Gwiazdor Los Angeles Lakers zwrócił się przede wszystkim do Jalena Brunsona. Doncić pochwalił swojego byłego kolegę z Dallas Mavericks, podkreślając jego mentalność zwycięzcy, która wyróżnia go spośród innych gwiazd NBA.
Luka Doncić i Jalen Brunson grają dla drużyn po przeciwnych stronach koszykarskiej mapy, ale to nie znaczy, iż nie potrafią docenić swojej gry. Jako dwaj liderzy swoich drużyn, Doncic i Brunson darzą się szacunkiem, co niewątpliwie wynika z ich czteroletniej współpracy wDallas Mavericks.
Minęły lata od wspólnych występów w Mavs, ale obie gwiazdy nigdy nie straciły kontaktu. Po zwycięstwie New York Knicks, Doncić wydał oświadczenie, w którym docenił Brunsona, który za swoje osiągnięcia został wybrany MVP Finałów.
-Przede wszystkim, to świetny facet. Ma mentalność zwycięzcy, co wyróżnia go na tle innych zawodników – powiedział Luka w programie „Drafteados”. -Rozmawiamy cały czas. Rozmawialiśmy przed ostatnim meczem. Powiedziałem, iż robota jeszcze nie jest skończona. Po meczu numer pięć pogratulowałem mu tytułu – dodał.
Zanim Luka został graczem Los Angels Lakers, był sensacją NBA już od pierwszego sezonu w Mavericks (2018-19). Wraz z Brunsonem, który został wybrany w tym samym drafcie (z 33. numerem) co Luka, pomógł drużynie osiągnąć sukces na Zachodzie, docierając aż do finałów Konferencji Zachodniej (2022). Jednak zaledwie kilka miesięcy później Brunson trafił do New York Knicks, gdzie gra do dziś.
Relatywnie rzecz biorąc, kooperacja Brunsona i Doncicia nie trwała długo, ale sporo w tym czasie osiągnęli. Razem przekształcili Mavericks z drugoplanowej drużyny na Zachodzie w pretendenta do tytułu, udowadniając, iż łączy ich prawdziwa chemia zarówno na boisku, jak i poza nim. Niestety, z powodu kluczowych błędów Mavs, duet nie utrzymał się zbyt długo. Władze klubu z Teksasu zwlekały z nowym kontraktem, a Brunson był wolnym agentem, co wykorzystali Knicks.
Kiedy więc Brunson zdobył mistrzostwo dla Knicks jako lider, Luka mógł poczuć odrobinę zazdrości. Zamiast tego Doncić pochwalił go w całej okazałości, mimo iż Brunson zrobił to, czego nie udało się Słoweńcowi do tej pory w Lakers.
Oprócz niesamowitego talentu, to, co czyni Brunsona tak wyjątkowym (zdaniem Dončicia), to jego duch rywalizacji i mentalność zwycięzcy. Niezależnie od scenariusza, Jalen nigdy się nie poddaje, co widzieliśmy w tegorocznych finałach, kiedy pomógł Knicks w odrobieniu 29 punktów straty w czwartym meczu finałowej serii.
Jako lider, Brunson zawsze wymaga od swoich kolegów z drużyny odpowiedzialności, ale sam również stawia sobie najwyższe standardy. To właśnie pomaga mu raz po raz odnosić sukcesy i dzięki temu stał się bohaterem nowojorskich Knicks. Dla Luki awans Brunsona nie był zaskoczeniem i spodziewa się, iż Knicks będą konkurencyjni przez wiele lat.
Lakers tymczasem wciąż mają długą drogę do przebycia, zanim znów będą mogli nazywać się mistrzami. Podobnie jak Jalen, Luka Doncić przyjął postawę „nigdy się nie poddawaj”, ale może zdziałać niewiele, jeżeli skład nie będzie na najwyższym poziomie. Dlatego tego lata presja będzie spoczywać na władzach Lakers, aby zapewnić Luce wsparcie, na jakie zasługuje.

4 godzin temu










