Piotr Pawlicki jest wychowankiem leszczyńskiej Unii. Ten zawodnik od samego początku kariery znany jest z nieustępliwości na torze i twardej jazdy. Przez ostatnie trzy sezony Pawlicki krążył po Polsce szukając miejsca, w którym będzie w stanie wrócić do swojej najlepszej dyspozycji. W tym czasie reprezentował barwy klubów z Wrocławia, Zielonej Góry i Częstochowy. Mimo tego nie zapominał o swoim macierzystym klubie, o czym wspomniał w rozmowie dla mediów klubowych wielkopolskiej drużyny.
– Kibicowałem oczywiście Unii jak jeździła mecze oglądałem często, ale jak wszedłem tutaj na stadion to łezka się zakręciła w oku. Wtedy faktycznie odczułem, iż tęskniłem. – przekonuje Pawlicki
Pawlicki dla leszczyńskiego klubu zdobywał punkty od 2012 roku i robił to nieprzerwanie przez jedenaście sezonów. Mimo ofert od innych zespołów był wierny swojemu domowi. Zawodnik Fogo Unii zdradził co wiąże go zarówno z klubem, jak i miastem.
– Myślę, iż to jest większość mojego życia i dlatego też wiąże mnie z tym miejscem dużo emocji. Jest to też moja rodzina, moje rodzinne miasto i tu się wychowałem. Z Unią i z miastem łączy mnie bardzo dużo. – opowiada o swoim przywiązaniu do Leszna 31-latek
Leszczynianin podkreśla, iż te ostatnie sezony wiele mu dały. Warto zaznaczyć, iż szczególnie ten w ekipie częstochowskiego Włókniarza był dla niego szczególnie udany. Według niego doświadczenia zebrane w innych klubach zaprocentują w nadchodzącym sezonie. Jednocześnie zdradza, iż dotrzymał obietnicy w kwestii powrotu do Unii.
– Przez te 3 lata zyskałem bardzo dużo doświadczenia wartościowego dla mnie. Poznałem wielu nowych ludzi. Przyszedł moment, na który miałem nadzieje iż ten moment nadejdzie. Odchodziłem z Unii to przy stole pamiętam jak prezesowi mówiłem: dajcie mi się odbudować, wrócę. Chciałbym prowadzić tą drużynę już nie jako zawodnik drugoliniowy, a jeden z liderów i do tego doszło. – zdradza Pawlicki
31-letni były złoty medalista m.in. finałów IMP czy DMP docenia to jacy ludzie znaleźli się aktualnie w Lesznie i wierzy w siłę swojego zespołu. Również podkreśla, iż jest bardzo dobrze przygotowany do rywalizacji w 2026 roku na poziomie PGE Ekstraligi.
– Ja o swoją formę i formę mojego teamu czy sprzętu się nie martwię. Jestem optymistycznie bardzo nastawiony na sezon. Świetną mamy drużynę, trenera, wszystko tak naprawdę jest poukładane. – kończy Pawlicki
Piotr Pawlicki














