stratę zaliczył w międzyczasie Brunson, a po drugiej stronie parkietu swój popis zaliczał wówczas Dylan Harper, który najpierw wyegzekwował dwa rzuty osobiste, potem zaliczył skuteczną akcję 2+1, po czym trafił zza łuku (19:14). Niemoc przyjezdnych przerwała dopiero trójka Landy’ego Shameta, na którą odpowiedział jednak Julian Champagnie (22:17).
  • Jeszcze w pierwszej odsłonie serca sympatyków NYK z pewnością stanęły nam na kilka dobrych chwil. Po kolejnej trójce Champagnie, która wyprowadziła gospodarzy na 8-punktowe prowadzenie, Harrison Barnes – faulowany przez Shameta – wpadł w kolano Brunsona, na którego twarzy pojawił się grymas bólu. Rozgrywający chwilowo opuścił parkiet i udał się choćby do szatni, ale ostatecznie wrócił do gry.

  • Nie był to jednak koniec problemów Knicks, bo w kolejnym ataku Spurs postawili kropkę nad „i” przy swojej serii punktowej 20:3, dzięki czemu wypracowali sobie dwucyfrową przewagę (27:17). W porę przebudził się jednak Mikal Bridges, a na początku drugiej kwarty punktowali również zmiennicy, którzy zbliżyli NYK na trzy oczka.
  • W drugiej odsłonie Spurs przez dłuższą chwilę utrzymywali się na prowadzeniu różnicą jednego/dwóch posiadań. W międzyczasie atakujący kosz Brunson znów musiał radzić sobie z bólem, bo po twardym lądowaniu na jego kostce stanął Luke Kornet. Choć sędzia Scott Foster stał tuż obok, to nie dopatrzył się w tym zagraniu przewinienia.

  • Po tej akcji Spurs udało się ukłuć rywala. Brunson wspiął się na wyżyny swoich możliwości i trafił trzy razy z rzędu, dając przyjezdnym prowadzenie (37:38). Ostrogi poszły następnie na wymianę ciosów, które zakończyły lepiej, bo tuż przed przerwą po punktach De’Aarona Foxa i pudle Townsa zza łuku trafił nie kto inny, jak Champagnie, który do przerwy miał na swoim koncie 15 punktów i sześć zbiórek (55:48).

  • Po powrocie na parkiet podopieczni Mitcha Johnsona wrzucili wyższy bieg i rozpoczęli budowę swojej przewagi. Podczas gdy Nowojorczycy walczyli z nieskutecznością, raz za razem trafiali m.in. Wembanyama i Stephon Castle, kiedy trafił też Harper, przewaga Ostróg wzrosła do 14 oczek (65:51).
  • Knicks nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. Podczas gdy Brunson nie mógł się wstrzelić (2/7 z gry w 3Q), na wysokości zadania stanęli Towns (10 pkt, 4/5) i Shamet (5 pkt, 2/2), a przewaga San Antonio z minuty na minutę topniała. Po serii trafień KATa w końcu trafił też Brunson, który doprowadził tym samym do remisu (71:71).
  • To właśnie z remisem na tablicy rozpoczęliśmy również czwartą odsłonę tej rywalizacji. Nieco lepiej weszli w nią goście z Wielkiego Jabłka, którzy za sprawą przede wszystkim Anunoby’ego utrzymywali się na skromnym prowadzeniu (81:86). Castle oraz Devin Vassell jednak czuwali i na nieco ponad siedem minut przed ostatnią syreną znów mieliśmy remis (86:86).
  • W połowie ostatniej odsłony doszło do nietypowej sytuacji. Na parkiecie pojawił się kibic, który chciał zrobić sobie zdjęcie z Wembym. Niezależnie od intencji, sytuacja ta stwarza zagrożenie dla zdrowia zawodników, wobec czego mecz został chwilowo przerwany.

  • W najważniejszy fragment spotkania również lepiej weszli Knicks, którzy zaliczyli wówczas serię 8:0 autorstwa tylko i wyłącznie Brunsona. Przyjezdni raz jeszcze stracili jednak koncentrację, bo tym razem to Wemby przejął kontrolę nad meczem i również niemal w pojedynkę doprowadził do remisu (94:94).
  • Wówczas ponownie na wysokości zadania stanął jednak Brunson. Najpierw po podaniu Bridgesa trafił zza łuku, a po tym, jak Fox spudłował swoją próbę z niespełna trzech metrów, dwa rzuty osobiste zaliczył Bridges.W kolejnej akcji próbując minąć rywala Wemby odbił piłkę od swojej stopy, a po spokojnie przygotowanym ataku Brunson raz jeszcze trafił (95:101).
  • Presja była wówczas po stronie gospodarzy. Odpowiedzialność wziął na siebie Wembanyama, który ponownie nie trafił zza łuku. Fox musiał faulować OG Anunoby’ego, który zachował zimną krew i pewnie wykorzystał oba rzuty wolne. Kolejny atak Spurs również zakończył się niepowodzeniem i to już przy wznowieniu piłki. Anunoby ponownie stanął więc na linię rzutów wolnych, gdzie znów nie zawiódł i ustalił tym samym końcowy rezultat.
  • — Czuliśmy, iż nie zagraliśmy dobrze. Jestem przekonany, iż San Antonio czuli się tak samo — rozpoczął swoją konferencję prasową trener Mike Brown. — W pierwszej połowie mieli 24 punkty po kontratakach, a w drugiej tylko dziewięć. Wykonaliśmy więc lepszą pracę przy wracaniu pod własny kosz. Nie możemy się ociągać — dodał.
  • Solidne zawody rozegrał Jalen Brunson, autor 30 punktów (12/31 z gry), z czego 13 w czwartej kwarcie. Na ogromne wyróżnienie zasłużył Karl-Anthony Towns, zdobywca double-double w postaci 18 oczek i 12 zbiórek. Aż 15 piłek zebrał natomiast Josh Hart, który dorzucił do tego sześć asyst i cztery przechwyty, choć też tylko trzy punkty.
  • Problemy ze skutecznością miał też Victor Wembanyama, który pomimo podwójnej zdobyczy (26 punktów, 12 zbiórek, 3 bloki) zaliczył też sześć strat i był 6/21 z gry i 2/9 zza łuku. Stephon Castle dorzucił 17 punktów i osiem zbiórek. Po świetnej pierwszej połowie Julian Champagnie przygasł nieco w drugiej i po przerwie zdobył tylko jedno oczko (16 punktów, 10 zbiórek).
  • — [Wemby] spudłował kilka pierwszych rzutów. Musimy go napędzać i zapewnić mu miejsce w stronę parkietu, niezależnie czy przez zasłony, czy przy rozpoczynaniu naszych ataków. Potrzebujemy nakładać presję na obręcz i siłę w pomalowanym. [Knicks] wykonali świetną pracę pod względem gry fizycznej — mówił o problemach lidera swojego zespołu trener Mitch Johnson.
  • — Zgadzam się z trenerem. Każdy zespół broni inaczej i na pewno znajdę na to odpowiedź. Byłem dziś kiepski, nie ma w tym nic bardziej skomplikowanego — komentował Francuz na konferencji prasowej. — To było szybkie. Myślę, iż pozwoliliśmy temu wyślizgnąć się za naszych rąk — dodał o utracie 14-punktowego prowadzenia w trzeciej kwarcie.
  • Spurs tracą przewagę własnego parkietu, ale drugi mecz również rozegrają przed własną publicznością. Game 2 rozpocznie się w nocy z piątku na sobotę o godzinie 02:30 czasu polskiego. Następnie rywalizacja przeniesie się do Madison Square Garden.

Buty i ubrania AIR JORDAN i NIKE za połowę ceny! 4000 produktów w nowej promocji!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału